Dawid Godziek: Moimi igrzyskami są X Games. W nich zdobyłem złoty medal

Maciej Badowski, Tomasz BilińskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (10 zdjęć)
Obecność mojej dyscypliny na igrzyskach nie zrobiłaby mi większej różnicy - mówi Dawid Godziek, jeden z najlepszym na świecie zawodników jeżdżących na rowerze BMX i jedyny Polak, który został mistrzem świata X Games.

Jak pan się czuje, gdy jest pan wymieniany wśród najlepszych zawodników jeżdżących na BMX-ie?
Fajnie, ale to się zmienia z zawodów na zawody. Raz jest się pierwszym, raz jest się ostatnim. Różnie bywa, ale dzięki temu, że w 2018 r. zdobyłem złoty medal X Games [coroczne mistrzostwa sportów ekstremalnych – red.], można powiedzieć, że mam tytuł najlepszego zawodnika na świecie. To było moje marzenie.

Jak zaczynał pan kilkanaście lat temu jeździć na rowerze, spodziewał się pan, że znajdzie się w tym miejscu, w którym jest teraz?
Nie, nie myślałem o tym. To wszystko wyszło z pasji, ponieważ cały czas z bratem Szymonem motywowaliśmy się wzajemnie, chcieliśmy być coraz lepsi, a zawody i wszystkie aktywności pojawiły się automatycznie.

Medale to nie wszystko, na swoim koncie ma pan kilka trików, które wykonał jako pierwszy albo jako pierwszy je ustał na zawodach. Który jest najważniejszy?
Trików, które zapoczątkowałem, jest już mnóstwo. Ostatnio na zawodach udało mi się zrobić cash roll double barspin, czyli salto w przód z obrotem 360 stopni i dwoma obrotami kierownicą. Jest to dość skomplikowana rotacja, więc aktualnie to jest mój najlepszy trik.

Czy na rowerach jest jeszcze coś nowego do pokazania? Fizyki i grawitacji nie oszukasz.
Co roku sobie powtarzamy, ze na rowerze nie da się nic więcej zrobić, że wycisnęliśmy maksimum. Ale zawsze pojawia się ktoś, kto o tym zapomina i zrobi coś nowego, lepszego. Przez wiele lat ta droga jeszcze się nie skończy.

Nie tak dawno podczas zawodów Audi Nines MTB wykonał pan poczwórnego tailwhipa. Mówili o tym nawet w BBC.
Tak, był poczwórny tailwhipe i był to pierwszy poczwórny tailwhipe na rowerze MTB i to się fajnie rozniosło. To, że puścili to w BBC, też traktuję jako fajne osiągnięcie. W ogóle na tych zawodach jeździmy sobie przez tydzień bez żądnej spiny i kiedy czujemy się na siłach, kiedy chcemy pokazać coś najlepszego, to dajemy znać operatorom, żeby nas nagrywali. Ta impreza jest skupiona na materiale wideo.

Wspomniał pan o złotym medalu X Games z Sydney. To najcenniejsze trofeum, jakie można osiągnąć w tym sporcie?
Chciałbym do pary zdobyć złoty medal z X Games w USA i wtedy wyżej już nic nie będzie. Pozostanie mi obrona tytułu z roku na rok, a to też jest duże wyzwanie.

Medale X Games porównywane są do medali olimpijskich, też tak je pan traktuje?
BMX Dirt nie ma w programie igrzysk, więc X Games zdecydowanie są naszymi „igrzyskami”. Biorą w nich udział najlepsi zawodnicy z całego świata.

Na igrzyskach w Tokio w 2020 r. po raz pierwszy pojawi się BMX skatepark. Traktuje to jako wyróżnienie dla tej dyscypliny sportu?
Tak, ale nie do końca dobrze czuję się w tej dyscyplinie, choć fajnie, że będzie. Na pewno popchnie ten sport do przodu, bardzo się ciesze z tego powodu.

Bierze pan pod uwagę, żeby zmienić kategorię, by wziąć udział w igrzyskach olimpijskich?
Był taki pomysł, żebym skupił się tylko na starcie w nich, ale szybko upadł. Doszedłem do wniosku, że nie jest to moja broszka, nie czuję się w dobrze na skate parku, nie chcę robić czegoś, czego nie lubię, bo to też przełożyłoby się na wynik. Ale Polakom będę kibicował, mam nadzieję, że kiedyś coś zwojują. Ja natomiast będę robił swoje i jeździł na skoczniach ziemnych.

Jest możliwe, żeby pana kategorie pojawiły się w programie igrzysk?
Wiem, że organizacje robiące zawody w slopstyle MTB próbowały do tego przekonać MKOl, ale się nie udało. Wkrótce odpuścili i w najbliższym czasie może być ciężko, niestety. Ale myślę, że kiedyś to się może zmienić. MKOl stara się pokazać sporty freestylowe, żeby przyciągnąć młodszą publikę.

