Artur Sobiech, piłkarz Lechii Gdańsk: Pracowałem ciężko na treningach i nie liczyłem minut [rozmowa]

Paweł StankiewiczZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Artur Sobiech, napastnik Lechii Gdańsk, mówi o przełamaniu, wygranej z Lechem i najbliższych celach.

Czekałeś na tego gola 647 minut i się w końcu doczekałeś?

Taka już rola dziennikarzy, żeby liczyć minuty, ale ja tego nie robiłem. Zachowałem spokój i starałem się cały czas ciężko pracować na treningach, aby grać coraz lepiej. To była jedyna droga, żeby z tego wyjść i w meczu z Lechem w końcu udało się strzelić gola.

Nie obawiałeś się przez chwilę, że VAR zabierze Ci tę bramkę, tak jak to miało miejsce w Sosnowcu w meczu z Zagłębiem?

(śmiech) W erze VAR zawsze można mieć tego typu obawy. Na szczęście tym razem spalonego nie było i bramka została zaliczona.

Radość z gola na pewno jest u Ciebie duża, ale musisz przyznać, że asysta Błażeja Augustyna była jeszcze bardziej efektowna?

Zdecydowanie. Już w przerwie meczu mówiłem, że Błażej świetnie się zachował. Ma inklinacje ofensywne, bo w meczu z Piastem Gliwice strzelił świetną bramkę, a teraz miał przepiękną asystę. Dobrze, że wygraliśmy z Lechem, bo dla nas najważniejsze są trzy punkty i taki był nasz główny cel.

To był dobry mecz w wykonaniu Lechii i chyba na taki właśnie czekaliście?

Nie tylko wynik się zgadza, ale i gra mogła się podobać. Od samego początku chcieliśmy pokazać dominację, wyjść wysokim pressingiem i to nam się udało. Zagraliśmy początkowe 20 minut agresywnie i zdobyliśmy bramkę. Mieliśmy też inne sytuacje, bo Michał Mak był bliski drugiego gola, ale strzelił w słupek. Myślę jednak, że ten mecz mógł się podobać kibicom.

Mecz pokazał, że trener Piotr Stokowiec ma jak rotować składem, bo nie zagrali Flavio Paixao i Daniel Łukasik, a i tak Lechia zdominowała Lecha.

Taka jest siła naszego zespołu, a każdy zawodnik jest tej drużynie potrzebny. Trener decyduje kto ma grać i zostawmy to jemu, bo robi to świetnie.

Przed Lechią duże wyzwanie, bo w środę mecz z Rakowem Częstochowa o finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Jesteście gotowi?

Już koncentrujemy się na tym właśnie spotkaniu. Raków to nie będzie łatwy przeciwnik, a w tych rozgrywkach pokonał już Legię i Lecha. Musimy pojechać pełni skoncentrowani, a najważniejsze jest to, aby zrealizować cel, jakim jest awans do finału.

Zagracie z pierwszoligowcem, który jednak awans do Lotto Ekstraklasy ma na wyciągnięcie ręki i w tym sezonie u siebie nie przegrał. To będzie najtrudniejszy rywal w tym roku?

To nie przypadek, że jest na pierwszym miejscu w tabeli i z dużą przewagą punktową. Praktycznie zapewnili sobie awans, ale my koncentrujemy się na sobie i to nam dobrze wychodzi.

Lechia nie przegrała w tym sezonie meczu w Gdańsku, zapewne skończy fazę zasadniczą na pierwszym miejscu. Czujecie się faworytem do mistrzostwa Polski?

Podchodzimy do tego spokojnie. Koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu. Teraz na tym z Rakowem, bo chcemy zagrać w finale na Stadionie Narodowym. Idziemy krok po kroku i nie wybiegamy w przyszłość.

Z drugą i trzecią drużyną zagracie w Gdańsku. To ważne?

Myślę, że to ma znaczenie, bo u siebie wygraliśmy 11 meczów, cztery zremisowaliśmy i nie przegraliśmy. To mówi samo za siebie i oby ta seria trwała jak najdłużej.

"Freestyle Heroes" zrobili show w Gliwicach
TVN Turbo

Materiał oryginalny: Artur Sobiech, piłkarz Lechii Gdańsk: Pracowałem ciężko na treningach i nie liczyłem minut [rozmowa] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3