Będzie święto w Niecieczy. Bruk-Bet Termalica czeka na zespół z Ligi Mistrzów

Piotr Pietras
Napastnik Bruk-Betu Wojciech Kędziora (w środku) miał spory udział przy drugiej bramce dla „Słoników”
Napastnik Bruk-Betu Wojciech Kędziora (w środku) miał spory udział przy drugiej bramce dla „Słoników” fot. Karolina Misztal
Ekstraklasa piłkarska. 21-letni bramkarz Lechii Damian Podleśny pomógł ekipie z Niecieczy w wygraniu pierwszego w tym sezonie meczu wyjazdowego. Resztę planu wykonały „Słoniki”.

Wielkim sukcesem Bruk-Betu Termaliki zakończył się mecz wyjazdowy z liderem tabeli Lechią Gdańsk. Niecieczanie pokonali faworyzowanych rywali 2:1 po golach Vladislavsa Gutkovskisa.

- Bardzo chcieliśmy przerwać czarną serię w meczach wyjazdowych, jaką kontynuowaliśmy od początku sezonu - podkreśla szkoleniowiec „Słoników” Czesław Michniewicz. - Dlatego proszę się nie dziwić, że po meczu w Gdańsku jesteśmy bardzo szczęśliwi. Wygraliśmy bowiem z zespołem, który był na fali i prowadził w tabeli. Z drużyną trenera Piotra Nowaka nie zamierzaliśmy rywalizować w ataku pozycyjnym. Swoich szans szukaliśmy w kontrach. Dzięki temu uzyskaliśmy dwie bramki. Cieszymy się, że w końcu zdobyliśmy pierwsze punkty i bramki w meczu wyjazdowym - dodał.

Gole dla niecieczan strzelił jeden z najlepszych snajperów ekstraklasy w tym sezonie Łotysz Gutkovskis. - Szczerze mówiąc, jestem pod __wrażeniem skuteczności „Gutka” - przyznaje doświadczony napastnik Bruk-Betu Termaliki Wojciech Kędziora, który miał spory udział przy drugiej bramce zdobytej przez Łotysza. - Mecz z Lechią w ogóle był niesamowity. Chwilę wcześniej wydawało się, że stracimy bramkę na 1:1, lecz Patryk Fryc jakimś cudem wybił piłkę z linii bramkowej. Kilka sekund później poszła z tego kontra, w której udało mi się zastawić piłkę tak, by przejął ją „Gutek”, który popędził na bramkę gdańszczan. W końcówce wspomnianej akcji Łotysz miał także sporo szczęścia, gdyż Jakub Wawrzyniak, próbując ratować beznadziejną sytuację, nabił na Gutkowskiego piłkę i wpadła ona do __siatki. Faktem jest, że napastnik musi mieć także sporo szczęścia, wtedy piłka zawsze go „słucha” - podkreślił Kędziora.

Blisko 36-letni napastnik pojawił się na boisku dopiero, gdy do zakończenia spotkania było nieco ponad kwadrans. - Prowadziliśmy wtedy 1:0, miałem więc za zadanie jak najdłużej przytrzymać piłkę na połowie rywali - wyjaśnia Kędziora. - Tym razem nie udało mi się wpisać na listę strzelców, ale mam satysfakcję z tego, że wypełniłem swoje zadanie i przede wszystkim, że zainkasowaliśmy punkty w bardzo ważnym dla nas meczu wyjazdowym -__dodał.

W zwycięstwie drużynie „Słoników” pomógł także 21-letni bramkarz Lechii Damian Podleśny, który miał spory „udział” w stracie pierwszego gola. - Gdy przed meczem zobaczyłem, że w bramce Lechii nie ma Vanji Milinkovicia-Savicia, ucieszyłem się - przyznaje Kędziora.

- W pierwszych pięciu meczach w tym sezonie w bramce Lechii stał właśnie Serb i gdańszczanie przegrali tylko w Płocku. Podleśny zachował wprawdzie czyste konto w meczu ligowym w Białymstoku i pucharowym w Gliwicach, ale przed własną publicznością chyba się nieco „spalił”. Oprócz pierwszej bramki, która obciąża jego konto, popełnił bowiem sporo prostych błędów, po których mogliśmy nawet strzelić bramki. W drugiej połowie po popełnionym błędzie przed własną bramką ewidentnie sfaulował „Gutka”, na szczęście dla gdańszczan arbiter nie zakwalifikował tego wydarzenia jako faul i nie podyktował rzutu karnego - stwierdził napastnik Bruk-Betu Termaliki.

W rozgrywkach ekstraklasy nastąpi teraz blisko dwutygodniowa przerwa dla reprezentacji. W najbliższym meczu, w sobotę 10 września (godz. 20.30), zespół „Słoników” zmierzy się na własnym boisku z mistrzem Polski Legią Warszawa.

- To dla nas kolejny bardzo trudny mecz. Mam nadzieję, że zagra w nim już Patrik Misak, który wypadł nam przed spotkaniem z Lechią. Będę miał już także do dyspozycji nowego lewego obrońcę, Brazylijczyka Guilherme, który został naszym graczem - dodał szkoleniowiec Bruk-Betu Termaliki.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Materiał oryginalny: Będzie święto w Niecieczy. Bruk-Bet Termalica czeka na zespół z Ligi Mistrzów - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie