'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (7. kolejka)

KS
W siódmej kolejce Lotto Ekstraklasy błędów sędziów nie zabrakło, ale było ich jednak nieco mniej, niż tydzień wcześniej, a i większość z nich nie miała większego wpływu na ostateczne wyniki spotkań. Oto najnowszy odcinek naszej "Bezbłędnej tabeli".

Aby zapoznać się z zasadami tworzenia ‘Bezbłędnej Tabeli’, kliknij tutaj ->>>LINK<<<-

7. kolejka Lotto Ekstraklasy

Wisła Płock – Korona Kielce 1:2 (Jarosław Przybył)
Arka Gdynia – Zagłębie Lubin 1:1 (Szymon Marciniak)

W obu meczach obyło się bez poważniejszych kontrowersji.

Jarosław Przybył, Szymon Marciniak (po 10 pkt) – bezbłędne mecze

Górnik Łęczna – Jagiellonia Białystok 0:2 (Bartosz Frankowski)

W meczu w Lublinie jedyne kontrowersje dotyczyły zachowania Łukasza Tymińskiego. W pierwszym wejściu na żółtą kartkę pomocnik Górnika bardzo agresywnie wszedł od tyłu w nogi Konstantina Vassiljeva. Ten wślizg był wykonany ze zbyt dużą energią, ale można było zakwalifikować go na żółtą kartkę, choć i z ciemniejszego kartonika arbiter by się wybronił.

Druga kartka to klasyczny faul taktyczny. Tymiński traci piłkę i fauluje mijającego go Grzyba. Napomnienie jak najbardziej uzasadnione i w konsekwencji dwóch żółtych kartek czerwona kartka dość oczywista.

Bartosz Frankowski (10 pkt) – bezbłędny mecz

Pogoń Szczecin – Cracovia 1:1 (Krzysztof Jakubik)

Sędzia Krzysztof Jakubik w Szczecinie pozwolił piłkarzom na zbyt wiele, co sprawiło, że momentami mecz był zdecydowanie zbyt ostry. Arbiter z Siedlec już w pierwszej połowie powinien był wyrzucić dwóch graczy z boiska. Najpierw na drugą żółtą kartkę zasłużył Milan Dimun, który ‘popisał się’ faulem taktycznym w środku pola.

Następnie, tuż przed przerwą, z boiska powinien zostać wyrzucony Sebastian Rudol, który mając już na koncie żółtą kartkę bardzo ostro wszedł w nogi Jakuba Wójcickiego. Napomnienie za nierozważną grę i obrońcy Pogoni nie powinno być już na placu gry. Oba zdarzenia były efektem tego, że sędzia zbyt wysoko ustawił poprzeczkę swojej tolerancji – błąd w zarządzaniu meczem. Wynik jednak nie został wypaczony, bo sytuacje z Dimunem i Rudolem dzieliło zaledwie kilka minut.

W przypadku zagrania ręką Miroslava Covilo nie ma wątpliwości, że było ono przypadkowe. Piłka trafia w rękę odwróconego do niej plecami i tracącego równowagę zawodnika Cracovii. Za to nie można dyktować rzutów karnych.

Krzysztof Jakubik (6 pkt) -> 2 x mniejszy błąd

Lech Poznań – Piast Gliwice 2:0 (Paweł Raczkowski)

Mecz Lecha z Piastem to przede wszystkim 90. minuta i nieuznany gol Bartosza Szeligi, chwilę po którym pada bramka na 2:0 dla Kolejorza. Anulowanie trafienia Szeligi przez sędziego Pawła Raczkowskiego to z pewnością duża kontrowersja, ale czy błąd? No właśnie… Ile osób, tyle interpretacji. Pytając innych usłyszeliśmy między innymi, że ta decyzja jak najbardziej się broni, jako że Patrik Mraz podejmuje „ewidentną próbę zagrania piłki znajdującej się blisko niego i próba ta miała ewidentny wpływ na przeciwnika”. Nie można uznać za nieprawidłowe założenia, że bramkarz Lecha był zdezorientowany – do końca nie wiedział, który z zawodników odda strzał, co z pewnością utrudniało mu interwencję. Dlatego też nie można tej decyzji sędziów uznać za błąd, choć pewnie również podobnie byśmy powiedzieli, gdyby ten gol jednak został uznany.

Paweł Raczkowski (10 pkt) – bezbłędny mecz

Zweryfikowane wyniki:

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 1:5 (Tomasz Kwiatkowski) -> zweryfikowany na 1:4

Zdecydowanie najwięcej kontrowersji miało miejsce w Krakowie, ale nie można powiedzieć, żeby miały one wpływ na ostateczny wynik spotkania. W pierwszej ważnej sytuacji sędzia Kwiatkowski spisał się bez zarzutu, dyktując jedenastkę za zagranie ręką Piotra Celebana. Obrońca Śląska odruchowo, ale jednak świadomie odbija piłkę ręką. Choć odległość jest niewielka, to jednak widać ruch ręki do piłki, a to każe sędziemu odgwizdać nieprzepisowe zagranie.

W końcówce, już przy rozstrzygniętym wyniku, sędziemu Kwiatkowskiemu przydarzyły się jednak dwa ‘klopsy’. Pierwszy to zostawienie na boisku Richarda Guzmicsa, który wykonał prawdziwy zamach na nogi Ostoji Stjepanovicia. Znowu mówi się o ‘ochronie zdrowia zawodników’, a takie wejścia pozostają bez konsekwencji – szkoda.

Śląsk Wrocław nie powinien był otrzymać również rzutu karnego za zagranie ręką Bobana Jovicia. Raz, że było ono przypadkowe, a dwa, że miało miejsce tuż przed polem karnym. Zła ocena sytuacji przez arbitra.

Tomasz Kwiatkowski (0 pkt) – 2 x poważny błąd

Ruch Chorzów – Legia Warszawa 0:2 (Daniel Stefański) -> zweryfikowany na 1:2

Legia dość pewnie wygrała w niedzielę w Chorzowie, ale to jej zwycięstwo nie powinno być tak łatwe. Jeszcze przy stanie 0:0 Ruchowi Chorzów należał się bowiem rzut karny za faul Vadisa Odjidjy-Ofoe na Pawle Oleksym. Belg, który przegrał walkę o pozycję, ewidentnie popycha będącego w powietrzu rywala, który przez to traci równowagę i nie jest w stanie oddać strzału. Dość wyraźny faul, dlatego dodajemy gola Ruchowi i zaznaczamy wypaczenie wyniku przez Daniela Stefańskiego.

Daniel Stefański (4 pkt) – poważny błąd, wypaczony wynik

Lechia Gdańsk – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 -> zweryfikowany na 1:3

W Gdańsku mieliśmy jedną sytuację kontrowersyjną, która dotyczyła starcia w polu karnym Damiana Podleśnego z napastnikiem Vladislavsem Gutkovskisem. Bramkarz Lechii popełnił błąd w opanowaniu piłki i próbując tę pomyłkę naprawiać wchodzi bardzo ostro w nogi swojego rywala. W tym przypadku Podleśny nie trafia w piłkę i powinien zostać ukarany żółtą kartką za nierozważną grę. Bruk-Betowi z kolei należał się rzut karny, ale na szczęście dla Słoników – i tak wygrali oni ten mecz.

Piotr Lasyk (5 pkt) – poważny błąd

Oto nasza ‘Bezbłędna Tabela’ po 7. kolejce Lotto Ekstraklasy:

Objaśnienie oznaczeń:

- ‘pkt u nas’ – liczba punktów zdobytych przez dany zespół po naszych weryfikacjach
- ‘pkt w ESA’ – liczba punktów zdobytych w oficjalnej tabeli Lotto Ekstraklasy
- ‘bilans pkt’ – bilans punktowy, różnica punktów pomiędzy tymi w oficjalnej tabeli, a tymi z naszej ‘bezbłędnej tabeli’. Liczba dodatnia oznacza, że drużyna zyskała na korzystnych decyzjach sędziów, a ujemna, że na nich straciła
- ‘błędy na +’ - poważne błędy sędziów popełnione na korzyść danej drużyny
- ‘błędy na –‘ - poważne błędy sędziów popełnione na niekorzyść danej drużyny
- ‘mecze na +’ – mecze, w których sędzia wypaczył wynik na korzyść danej drużyny
- ‘mecze na –‘ – mecze, w których sędzia wypaczył wynik na niekorzyść danej drużyny
- '+/-' - różnica bramek zespołu

Ranking sędziów:

Zasady:

- każdy sędzia otrzymuje za mecz 10 punktów
- uwzględniane są tylko błędy, które wpłynęły na wynik meczu
- poważny błąd to 5 punktów karnych, mniejszy błąd to 2 pkt karne, błąd asystenta to 2 pkt karne, spalone 'z duchem gry' pozostawiamy bez konsekwencji, wypaczenie wyniku meczu (inne rozstrzygnięcie) to dodatkowy 1 punkt karny.
- najniższa możliwa nota dla sędziego to 0 punktów

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Wideo

Materiał oryginalny: 'Bezbłędna tabela', czyli jak wyglądałaby Ekstraklasa bez błędów sędziów (7. kolejka) - Gol24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie