Brazylijskie afro powraca na Stamford Bridge

Filip Bares
Po dwóch latach rozłąki David Luiz zdecydował się na zakup biletu powrotnego do londyńskiej Chelsea

W 2014 roku David Luiz został sprzedany przez ówczesnego menedżera „The Blues" Jose Mourinho. Trudno się dziwić skoro za zawodnika, który nie miał do końca określonej pozycji na boisku francuski klub oferował 50 milionów euro.

Luiz miał za sobą całkiem udany mundial, nie licząc kopromitacji Brazylijczyków w półfinale turnieju z Niemcami. Obrońca (tak jest sklasyfikowany i na takiej pozycji grał w Paris Saint- Germain) fantastycznie dogadywał się w reprezentacji z Thiago Silvą, co z pewnością zachęciło właścicieli paryskiego klubu na jego kupno.

Brazylijczyk miał całkiem udany okres w stolicy Francji. Podczas swojego pobytu drużyna wygrała dwa razy mistrzostwo Francji, puchar kraju i puchar ligi oraz awansowała dwukrotnie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ich ofiarą była w 1/8 finału w 2015 i w 2016 roku londyńska Chelsea.

W PSG Luiz grał wyłącznie jako stoper, w lidze która jest zdominowana przez jeden zespół, dzięki czemu nie miał tak naprawdę prawdziwych wyzwań. Mimo to został nie raz ośmieszony przez napastnika FC Barcelony Luisa Suareza.

Nowy menedżer „The Blues" Antonio Conte pozyskał zawodnika za ok. 30 milionów euro- o 20 mniej niż PSG go kupiło dwa lata wcześniej. W klubie prowadzonym przez Włocha Luiz będzie musiał wywalczyć miejsce jako stoper. W środku pola wydaję się, że może grać tylko dwójka z trójki Nemanja Matić, N'Golo Kante i Cesc Fabregas. Walka równie trudna będzie dla niego w obronie, gdzie przyjdzie mu się zmierzyć z Johnem Terry'm, Gary Cahillem i wracającym do zdrowia Kurtem Zoumą.

Brazylijczyka czeka nie małe wyzwanie, aby zapewnić sobie miejsce w wyjściowym składzie. Luiz ma cechy bardzo dobrego defensywnego pomocnika, ale gra na pozycji stopera, gdzie po prostu brakuje mu zdolności. Grając u boku tak świetnego obrońcy jak Thiago Silva pozwoliło mu ukryć nie dociągnięcia w swojej grze i wady. Niestety w Chelsea takiego luksusu nie dostanie. Terry w wieku 35 lat dobrze sobie radzi na boiskach Premier League, jednak w tym wieku nie będzie w stanie naprawiać błędów kolegów, Gary Cahill nie jest w stanie wrócić do formy z przed 2-3 lat, a Kurt Zouma ma dopiero 21 lat i wraca po ciężkiej kontuzji.

Pieniądze wyłożone przez Romana Abramowicza na niegdyś ulubieńca kibiców nie są najgorzej wydanymi. David Luiz z pewnością wniesie sporo jakości do zespołu, ale nie jest to transfer, który zapewni bezpieczeństwo w obronie po prawdopodobnym zakończeniu kariery po sezonie przez Johna Terry'ego albo zmieni oblicza nawet tego sezonu.

Wideo

Materiał oryginalny: Brazylijskie afro powraca na Stamford Bridge - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie