4. PKO Bieg Charytatywny w Warszawie. Pobiegli dla...

4. PKO Bieg Charytatywny w Warszawie. Pobiegli dla najmłodszych [ZDJĘCIA, WIDEO]

AIP

Polska

Aktualizacja:

Polska

Ta sama godzina, 12 miast, 12 stadionów lekkoatletycznych, tysiące zawodników i setki tysięcy złotych na posiłki dla dzieci. Tym razem w pomoc zaangażowano także kibiców. - To jest niesamowita inicjatywa. Możemy pobiec i możemy pomóc- mówi Karolina Gorczyca, ambasadorka wydarzenia w w Warszawie, gdzie uczestnicy pokonali 2587 okrążeń. Zwycięzcami zostali zawodnicy drużyny Banda Dronbo. Łączenie w całej Polsce udało się przebiec 34 796 okrążeń, tym samym poprawiając wynik z zeszłego roku.
4. PKO Bieg Charytatywny w Warszawie. Pobiegli dla najmłodszych [ZDJĘCIA, WIDEO]
1/201
przejdź do galerii

©fot. Szymon Starnawski

Impreza biegowa łącząca przyjemność biegania z niesieniem pomocy potrzebującym? Tak. W sobotę, 15 września, na 12 stadionach lekkoatletycznych w całej Polsce pod hasłem „Pomagamy z każdym krokiem”, odbył się 4.PKO Bieg Charytatywny.

Tłumy biegaczy i kibiców stawiły się w sobotę, 15 września, na stadionie warszawskiego AWF- u. To wyjątkowa impreza, gdzie łączy się sportowy duch i chęć niesienia pomocy. Akcja PKO Bieg Charytatywny to ogólnopolska inicjatywa PKO Banku Polskiego, która odbywa się co roku we wrześniu w dwunastu polskich miastach. W tym samym czasie na stadionach lekkoatletycznych pięcioosobowe drużyny biorą udział w sztafecie. Jednak nie jest to zwykły bieg.
Akcja charytatywna, którą organizuje PKO Bank Polski, to bieg, w którym nie ma mety. Liczą się okrążenia - im więcej okrążeń wykona dana drużyna, tym więcej posiłków zostanie przekazanych potrzebującym dzieciom. Pieniądze na ten cel przekazuje Fundacja PKO Banku Polskiego.

- Lubię się angażować w akcje charytatywne i pomagać. Jeżeli ta pomoc daje mi jeszcze przyjemność, to dlaczego nie? Myślę, że z tego samego powodu jest tak dużo chętnych do udziału w tej akcji- mówi Karolina Gorczyca, ambasadorka wydarzenia w Warszawie. - To wymaga tylko przyjścia i pobiegnięcia. Dużo ludzi chce pomagać, a tutaj mają możliwość pomocy w zupełnie inny sposób, niż przekazanie pieniędzy. Tutaj mogą pomóc swoją obecnością- dodaje.


Bieg główny miał formę sztafety. Każdy uczestnik z pięcioosobowej drużyny miał za zadanie przebiec w ciągu godziny przynajmniej jedno okrążenie stadionu, czyli 400 m. Jednak to nie wszystko. To również możliwość spędzenia czasu z rodzinną i przyjaciółmi. Jak tłumaczą uczestnicy biegu, to przyjemny bieg i okazja do spotkania osób, które się lubi.

- Dlaczego warto wystartować? Ponieważ niezbyt dużym wysiłkiem pomagamy wielu organizacjom i to jest istotne. Człowieka poznaje się po czynach, a nie po tym, co mówi, w związku z tym, jeśli zadziała, jeśli pobiegnie, to nie jest duży koszt za pomoc dla setek, a nawet tysięcy dzieci, którym poprzez ten bieg pomagamy- wyjaśnia Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego.

Aby urozmaicić całą imprezę, w tym roku do akcji zmobilizowano kibiców. Żeby pomóc, wystarczyło stworzyć ekipę i wspierać swoją sztafetę. Najskuteczniej dopingujące zespoły kibiców czeka wyróżnienie. Będą mogły wskazać cel charytatywny, na który Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże 10 tys. zł. Bank może też zwiększyć o tę kwotę darowiznę na dożywianie dzieci.

- Chcieliśmy wprowadzić nowy element do akcji a przy okazji zaangażować rodziny naszych sztafecistów, stąd pomysł, żeby w akcję włączyć kibica- mówi Głębicka.- Co ważne, nie dla wszystkich starcza pakietów startowych, więc chcemy im to tym ludziom w jakiś sposób zrekompensować. Chcemy, żeby te biegi były żywe, żeby nasi kibice aktywnie pomagali właśnie przez kibicowanie- tłumaczy Głębicka.

Również najmłodsi wsparli potrzebujących. Przed głównymi zawodami odbył się PKO Bieg Charytatywny Młodych, czyli biegi krótkodystansowe dla dzieci w wieku od 4 do 12 lat.