Dla pana jako ridera BMX igrzyska są czymś wyjątkowym i wymarzonym?
Trudno powiedzieć, bo żadnej konkurencji z BMX nie było na igrzyskach, to się po prostu nad tym nie zastanawiałem. Obecnie najważniejsze są dla mnie zawody z cyklu X-Games. One mają największy prestiż. Natomiast jak BMX Dirt albo slopstyle MTB pojawią się na igrzyskach, to będzie fajnie, ale myślę, że nie zrobi to mi większej różnicy. Nasz sport jest bardzo freestylowy. Starty i działania planuje się na kilka tygodni do przodu, a nie w czteroleciu. Igrzyska mogłyby zaburzyć ten rytm.

Pomijając, że każdy sportowiec walczy o zwycięstwo, to jednak dla pan bardziej liczy się frajda z uprawianej dyscypliny?
W jakimś sensie tak. Wynik jest wisienką na torcie. Liczy się to, co pokażesz, frajdą jest oryginalnie przygotowany tor i otoczka. Podczas startu najważniejsze jest, czy wykonam triki, które sobie zaplanowałem. Jeśli tak, to jestem zadowolony, mimo tego czy zajmę pierwsze czy czwarte miejsce.

Niedawno przesiadł się pan z BMX na MTB, w międzyczasie podpisał kontrakt z NS Bikes. Całkowicie porzuca pan BMX'a?
Nie, będę łączył obie kategorie. Będę jeździł na tym, na co będę miał ochotę i gdzie będą fajne zawody. Nadal będzie to freestyle, więc BMX zostaje jeszcze ze mną.

Przesiadając się z jednego na drugi rower, potrzebuje pan dużo czasu, by na nowo się z nim oswoić?
Problem jest przez pierwszy dzień, góra dwa dni, żeby się wczuć w sprzęt. Ale im częściej się przesiadam z jednego na drugi, tym łatwiej mi to przychodzi, więc nie jest źle.

W tym sezonie wygrał pan już zawody zimowe Garmin Winter Sports Festival w Białce Tatrzańskiej. Dużo trudniej się skacze w śniegu?
Jest o tyle trudniej, że trzeba naprawdę dobrze wylądować, żeby się utrzymać na rowerze i się nie poślizgnąć. Na szczęście w Białce dopisała pogoda, więc udało się wygrać.

Jakie są pana plany na resztę sezonu?
Chcę powojować na MTB. Jest taka seria mistrzostw świata Crawnworx, w których chciałbym wziąć udział. Tam konkuruje się z najlepszymi zawodnikami na świecie. Najpierw jednak muszę zdobyć „dziką kartę” na co będę miał dwie okazje, pierwszą w maju, w Szwajcarii.

Tam są większe rozbiegi, wyższe skoki, dłuższe loty.
I większe przeszkody. Na nich można pokazać cały wachlarz swoich umiejętności i to najbardziej mi się podoba w tych zawodach.

Wspólnie z bratem Szymonem założyliście na You Tube kanał „Godziek Brothers”, gdzie zamieszacie filmy z waszych aktywności.
Ludzie chcą widzieć, co się u nas dzieje, co się dzieje na backstage'u przy okazji zawodów. Z drugiej strony chcemy wrzucać poradniki, żeby pomóc podnieść poziom rowerzystów, pomóc budować hopy i promować naszą dyscyplinę.

Widzicie różnicę w tym jak był postrzegany ten sport jak wy zaczynaliście, a jak jest teraz?
Gdy zaczynaliśmy, to rowery były dość popularne, było dużo więcej zawodów. Następnie pojawił się przestój, ale teraz to powraca, choćby przez igrzyska, rowery enduro i tak dalej. Wszystko fajnie się rozwija.

Coraz częściej jeździ pan na motocyklu. Szykuje się jakiś zwrot w karierze?
Motocykl crossowy traktuję na razie hobbystycznie. Może w przyszłości będę latał na freestyle motocross, ale to czas pokaże.

A skąd pojawił się u pana pomysł, żeby restaurować klasyczne samochody?
Wziął się z tego, że mam duży garaż, a mój tata był mechanikiem. Kiedyś postanowiłem kupić stary, rozpadający się samochód i w wolnych chwilach przy nim dłubać. Akurat w tym roku, po pięciu latach, to auto, mercedes z 1983 r., działa i jeździ. Super sprawa.

Jaka jest geneza pana ksywy „Szamanek”?
Haha, ona pomału zanika, bo jestem już za duży. Wzięło się od mojego brata, który ma na imię Szymon i dostał ksywę „Szaman”. A że jestem młodszy, to zostałem „Szamankiem”.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3