Aleksandar Vuković przed meczem z Piastem: Musimy wygrywać,...

Aleksandar Vuković przed meczem z Piastem: Musimy wygrywać, a problem Legii jest złożony

Kaja Krasnodębska

Aktualizacja:

Polska

Aleksandar Vuković przed meczem z Piastem: Musimy wygrywać, a problem Legii jest złożony

©Szymon Starnawski

Na papierze można „zamiatać” wiele kwestii. Problem w Legii jest złożony, większość osób może porównywać obecną sytuację z tym, co działo się choćby dwa lata temu. Przydałoby się bardziej analityczne podejście do pewnych rzeczy. Warto się zastanowić nad początkiem sezonu w wykonaniu polskich drużyn, to nie kwestia trenerów. W grudniu 2016 roku byliśmy w punkcie, do którego dążyliśmy przez lata. Po kilku mądrych ruchach, można było wskoczyć na wyższy poziom, osiągnąć pułap przykładowego FC Basel. Teraz walczymy, by wrócić do tego punktu i to potrwa. Obecny zespół może nie jest na tym poziomie, ale nie jest też tak słaba, jak w tej chwili się ją opisują. Musimy pracować nad tym, by to zmienić
Aleksandar Vuković przed meczem z Piastem: Musimy wygrywać, a problem Legii jest złożony

©Szymon Starnawski

Po czwartkowej porażce z F91 Dudelange piątkowy poranek w domach Legionistów nie należał do najprzyjemniejszych. Ich tymczasowy szkoleniowiec o 10 pojawił się już na konferencji prasowej, która w założeniu miała dotyczyć niedzielnego spotkania z Piastem Gliwice. Tematu blamażu z Luksemburczykami nie dało się jednak uniknąć. - Nie spałem zbyt wiele,a mimo to czasu na ułożenie sobie pewnych rzeczy w głowie nie miałem dużo - przyznał Serb.
- Zagraliśmy poniżej swoich umiejętności, zabrakło też agresji w grze, doskoku do przeciwników. A to wszystko przed własną publicznością, co jeszcze pogarsza naszą sytuację. Właściwie jedynym pozytywem, jaki znajduję na ten moment jest nadchodzący w kolejny czwartek rewanż.

Zanim jednak Wojskowi udadzą się na wyjazd do Luksemburga, w niedzielę czeka ich inna wycieczka. O 15.30 zmierzą się z aktualnym liderem Lotto Ekstraklasy Piastem Gliwice. - Teraz mają prawo podchodzić do nas z lekką szyderką, ale w samym meczu nas nie zlekceważą. - To trudny przeciwnik i to niezależnie od naszej dyspozycji. Chcę, byśmy udowodnili, że ci wieszczący koniec Legii, mylą się. Będę chciał w niedzielę postawić na zawodników, którzy będą najbardziej zdeterminowani, by to pokazać - zapowiedział.

Niebiesko-Czerwoni nie wygrali z Legią od sezonu 2015/2016, lecz teraz stają przed niepowtarzalną szansą. Wojskowi są rozbici, bez trenera i zdaje się, że w najgorszej sytuacji od lat. - Problem w Legii jest złożony. Przydałoby się bardziej analityczne podejście do pewnych rzeczy. Warto się zastanowić nad początkiem sezonu w wykonaniu wszystkich polskich drużyn. Moim zdaniem to nie kwestia trenerów.. W grudniu 2016 roku byliśmy w punkcie, do którego dążyliśmy przez lata. Po kilku mądrych ruchach, można było wskoczyć na wyższy poziom, osiągnąć pułap przykładowego FC Basel. Teraz walczymy, by wrócić do tego punktu i to potrwa. Obecny zespół może nie jest na tym poziomie, ale nie jest też tak słaby, jak w tej chwili się ją opisują. Musimy pracować nad tym, by to zmienić - mówił Vuković, który w sztabie szkoleniowym klubu z Łazienkowskiej jest od 2015 roku.

- Musimy wygrywać, a czasu na zmiany i działanie nad aspektem mentalnym zawodników, nie ma w tej chwili zbyt wiele. W Legii jest jednak tak, że w pewnym momencie ciśnienie puszcza, ciężar spada i drużyna zaczyna grać tylko lepiej. Nie jest tak, że zawodnicy nie chcą. Musimy ciężko pracować, skupiać się na treningu - stwierdził trener Legii. - Przyznaję, że jest pewien problem z zespołem pod kątem biegowym. W poprzednim spotkaniu przegraliśmy zbyt wiele pojedynków z przeciwnikami. Jest grupa zawodników, która może mocniej pracować, a jest też taka, która musi się zregenerować. Staramy się dostosować trening do każdego z nich.

Do starcia z gliwiczanami zostało zaledwie kilka jednostek treningowych. Przed Wojskowymi trudne zadanie, bowiem ich rywale bardzo dobrze weszli w aktualne rozgrywki. W trzech kolejkach zdobyli sześć goli, stracili dwa i przyniosło im to dziewięć punktów. - Piast ma doświadczonego trenera, który potrafi sprawiać, że jego drużyny grają lepiej, w odpowiednim systemie. To będzie drużyna groźna w tym sezonie dla wszystkich. Tomasz Jodłowiec na pewno będzie dodatkowo motywowany, by dobrze zaprezentować się na tle stałych kolegów. Jeśli chcemy coś zmienić w naszej grze i wynikach, musimy sprawić, by rywalom było po prostu trudniej - przyznał szkoleniowiec mistrza Polski.



Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Vukovic

Vukovic (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jak ten pajac nie przestanie dawać konferencji to zapowiadam ze przestaniemy chodzić wogóle na tych pajaców żeby vukovic mógł się mentalnie przygotować ze swojimi pajacami.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Vukovic

Vukovic (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

Wiesz co trenerku tobie coś pomieszało się w główce ostatnio na konferencjach ty masz kond... wygrywać z frajerami a nie pierd..... głupoty rozumiesz na temat jakiś p*****ów jagi ze sieją ferment...rozwiń całość

Wiesz co trenerku tobie coś pomieszało się w główce ostatnio na konferencjach ty masz kond... wygrywać z frajerami a nie pierd..... głupoty rozumiesz na temat jakiś p*****ów jagi ze sieją ferment czy coś czy tego ze jesteście słabi to mamy nie oglądać przypomnę ci brudasie ze my oglądamy a dzięki temu ty masz co żreć . I nie madruj się ze trnawa zremisowała z Belgradem bo remis to nie pojechanie zero dwa rozumiesz madrusiu. A i jeszcze jedno piłkarze mentalny maja problem wygrać z Luksemburgiem ty nie ośmieszaj się pajacu tylko do roboty a jak ci nie pasuje to zabieraj manaty do swojego śmierdzielowa WON zwiń

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Sportowy24 na Facebooku