Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek mają coraz mniej czasu. Łączy ich ta sama przeszkoda, by zmienić klub

Artur Król
Arkadiusz Milik (na zdjęciu) i Krzysztof Piątek mają coraz mniej czasu. Mają ten sam problem
Arkadiusz Milik (na zdjęciu) i Krzysztof Piątek mają coraz mniej czasu. Mają ten sam problem szymon starnawski / polska press
Pomału kończy się czas przeprowadzania transferów przez kluby z najmocniejszych lig. Od dawna spekuluje się, że w obecnym okienku barwy zmienią Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. Jednak na przeszkodzie mają stać wysokie wymagania finansowe.

Zacznijmy od Arkadiusz Milika. Okres transferowy zapowiadał się dla niego ekscytująco, bo mówiło się, że Polak ma przejść do Juventusu. Pomysł jednak upadł, bo mistrz Włoch zwolnił zwolennika jego kupna, Mauzirio Sarriego, a następca (Andrea Pirlo) nie był nim zainteresowany. Później 26-letni napastnik miał być częścią transferowego domina i trafić do AS Roma, o ile z niej do Juventusu przeszedłby Edin Dżeko. Ale klub z Turynu postawił na Alvaro Moratę i Dżeko został w Rzymie, a Milik w Neapolu, gdzie trener Gennaro Gattuso zapowiedział, że Polak nie jest już przewidziany do gry w jego zespole.

W efekcie 51-krotny reprezentant Polski musi szukać nowego klubu, by sezonu nie spędzić na trybunach i być nieprzygotowanym do przełożonych na 2021 r. mistrzostw Europy. Do gry o naszego napastnika miały włączyć się kluby angielskie, z Manchesterem United i Evertonem na czele. W tym ostatnim menedżerem jest Carlo Ancelotti, który ma miło wspominać pracę z Milikiem w Napoli i chcieć go w ekipie.

Tyle że jak donoszą włoskie media, na przeszkodzie stoją oczekiwania finansowe Polaka. Ma on sobie bowiem życzyć pięć milionów euro za sezon, co jest nie do zaakceptowania. Wprawdzie są piłkarze w Premier League mogą liczyć na więcej, jednak Milik ma się do tej grupy nie zaliczać.

W przypadku Krzysztofa Piątka sytuacja jest nieco inna, choć problemem także są pieniądze. Wprawdzie napastnik Herthy BSC w dotychczasowych dwóch kolejkach Bundesligi zaczynał mecze w pierwszym składzie, ale jest krytykowany za bezbarwną grę. Ponadto klub z Berlina kupił za 15 mln euro Jhona Cordobę z FC Koeln i to 27-letni Kolumbijczyk ma wkrótce być pierwszą opcją w ataku. Na razie zastępował Piątka w drugich połowach i strzelił jednego gola (Polak pozostaje bez trafienia).

Dlatego klub chętnie by sprzedał 11-krotnego reprezentanta Polski, za którego w styczniu zapłacił 24 mln euro. I chciałby tyle samo pieniędzy otrzymać. Lecz to nie taka łatwa sprawa. O ile przechodząc z AC Milan do Herthy Piątek miał za sobą przeciętną jesień, ale bardzo dobry wcześniejszy sezon w Genoi i Milanie (32 gole w 40 meczach), o tyle w Niemczech znów gra przeciętnie.

Według włoskich mediów, ofertę za 25-letniego Polaka przedstawiła Fiorentina. Jednak była ona niższa niż oczekiwane 24 mln euro i została odrzucona. Na razie nie wiadomo, czy średniak Serie A wróci z większymi pieniędzmi. Zainteresowane Piątkiem jest też Torino.

W każdym razie włoskie kluby mają czas na kupno piłkarzy do poniedziałku 5 października. Natomiast w Premier League termin upływa w piątek 16 października.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Koronawirus tak namieszał w kalendarzu UEFA, że nie wiesz, do kiedy kluby w pięciu najlepszych ligach w Europie oraz w PKO Ekstraklasie mogą przeprowadzać transfery? Przygotowaliśmy zestawienie z datami (poszczególne ligi na kolejnych slajdach). Uchylając rąbka tajemnicy, przymiarkami piłkarzy do nowych drużyn będziemy żyć aż do października!

Letnie okienko transferowe 2020. Do kiedy mogą robić transfe...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24