Arvydas Novikovas dobrze trenuje, więc gra, ale do stylu Legii Warszawa musi się przystosować

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Arvydas Novikovas dobrze trenuje, więc gra, ale do stylu Legii Warszawa musi się przystosować Bartek Syta/Polska Press
Przed Legią Warszawa drugi tegoroczny mecz w PKO Ekstraklasie i drugi z beniaminkiem - Rakowem Częstochowa. - To nie ma znaczenia, bo czy gramy z ostatnią drużyną, czy z drugą, to każdy zwłaszcza z nami chce wygrać - zwrócił uwagę pomocnik „Wojskowych” Arvydas Novikovas.

Dużo wiatru, ale mało efektów - to najczęstszy zarzut pod adresem Arvydasa Novikovasa. Litewski skrzydłowy, gdy latem przechodził z Jagiellonii Białystok do Legii Warszawa za około milion złotych, miał jeszcze bardziej imponować w ekstraklasie. Tymczasem od początku gry przy Łazienkowskiej nie spełnia oczekiwań.

- Brakuje mi liczb. W Jagiellonii w dwóch sezonach z rzędu miałem strzelonych po dziewięć goli w lidze, do tego kilka asyst. W tym sezonie na razie zdobyłem cztery bramki. Chciałbym dawać drużynie więcej, ale to nie działa tak, że przeszedłem do lepszego zespołu i zacznę lepiej grać. Szczególnie, że gra Jagiellonii i Legii jest różna. W byłym klubie graliśmy z kontry, miałem więcej miejsca na bokach boiska i było mi łatwiej. Natomiast Legia dominuje, a z taką grą wcześniej się nie spotkałem. Pracuję nad tym, by jak najszybciej się przystosować - tłumaczył 29-letni piłkarz, który oprócz czterech bramek ma koncie dwie asysty w lidze plus jedną w eliminacjach Ligi Europy.

Grudzień 2019 r. stracił przez kontuzję. Podczas meczu z Koroną Kielce 30 listopada doznał częstoskurczu nadkomorowego i musiał przejść zabieg ablacji serca. Do treningów wrócił od początku przygotowań do drugiej części sezonu.

- Z moim zdrowiem jest już wszystko OK. Od moim problemów minęły już dwa miesiące, normalnie ćwiczyłem podczas obozu, więc naturalnie wróciłem do gry. Czuję, że moja forma nie jest najlepsza, ale pracujemy nad nią i będzie dobrze - przekonywał Novikovas, który w ostatnią niedzielę przeciwko ŁKS Łódź grał do 63. min. Wtedy Legia przegrywała 0:1. Za Litwina wszedł Maciej Rosołek, który siedem minut później wyrównał (po asyście wprowadzonego w międzyczasie Waleriana Gwilii). Lider wygrał u siebie 3:1.

- Najważniejsze, że wygraliśmy, bo pierwszy mecz po przerwie zawsze jest trudny. Trener był zadowolony, ponieważ pokazaliśmy charakter i nie straciliśmy głowy, gdy przegrywaliśmy - opowiadał 55-krotny reprezentant Litwy.

Legionista nie traktuje starcia z ŁKS jako ostrzeżenia, że rywalizacja o mistrzostwo Polski będzie trudna. - Nie zlekceważyliśmy rywala, tak samo jak nie lekceważymy Rakowa Częstochowa, z którym zagramy w sobotę. Niezależnie czy gramy z ostatnią, czy z drugą drużyną, to musimy być skoncentrowani, bo, zwłaszcza, że zwłaszcza nas każdy chce pokonać. Patrzymy na siebie i chcemy być pewni tytułu przed ostatnią kolejką - podkreślił.

Raków jest w lidze 11. W minionej kolejce przegrał w Poznaniu z Lechem 0:3. Sobotni mecz odbędzie się w Bełchatowie.

PKO Ekstraklasa, 22. kolejka

  • Piątek: Górnik Zabrze - Arka Gdynia (godz. 18, transmisja Canal+ Sport), Lechia Gdańsk - Piast Gliwice (20.30, Canal+ Sport);
  • Sobota: ŁKS Łódź - Wisła Płock (15, nSport+), Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław (17.30, Canal+ Sport), Raków Częstochowa - Legia Warszawa (20, Canal+ Sport, TVP Sport);
  • Niedziela: Jagiellonia Białystok - Korona Kielce (12.30, Canal+ Sport), Zagłębie Lubin - Wisła Kraków (15, Canal+ Sport), Cracovia - Lech Poznań (17.30, Canal+).

ZOBACZ TEŻ:

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3