MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Dwie czerwone kartki i wulkan emocji! Górnik Zabrze tylko zremisował z Puszczą Niepołomice

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Mecz z Puszczą Niepołomice był ostatnim domowym spotkaniem Górnika Zabrze w tym sezonie.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Mecz z Puszczą Niepołomice był ostatnim domowym spotkaniem Górnika Zabrze w tym sezonie.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fot Arkadiusz Gola
Piłkarze Górnika Zabrze stoczyli dramatyczny i twardy bój z Puszczą Niepołomice. Na murawie wrzały emocje, a spotkanie zakończyło się remisem uszczęśliwiającym gości i bardzo rozczarowującym dla gospodarzy, którzy tracą szansę na spełnienie medalowego marzenia...

Ostatni w tym sezonie domowy mecz Górnika Zabrze miał niebagatelną stawkę. Zespół Jana Urbana grał o to, by podtrzymać swoje szanse na brązowy medal, goście, czyli Puszcza Niepołomice, o punkty brakujące do zapewnienia sobie utrzymania w elicie.

Jan Urban nie mógł wystawić pauzującego za kartki Kryspina Szcześniaka i wstawił w jego miejsce Kostasa Triantafyllopoulosa. Do drużyny wrócił za to Lawrence Ennali, co oznaczało ławkę rezerwowych dla Kamila Lukoszka. Tomasz Tułacz miał natomiast w zespole wyrwę, którą trudno załatać, czyli absencję świetnie pamiętanego w Zabrzu Kamila Zapolnika. Za nadmiar kartek ze składu wypadli też Artur Siemaszko i Hubert Tomalski.

W 17 minucie Lukas Podolski zagrał mocno wzdłuż bramki, ale Sebastian Musiolik nie sięgnął piłki, a Adrian Kapralik wślizgiem trącił ją poza słupek. Emocje rosły, ale podbił je dopiero Dani Pacheco, który w 20 minucie starł się z Wojciechem Hajdą, a Karol Arys pokazał pomocnikowi zabrzan czerwoną kartkę. To zdarzenie zadziałało jak zapalnik - na murawie zaczęło być nerwowo. Podolski pchnął Hajdę, a ten teatrealnie upadł. Sędzia wezwał obu piłkarzy i próbował opanować sytuację.

Puszcza osłabienia gospodarzy nie próbowała wykorzystać w szczególnie zdecydowany sposób. Przetrzymywała piłkę, nie ukrywając zadowolenia z wyniku, ale ekipa Jana Urbana skarciła ją za to błyskawicznie. Kontra, podanie Podolskiego do Kapralika, a ten ostatni kompletnie lekceważąc biegnącego obok Michała Koja (też były zawodnik Górnika) potężnym strzałem posłał piłkę do siatki i wciągnął gospodarzy na trzecie miejsce w tymczasowej tabeli PKO Ekstraklasy.

W przerwie trener gości dokonał trzech zmian. Górnik nie dał się jednak wybić z rytmu i w 60 minucie Kapralik przeprowadził samotny rajd przez pół boiska, bez problemu zostawił daleko za plecami Romana Yakubę, wpadł w pole karne i pozwoilił sobie zgarnąć piłkę Oliwierowi Zychowi. Kibicom i Janowi Urbanowi zapewne przed oczami stanął dramat z meczu ze Stalą Mielec, gdy takie marnowane okazje zakończyły się stratą dwóch bezcennych punktów w doliczonym czasie gry.

Piłkarze mieli czas na przemyślenia, gdy po godzinie gry kibice odpalili pirotechnikę, która kompletnie zadymiła boisko. Po jej trzeciej częsci sędzia zabrał oba zespoły do szatni. Dodatkowa przerwa trwała kwadrans i pomogła Puszczy, podobnie zresztą jak jej szkoleniowiec szukający środka do celu w kolejnych zmianach. Niepołomiczanie zmodyfikowali taktykę i doprowadzili do remisu. Daniela Bielicę po rzucie rożnym głową pokonał wyskakujący do dośrodkowania niemal tyłem do bramki właśnie "joker" Jakub Bartosz.

I znów zrobiło się nerwowo. Najpierw Michal Siplak wybijając piłkę trafił chłopaka do podawania piłek, a potem zawrzało. Erik Janża sfaulował Thiago Rodriguesa, a ten zrewanżował mu się uderzeniem łokciem. No i siły na boisku się wyrównały! Wściekły Podolski przy ławce rezerwowych rzucał butelkami, a na murawie trwała bezpardonowa walka, nad którą Karol Arys zupełnie nie panował.

Pomimo falowych ataków w doliczonym czasie gry Górnik zremisował z Puszczą, która ten punkt z pewnością traktuje w kategoriach bezcennego zwycięstwa.

Zobaczcie zdjęcia z meczu Górnik Zabrze - Puszcza Niepołomice.

Górnik Zabrze - Puszcza Niepołomice 1:1 (1:0)
1:0
Adrian Kapralik (35), 1:1 Jakub Bartosz (79)
GórnikBielica - Sekulić (90+4. Olkowski), Triantafyllopoulos, Janicki, Janża - Pacheco, Rasak (84. Nascimento) - Kapralik (84. Lukoszek), Podolski (80. Siplak), Ennali - Musiolik (90+4. Krawczyk) Trener: Jan Urban.
PuszczaZych - Cracun, Wojcinowicz (72. Bartosz), Sołowiej (46. Rodrigues), Koj - Walski (46. Hyun), Serafin - Revenco (46. Poczobut), Hajda (77. Majchrzak), Yakuba - Firlej. Trener: Tomasz Tułacz.
Żółte kartkiJanża - Hyun, Firley, Majchrzak
Czerwona Pacheco (20) - Thiago (89)
Sędziował Karol Arys (Szczecin)
Widzów19.552

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Mbappe nie zagra z Polską?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24