Euro 2020. Jerzy Brzęczek i Franco Foda przed meczem Polska - Austria: "Zdecydują niuanse". "Wiemy co zrobiliśmy źle w Lublanie"

JN/AIPZaktualizowano 
Jerzy Brzęczek nie miał po meczu ze Słowenią powodów do zadowolenia
Jerzy Brzęczek nie miał po meczu ze Słowenią powodów do zadowolenia Andrzej Szkocki / Polska Press
- Jesteśmy liderem i gramy na własnym stadionie, więc na pewno będziemy chcieli wygrać. Zdajemy sobie jednak sprawę, że Austria jest dziś mocniejsza, niż w Wiedniu - mówi przed poniedziałkowym meczem Polska - Austria w eliminacjach Euro 2020 selekcjoner Biało-Czerwonych Jerzy Brzęczek. - O naszej porażce w Wiedniu zadecydowały niuanse i myślę, że teraz też tak będzie - uważa szkoleniowiec naszych rywali Franco Foda. - Musimy być przygotowani na każdy scenariusz - podkreśla.

Do poniedziałkowego spotkania na PGE Narodowym w Warszawie obie ekipy przystąpią w skrajnie różnych humorach. Piątkowa porażka 0:2 ze Słowenią i pierwsze stracone w tych eliminacjach punkty (i bramki) sprawiły, że w polskim obozie zrobiło się trochę nerwowo. Tym bardziej, że porażka w Lublanie była w pełni zasłużona, bo nasza reprezentacja zagrała po prostu słabo.

- Reprezentacja Austrii to bardzo wyrównany zespół i zdajemy sobie sprawę, że czeka nas bardzo trudne zadanie. Jesteśmy liderem i gramy na własnym stadionie, więc na pewno będziemy chcieli wygrać. Zdajemy sobie jednak sprawę, że Austria jest dziś mocniejsza, niż w Wiedniu - uważa Jerzy Brzęczek, którego zdaniem kluczową kwestią będzie w poniedziałek zachowanie zdrowego rozsądku i chłodnej głowy.

- Wciąż mamy 12 punktów, choć zdajemy sobie sprawę, że przyjeżdża do nas drużyna, która się rozpędziła. Wiemy co zrobiliśmy źle w Lublanie, przeanalizowaliśmy to spotkanie. Inna sprawa, że nie wiem co by się wydarzyło w końcówce meczu, gdyby została uznana bramka Kamila Grosickiego (sędzia dopatrzył się faulu podającego mu piłkę Roberta Lewandowskiego, nie tylko zdaniem naszego selekcjonera niesłusznie). To było zaraz po tym, jak straciliśmy drugiego gola, więc ta końcówka mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. To już jednak przeszłość. Szanujemy przeciwnika, ale znamy swoją wartość. Austria potrafiła się podnieść po dwóch porażkach na początku eliminacji, więc czemu my nie mielibyśmy się podnieść - pytał retorycznie selekcjoner.

W meczu ze Słowenią zabrakło kontuzjowanego Kamila Glika i jego brak był odczuwalny, bo zastępujący go Michał Pazdan miał udział przy obu straconych przez nas bramkach. Jest jednak szansa, że stoper AS Monaco będzie mógł zagrać przeciwko Austrii. - Kamil wczoraj i dzisiaj brał udział w treningu i mam nadzieję, że tak już zostanie - przyznał Brzęczek.

- Mimo wszystko muszę przyznać, że polski zespół wcale nie zagrał źle ze Słowenią. Po prostu nie nie wykorzystał swoich sytuacji. Słoweńcy za to stworzyli sobie sytuacje, które udało się wykorzystać. Były też kontry ze strony Polaków, ale brakowało im ostatniego strzału, wykończenia - uważa selekcjoner Austrii Franco Foda, którego zespół odbił się od dna. Eliminacje zaczął od porażek z Polską (0:1) i Izraelem (2:4). Wygrał jednak trzy kolejne spotkania. Ostatni z Łotwą (w piątek) 6:0 i do prowadzącej w grupie G ekipy Brzęczka traci już tylko trzy punkty.

- Mecz z Łotwą zwiększył naszą pewność siebie i taki był plan, przyjechaliśmy do Polski, by wygrać - nie ukrywa Foda. - Musimy być przygotowani na każdy scenariusz. To będzie dla nas bardzo ważny mecz i uważam, że decydować będą szczegóły. W Wiedniu było podobnie. O naszej porażce zadecydowały niuanse. Teraz musimy mieć większe posiadanie piłki, szybciej prowadzić grę i budować więcej akcji. Musimy także popełniać jak najmniej błędów - podkreśla.

Jerzy Brzęczek: Kamil Glik trenował z zespołem, mam nadzieję, że będzie do dyspozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

Trener Jerzy Brzęczek często mówi abstrakcyjnie jak by nie zrozumiał sedna sprawy.Może w ten sposób tłumaczy piłkarzom swoją "filozofię" gry.

G
Gość

Jak Polska zagra tak jak Słowenią to dostaniemy baty z Austrią albo będzie jakimś fuksem remis. Panowie pełna mobilizacja na Austrię. Walka męstwo zwycięstwo Polska!!! Żarty się skończyły.

K
Kladac na was

To pierd...nie o szopenie,sorry Panie Chopin.Panie Trenerze doskonale wszyscy wiedza w polsce,ze plan jest zaden i potencjal jest i talent kolesi jest wielki.Decyduje kasa klubowa i to kolesi nakreca.Wz repre macie w du..e.Alleluja

M
Maradona
Poziom trenerski b-rzęczka = nawa-łce.

Nadają się do szkolenia co najwyżej w..... III lidze
G
Gość

Od początku Jerzy Brzęczek ma chaos w głowie a jego wybory są nie trafione, do tego jest uparty i dalej popełnia te same błędy a o taktyce gry reprezentacji nie ma co mówić.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3