Aleksandar Vuković przed meczem z Cracovią: Michał Probierz może spać spokojnie, bo Michał Kucharczyk nie zagra

red/billZaktualizowano 
Aleksandar Vuković i Michał Probierz znają się jeszcze z czasów, gdy grali w piłkę. Bartek Syta/Polska Press
- Odnoszę wrażenie, że wokół naszej drużyny, po trzech zwycięstwach, wytwarza się nieuzasadniony entuzjazm. Jak po porażce w Krakowie mało kto stawiał na Legię w kontekście mistrzostwa, tak teraz wiele osób już nas koronuje. Nie możemy zacząć w to wierzyć. Ten, kto dobrze życzy klubowi zdaje sobie sprawę, że czeka nas trudna droga - zaznaczył przed rozpoczęciem rundy finałowej Lotto Ekstraklasy trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković. Mistrz Polski w sobotę zagra u siebie z Cracovią.

Legia Warszawa rundę finałową rozpoczyna z drugiego miejsca. Wyprzedza ją Lechia Gdańsk. Choć obie drużyny mają tyle samo punktów, to zespół Piotra Stokowca ma lepszy bilans bramek. Na wyprzedzenie rywali, mistrzowie Polski mają siedem meczów.

- Losy ostatnich trzech tytułów mistrzowskich rozstrzygały się w ostatnich kolejkach. Nic nie zrobi się samo. Musimy zachować czujność, aby później nie żałować straconej szansy. W tym klubie nigdy nie jest tak dobrze, jak się wydaje i nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje. Zawsze jest przesadzanie, w jedną bądź drugą stronę - zwrócił uwagę podczas konferencji prasowej trener legionistów Aleksandar Vuković.

Odkąd zastąpił Ricardo Sa Pinto, drużyna wygrała trzy mecze z rzędu - z Jagiellonią Białystok (3:0), Górnikiem Zabrze (2:1) i Pogonią Szczecin (3:1).

- Odnoszę wrażenie, że wokół naszej drużyny, po trzech zwycięstwach, wytwarza się nieuzasadniony entuzjazm. Jak po porażce z Wisłą w Krakowie (0:4) mało kto stawiał na Legię w kontekście mistrzostwa, tak teraz wiele osób już nas koronuje. Nie możemy zacząć w to wierzyć. Ten, kto dobrze życzy klubowi zdaje sobie sprawę, że czeka nas trudna droga - zaznaczył "Vuko".

Pierwszym rywalem Legii będzie Cracovia. Ten mecz w sobotę o godz. 20.30 przy Łazienkowskiej (transmisja w Canal+ Sport). Z kolei w środę stołeczna ekipa zagra w Poznaniu z Lechem, a w następną sobotę z Lechią w Gdańsku (oba spotkania także o godz. 20.30).

- Przed nami bardzo trudny tydzień. Sam mecz z Cracovią nie będzie łatwy dlatego musimy skupić się przede wszystkim na nim. Cracovia dwa miesiące temu ograła nas przy Łazienkowskiej w dość dobrym stylu (0:2). Pokora jest niezbędna, aby zaprezentować się na naszym poziomie, wtedy szanse na udany mecz wzrastają. Mieliśmy teraz bardzo dobry tydzień jeśli chodzi o pracę i treningi. Zespół nie jest źle przygotowany do sezonu i ja wiedziałem o tym. Nie jest tak, że pracuje się zimą w Portugalii, Hiszpanii czy Turcji a później funkcjonuje to do końca sezonu. O formę trzeba dbać przez cały czas i robimy to wraz ze sztabem. Są powody do optymizmu jeżeli chodzi o ten aspekt ponieważ widzimy, że drużyna jest zaangażowana w treningi - ocenił serbski szkoleniowiec.

Cracovia po 30 kolejkach zajmuje czwarte miejsce. Do prowadzących traci 12 punktów. Tydzień temu wygrała z Lechią Gdańsk 4:2.

- Cracovia to drużyna, która, gdyby nie początek sezonu, podczas którego trwała budowa, punktuje prawdopodobnie na tym samym poziomie co Legia. Świadczy o tym chociażby ostatni mecz, w którym ograli dość pewnie Lechię Gdańsk. Ich trener gwarantuje rozwój i ciągłą poprawę. Uważam, że będzie to, ze względu na tabelę, mecz „derbowy”. To spotkanie drużyn, które z dobrej strony zaprezentowały się w poprzedniej kolejce. Zarówno my, jak i Cracovia będziemy chcieli dyktować warunki gry. Na tym polega rzecz w wielu meczach, trwa walka o to, kto ma więcej do powiedzenia w danym starciu. Z tego też wynika słynne powiedzenie, że gra się tak, jak pozwala na to rywal. Moim zdaniem żadna z drużyn nie zagra zbyt defensywnie - prognozował Vuković, który z szacunkiem wypowiadał się o szkoleniowcu rywali, Michale Probierzu. - Bardzo go cenię, to wyjątkowa osoba na rynku trenerskim w Polsce. Od wielu lat udowadnia on, że jest dobrym szkoleniowcem. Przed meczem może spać spokojnie, Michał Kucharczyk nie zagra.

Ponadto 39-letni trener zdradził, kto jeszcze nie zagra w sobotniej potyczce. To także kontuzjowani Jarosław Niezgoda, Mateusz Wieteska oraz Radosław Majecki. W perspektywie kolejnych meczów - zagrożeni nadmiarem żółtych kartek i karą jednego meczu są Domagoj Antolić, Inaki Astiz, Cafu, Adam Hlousek, Dominik Nagy, Sebastian Szymański i wspomniany Wieteska.

- Nie będziemy kalkulować i nie przewiduję, że 10 zawodników dostanie żółtą kartkę. Każdy, kto jutro zagra ma dążyć do zwycięstwa. Głupie żółte kartki nie są potrzebne, niezależnie od meczu. Na to uczulam swoich podopiecznych. Jeśli chodzi o walkę, to nie ma prawa jej zabraknąć. Zarówno Kucharczyk jak i Wieteska zostali pochwaleni - przyznał Vuković, odnosząc się do wcześniejszego występu piłkarzy, którzy kończyli mecz z urazami. - W szatni powiedziałem, że nie będę miał pretensji, jeśli ktoś będzie chciał opuścić boisko z powodu bólu. Ci, którzy zostają na murawie, nawet mimo urazu, muszą zostać pochwaleni za serce i wolę walki. Są to ludzie, szczególnie "Kuchy", który jest tutaj długo, na których można liczyć.

Źródło: Legia Warszawa

Domagoj Antolić po meczu Legia Warszawa - Pogoń Szczecin: Wierzyliśmy, że wygramy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3