Australian Open. Radwańska przegrała z kolanem i rywalką

Australian Open. Radwańska przegrała z kolanem i rywalką

Mateusz Skrzyński

Polska

Aktualizacja:

Polska

Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju.

Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju. ©Andrzej Szkocki/Polska Press

Agnieszka Radwańska nie zagra w 4. rundzie turnieju Australian Open. Polka została wyeliminowana przez Tajwankę Su-Wei Hsieh i problemy z kolanem. W następnej rundzie pogromczyni Radwańskiej zagra z Angelique Kerber.
Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju.

Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju. ©Andrzej Szkocki/Polska Press

Dzisiejsza rywalka Polki w poprzedniej rundzie sensacyjnie pokonała w poprzedniej rundzie rozstawioną z numerem trzecim Hiszpankę Garbine Muguruzę. Radwańska okazała się lepsza od Ukrainki Łesiny Curenko. Na zwycięzcę meczu Radwańska - Hasieh czekała już Angelique Kerber. Niemka polskiego pochodzenia pokonała Marię Szarapową.

Mecz rozpoczął się od masy błędów. Myliły się obie tenisistki. Niestety szybciej nerwy opanowała Tajwanka i to ona zgarnęła pierwszego gema.
Następny miał należeć już do Radwańskiej, która miała przewagę własnego serwisu. Stało się jednak inaczej i już na początku Hasieh pokazała, że zagrywka Polki jej niestraszna, kończąc gema efektownym bekhendem. Trzeci gem to przełamanie Polki. Pomogło szczęście, bo w decydującym momencie piłka zatańczyła na taśmie i spadła na stronę Hasieh. W dalszej części pierwszego seta dominowała już jednak Tajwanka, która wygrała pierwszą partię 6:2 i w całym meczu prowadziła 1-0.

Początek drugiego seta rozpoczął się od przerwy medycznej, o, którą poprosiła Radwańska. Polka narzekała na lewe kolano, ale pomimo odczuwanego dyskomfortu przystąpiła do gry. Pierwszy gem w drugim secie był naprawdę emocjonujący. Polka uciekła ze stanu 15:40. Niestety w decydującym momencie nie poradziła sobie z serwisem swojej oponentki. Parę minut później kibice byli świadkami niesamowitego zamieszania. Sędzia boczny wywołał aut po uderzeniu Hsieh. Główny nie zgodził się z tą decyzją, ale po sprawdzeniu okazało się, że był aut. Tajwanka prowadziła już 40-0, ale Radwańska wykłócała się z sędzią - twierdziła, że nie biegła do piłki, słysząc wywołany aut. Zarządzono powtórkę, która na niewiele się zdała. Było już 2:0.

Od tego momentu w Tajwance coś pękło i zaczęła popełniać błędy, które skrzętnie zostały wykorzystywane przez Polkę. Nasza tenisistka odrabiała straty, a w międzyczasie cały czas zmagała się z bólem w lewym kolanie, które raz na jakiś czas musiało być opatrywane przez lekarzy. Końcówka seta była niezwykle zacięta. Radwańska doprowadziła nawet do stanu 5:5. Niedługo potem Tajwanka prowadziła już 6:5 i miała okazję na skończenie meczu. Polka się jeszcze uratowała, ale nie na długo. Przy swojej przewadze przytrafił się jej podwójny błąd serwisowy, który przekreślił marzenia o awansie.

Su-Wei Hsieh pokonała Radwańską 2-0 (6:2, 7:5) i awansowała do czwartej rundy Australian Open. W poniedziałek zagra z Niemką Angelique Kerber.





Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
I znowu to samo !

szkoda czytac (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

W jednym meczu Radwanska wygra z rozstawiona zawodniczka a w nastepnym przegra z zawodniczka #124 w rankingu. Ile to juz razy to samo.

Sportowy24 na Facebooku

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej