Blokada wyizolowanego Krzysztofa Piątka. Artur Sobiech już strzela

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Sylwia Dąbrowa
We Włoszech najlepsi byli polscy bramkarze. Robert Lewandowski i Damian Kądzior utrzymują wysoką formę. Spora krytyka spadła na Krzysztofa Piątka oraz Thiago Cionka.

Jedenasta porażka Herthy Berlin w tym sezonie okazała się niezwykle bolesną. Stołeczny klub przegrał przed własną publicznością z 1. FC Koeln 0:5. Na piłkarzy spadła spora krytyka zarówno ze strony mediów, jak i kibiców. Nie ominęła także Krzysztofa Piątka, dla którego było to już czwarte spotkanie w Bundeslidze. Wciąż czeka na debiutanckiego gola w tych rozgrywkach. Dziennik „Bild” pisze już o strzeleckiej blokadzie Polaka. - Praktycznie każda piłka mu odskakiwała, miał niedokładne odegrania do partnerów. - Nie stworzył żadnego realnego zagrożenia pod bramką rywali – dodała niemiecka gazeta. - Napastnik został zatrudniony, żeby "kąsać" rywali, a wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze – podsumowano pobyt Piątka w Niemczech. Z kolei „Berliner Kurier” dopatruje się problem wewnątrz zespołu. Podobno sprowadzeni zimą przez Juergena Klinsmanna zawodnicy, w tym Polak, nie mogą dogadać się z pozostałą częścią drużyną. - Piątek, Cunha i Ascacibar, którzy zostali kupieni zimą, tworzą obecnie odizolowaną grupę – napisano w artykule. Właśnie problemy w komunikacji mają być jedną z przyczyn słabej formy berlińczyków.

Dwa gole, które Robert Lewandowski strzelił w piątkowym meczu z S.C. Paderborn (3:2) nie tylko pozwoliły mu na zwiększenie przewagi nad Timo Wernerem w klasyfikacji strzelców Bundesligi, ale także pozwoliły zbliżyć się do przewodzącego klasyfikacji Złotego Buta Ciro Immobile. W tym momencie traci do napastnika już tylko cztery punkty, bo jak dotąd zanotował dwa trafienia mniej (25). W ten weekend Polak ponownie został wybrany do najlepszej jedenastki kolejki magazynu „Kicker”.
Siódmą bramkę w tym sezonie ligi chorwackiej zdobył w niedzielę Damian Kądzior. Pomocnik pokonał golkipera Interu Zapresić w 61. minucie wygranego przez Dinamo Zagrzeb 3:2 spotkania. Polak, który w ekipie ze stolicy Chorwacji gra od lata 2018, teraz jest na najlepszej drodze do drugiego z rzędu mistrzostwa kraju. Po 23. kolejkach Dinamo ma 12 punktów przewagi nad drugim Hajdukiem Split.

Ze względu na epidemię koronawirusa odwołano cztery niedzielne mecze Serie A. Przełożono starcia: Inter - Sampdoria, Hellas - Cagliari, Atalanta - Sassuolo, Torino - Parma. „Wolnego” weekendu nie mieli natomiast Polacy grający w Napoli, które wygrało z Brescią 2:1. Obaj, zarówno Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, rozpoczęli to starcie na ławce rezerwowych, by pojawić się na boisku w drugiej połowie spotkania. Tym razem nie zdołali jednak zrobić nic, co w następnych spotkaniach pozwoli im znaleźć się w wyjściowej jedenastce.

25. kolejka Serie A była udana jedynie dla polskich bramkarzy. Choć i Bartłomiej Drągowski i Wojciech Szczęsny wpuścili po golu, otrzymali wysokie noty od włoskich mediów. - Pokazał kilka kluczowych interwencji i choć nie miał wiele pracy, to spisywał się świetnie – napisała „La Gazetta dello Sport” o występie drugiego z nich. Juventus Turyn pokonał w sobotę SPAL 2:1 i nadal plasuje się na pozycji lidera Serie A. Na bokach defensywy przegranej drużyny pełne 90 minut rozegrali Thiago Cionek oraz Arkadiusz Reca. Starszego z Polaków szeroko skrytykowano, natomiast w występie 25-latka zauważono pewne pozytywy. Głównie jeśli chodzi o grę w ofensywie - Wykorzystywał atuty fizyczne w ofensywie, ale problemy pojawiały się, gdy miał bronić dostępu do własnej bramki. Szczególnie dużo kłopotów przysparzał mu Juan Cuadrado, który regularnie wygrywał pojedynki biegowe – oceniła „La Gazetta dello Sport”.

Dzięki świetnej postawie Bartłomieja Drągowskiego Fiorentina zremisowała z AC Milan 1:1. Polak skutecznie bronił kolejne próby m.in. Ante Rebicia. - Zadecydował o wyniku. Miał kilka niezwykłych interwencji zatrzymując w pojedynkę gości – napisała wręcz „La Gazetta dello Sport”.

Jedną bramkę w barwach Fatih Karagumruk SK ma już Artur Sobiech. Napastnik przeniósł się zimą do Turcji z Lechii Gdańsk, a w niedzielnym meczu 23. kolejki II ligi zanotował debiutanckie trafienie. Przypadło ono na drugi występ Sobiecha w wyjściowej jedenastce, czwarty po zmianie barw.

Dobre spotkanie w barwach Southampton rozegrał Jan Bednarek. Polak nie miał wiele pracy, ale też nie popełnił błędów, a „Święci” pokonali Aston Villę 2:0. Wynik mógł być jednak znacznie wyższy, bo to ekipa Polaka prowadziła grę i była znacznie aktywniejsza w ofensywie. Dla Southampton najważniejsze jest jednak to, że po dwóch porażkach wreszcie zdobyło komplet punktów. Wygraną 1:0 zakończyło się spotkanie walczącego o awans do Premier League Leeds United. Ekipa Mateusza Klicha pokonała Reading, a Polak rozegrał pełne 90 minut.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24