Euro u-21. Niedzielny tryumf nic nie zmienił. Gumny znów w treningu

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Kaja Krasnodębska
Dla tych co wygrali z Belgami przebieżka i rozciąganie, dla rezerwowych walka w wewnętrznej gierce - tak wyglądał poniedziałek reprezentacji Polski do lat 21. Na radość nie ma czasu. W środę mecz z Włochami.

W niedzielę był czas na radość, choć przecież nie aż tak wielką. Polacy przeszli dopiero pierwszą i to chyba najniższą przeszkodę podczas rozgrywanych we Włoszech mistrzostw Europy do lat 21. W Reggio Emilia pokonali Belgów 3:2, choć przed tym meczem na siebie stawiali chyba tylko oni sami. Po końcowym gwizdku euforii jednak nie było. Jak zapowiadali, ich celem awans na Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020. Żeby to zrobić, trzeba kontynuować dobrą passę w kolejnych spotkaniach.

O to będzie jeszcze trudniej. W środę Biało-Czerwoni zagrają w Bolonii z gospodarzami - Włochami. To zespół, który ma w swoich szeregach największe gwiazdy Serie A i już przeciwko Hiszpanii udowodnił, że przed własną publicznością chce zdobyć pełną pulę. Pierwszy gwizdek o 21, a do tej pory przed Polakami jeszcze wiele pracy. Tę boiskową wykonują na obiektach FC Spilamberto 96. W poniedziałek na murawie pojawili się o 11 i mimo okrutnego skwaru spędzili na niej całą godzinę. Zawodnicy wyjściowego składu z meczu z Belgami zasłużyli na odpoczynek. Z tego powodu Czesław Michniewicz zalecił im krótką przebieżkę oraz rozciąganie.

Dla Krystiana Bielika, Patryka Dziczka oraz Szymona Żurkowskiego było to zdecydowanie za mało. Po rozciąganiu ruszyli pod stojącą nieopodal bramkę i tam trenowali strzały oraz dośrodkowania. Na tych ostatnich skupił się zwłaszcza piłkarz Piasta. Bez butów, w skarpetach, ćwiczyli celność z różnych pozycji w polu karnym. Z tej perspektywy obserwowali swoich kolegów, którzy rozgrywali wewnętrzne spotkanie.

Piłkarze, którzy w niedzielę znaleźli się poza jedenastką również rozpoczęli od truchtu. Później pod okiem asystenta wykonywali ćwiczenia, by na koniec na skróconym do połowy boisku, wziąć udział w wewnętrznej gierce. A nawet trzech: ta część pracy podzielona była bowiem na trzy różne części, które przerywały pauzy na uzupełnienie płynów.

Żar lał się z nieba, ale walka trwała w najlepsze. Dla zwycięskiej drużyny Michniewicz przewidział bowiem nagrodę. Wcześniej on sam podzielił swoich podopiecznych na zespoły. W jednym Tomaszowi Losce towarzyszyli Dominik Jończy, Mateusz Wdowiak, Paweł Bochniewicz, Adam Buksa oraz Karol Świderski. Drugi, typowo “poznański”, składał się z absolwentów Akademii Lecha: Mateusza Lisa, Roberta Gumnego, Kamila Jóźwiaka oraz Pawła Tomczyka. Do pomocy dostali Jakuba Piotrowskiego z KRC Genk. I choć pierwszą część przegrali 1:4, w drugiej zdołali wyrównać na 4:4. Decydująca, trzecia część, zakończyła się zwycięstwem ekipy, której bliżej do Kolejorza. Wynik 13:6.

Radość ekipy Lecha była zauważalna, piłkarze ustawili się do zdjęć i zapraszali zgromadzonych dziennikarzy do wspólnej fety. Cieszyć mógł także powrót do treningów z pełnym obciążeniem Gumnego. Obrońca po przyjeździe do Włoch rozchorował się, teraz czuje już się dobrze. W środę powinien być w pełni sił. Pod znakiem zapytania stoi natomiast forma Loski. Golkiper Górnika opuszczał boisko z urazem. Kamil Grabara ma już jedną żółtą kartkę.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3