- To co tutaj widzieliśmy, to jest niesamowite. Czasami przekraczając metę ledwo żyją. To pokazuje, że dzieciaki nie kalkulują, biegną ile siłę w nogach, czasami nawet do „odcięcia, brakuje im tchu. Dorośli w takich momentach zaczynają się asekurować, a dzieciaki idą na maksa tutaj i to jest piękne- mówi Gorczyca.

Oczywiście zawody biegowe to rywalizacja. Pomimo szczytnego celu, większość zawodników miało postawione dość mocne cele. - Wiadomo, że przychodzimy tutaj, żeby pomóc dzieciakom, bo zbieramy na posiłki dla nich, ale przy okazji takich imprez zawsze czuć nutę rywalizacji. Startują tutaj amatorzy, jak i profesjonalni biegacze- mówi Gorczyca.

Potwierdza to Roksana, uczestniczka biegu. Jak tłumaczy w jej drużynie większość osób biega biegi długie, nawet bardzo długie.

- Mamy w swojej grupie mistrza Polski na dystansie 1 tys kilometrów. Ale traktujemy ten bieg jako nowe doświadczenie i przede wszystkim fajną zabawę- dodaje.

Z kolei inny uczestnik biegu Damian mówi, że celem jego drużyny jest pokonanie 33 okrążeń wokół stadionu. W ten sposób chcą pokonać rekord kapitana drużyny z zeszłego roku. Od razu koleżanka z drużyny dodaje, że tego typu imprez powinno być jeszcze więcej. - Bardzo się cieszymy, że są organizowane takie akcje w których można pomagać dzieciakom, a przy okazji robić to, co się lubi, czyli biegać i aktywnie spędzać czas- mówi Joanna.

- Zawsze jest nutka rywalizacji, to są zawody sportowe, także gdyby tej rywalizacji nie było, to czegoś by zabrakło. To zawsze pomaga i podkręca atmosferę- dodaje Roksana.

Rywalizacja jest bardzo ważna w tego typu imprezach. Jednak wszystkich uczestników łączy jedno, chęć niesienia pomocy innym. Większość osób startuje w innych tego typu akcjach charytatywnych.

- Jesteśmy grupą, która lubi pomagać innym i lubimy biegać ze sobą i dla innych. Bierzemy udział w wielu biegach charytatywnych. Jeżeli jest taki szczytny cel, to nawet chętniej w nim uczestniczymy, niż w innych- mówi Katarzyna, uczestniczka biegu. - Wynik jest dla nas ważny, ale ważniejsze jest to, dlaczego to robimy, a robimy to dla ludzi. Dla nas ale też dla innych, którzy biegać nie mogą- podsumowuje.

Na 12 stadionach biegacze pokonali w sumie 34 796 okrążeń. Najwięcej przebiegli uczestnicy biegu w Lidzbarku Warmińskim - 2757 okrążeń, drugie miejsce zajęli biegacze z Łomży - 2753 okrążenia, a trzeci wynik uzyskali biegnący we Wrocławiu - 2744 okrążenia. W Warszawie zawodnicy pokonali 2587 okrążeń. Zwyciężyła drużyna Banda Dronbo z 50 okrążeniami na koncie. Ten wynik pozwolił zająć stolicy 8. miejsce w ogólnopolskim rankingu.

Na uczestników imprezy czekały medale w kształcie serca. Również koszuli zawodników nie były „przypadkowe”. Znajdowała się na nich grafika w postaci biegaczy umieszczonych na tle serca. Przygotowana została na podstawie pracy autorstwa Kacpra Zambrowskiego, podopiecznego Powiatowego Centrum Opieki i Wychowania w Lublinie. Wygrał on konkurs, do którego Bank PKO zaprosił dzieci w wieku od 5 do 13 lat, podopiecznych ośrodków i placówek opiekuńczo-wychowawczych, fundacji oraz stowarzyszeń. Z tyłu koszulki znajduje się logo obchodów „Niepodległa”, nawiązujące do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Przed rokiem w PKO Biegu Charytatywnym wzięło udział 6401 osób. Wszyscy pokonali łącznie 30 915 okrążeń, co daje 12 366 km. W zamian za ich zaangażowanie Fundacja PKO Banku Polskiego przekazała 652 826 zł dla najbardziej potrzebujących dzieci (z uwzględnieniem opłat startowych). Od pierwszej edycji biegu kwota ta wyniosła już ponad 1,9 mln zł!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz

Poradnik biegacza

Biegać każdy może, ale czy każdy powinien?

Biegać każdy może, ale czy każdy powinien?

Jak biegać, żeby to wyszło na zdrowie?

Jak biegać, żeby to wyszło na zdrowie?

Jak zacząć bieganie po 40. roku życia?

Jak zacząć bieganie po 40. roku życia?