Bartosz Zmarzlik: Popełniłem jeździecki błąd, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Bartosz Zmarzlik odpadł w półfinale na PGE Narodowym.
Bartosz Zmarzlik odpadł w półfinale na PGE Narodowym. Szymon Starnawski
Udostępnij:
Bartosz Zmarzlik, najlepszy polski żużlowiec, lider Stali Gorzów, stał przed wielką szansą, by przełamać fatum, jakie wisi nad nim przy okazji startów w turniejach Grand Prix na stadionie PGE Narodowym. Zawodnik piąty raz z rzędu zakończył turniej na półfinale, choć tym razem był bardzo blisko awansu.

Nie tak to miało wyglądać. Marzyłeś o tym, by usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego na PGE Narodowym. Po raz kolejny nie udało ci się awansować do finału w Warszawie. To jakaś klątwa tego stadionu?

- Wszystko było OK, tylko popełniłem fatalny błąd w półfinale i tyle, nie ma co komentować. To był tzw. jeździecki błąd, źle wjechałem w łuk. Fakt, że były tam potężne dziury, ale to nie tłumaczy tego, co się stało. Pociągnęło mnie, całe szczęście, że się nie wywróciłem, bo mogło być znacznie gorzej.

Nie tylko ty miałeś problemy na tym feralnym drugim łuku, prawda?

- Tak, była tam bardzo głęboka koleina. Po równaniu, gdy została zasypana, nie było jej widać. Można było ją przejechać, ale nie spodziewałem, że w nią trafię. Myślałem, że jestem za nią.

Jechałeś drugi w półfinale, ale zaciekle walczyłeś o pierwsze miejsce z Maksem Fricke.

- Byłem za szybki na prostej i zbyt szybko dołączałem do Maksa. Pomyślałem sobie przed wejściem w drugi łuk: Pojadę szerzej, ale pilnuję drugiego miejsca. No i właśnie, po co szerzej?

Tor się mocno zmieniał? Dokonywałeś wielu korekt?

- Tak, nawierzchnia mocno się zmieniała, i mocno pracowaliśmy w parkingu.

Coś byś zmienił w półfinale?

- Na półfinał miałem wszystko OK, łącznie wyborem pola startowego. Po prostu popełniłem błąd.

Duża irytacja, bo chciałeś bardzo…

- Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Jedziemy dalej, sezon jest długi. A sam turniej? Piękny, super atmosfera, pod tym względem wszystko było fajnie.

W 2014 roku żużlowiec Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik dokonał historycznego wyczynu i został najmłodszym zwycięzcą turnieju z cyklu Grand Prix. Miał wtedy tylko 19 lat, gdy jechał po triumf na gorzowskim torze. To był początek wielkiej międzynarodowej kariery Bartosza Zmarzlika, który w sezonach 2019 i 2020 sięgnął po tytuły mistrza świata. Zobaczcie w naszej GALERII zdjęć zwycięstwo Bartosza Zmarzlika z 2014 roku >>>>POLECAMY: Bartosz Zmarzlik mistrzem świata 2019 [GALERIA]POLECAMY: Pamiętacie Oliwię Brówkę? Pierwszą Miss Startu z FalubazuPOLECAMY: Piękne dziewczyny z grupy SEC Girls towarzyszą żużlowcom

Żużel. Grand Prix w Gorzowie. Pamiętacie pierwszy triumf Bar...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Bartosz Zmarzlik: Popełniłem jeździecki błąd, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie