Eurovolley 2017. W Krakowie brązowy medal dla siatkarzy...

Eurovolley 2017. W Krakowie brązowy medal dla siatkarzy Serbii [ZDJĘCIA]

Krzysztof Kawa

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Krakowie. Mecz o trzecie miejsce Serbia - Belgia
1/19
przejdź do galerii

Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 w Krakowie. Mecz o trzecie miejsce Serbia - Belgia ©Andrzej Banas / Polska Press

Trzecie miejsce w kończących się w Krakowie mistrzostwach Europy zajęli siatkarze z Serbii. W meczu o brązowy medal, który miał mnóstwo zwrotów akcji, pokonali Belgię 3:2 (25:17, 22:25, 19:25, 25:22, 15: 12). W finale Rosja mierzy się z Niemcami.
Dla Serbów niedzielna wygrana w Tauron Arenie jest niewielkim pocieszeniem po półfinałowej porażce z Niemcami 2:3. Faworyzowana drużyna Nikoli Grbicia prowadziła w sobotę 2:1 i miała piłkę meczową w czwartym secie, a mimo to dała sobie wydrzeć sukces.

- Po takiej porażce trudno będzie się zresetować – mówił nie mniej przybity niż jego siatkarze Grbić. - Powiedziałem od razu po meczu chłopakom, że widzę ich smutek, ale wierzę, że szybko odpoczną i wrócą do równowagi, bo po raz pierwszy w tym turnieju zagramy mecze w ciągu dwóch dni z rzędu.

Początkowo wyglądało na to, że regeneracja się powiodła.
Serbowie rozpoczęli potyczkę o brąz z impetem i choć nie zdołali stłamsić Belgów tak jak w sobotę Rosjanie (gładka wygrana 3:0, już w pierwszej części meczu „Sborna” zanotowała na zagrywce aż sześć asów), to jednak szybko objęli prowadzenie kilkoma punktami, którego nie oddali do końca seta. Rywale ułatwiali im zadanie, anemicznie atakując. W jednej z efektownych rozgrywek Belgowie potrafili wybronić kilka trudnych piłek, ale z kontry pięciokrotnie przebijali tak słabo, że Serbowie nie mieli żadnych problemów z odbiorem.

Łatwa wygrana uśpiła Serbów. W drugim secie słabość w defensywie okazał Uros Kovacević, a Belgowie mieli coraz więcej skutecznych obron. W końcówce odskoczyli Serbom na trzy punkty (21:18, 22:19, 23:20, 24:21) i zdołali utrzymać przewagę.

Podopieczni Vitala Heynena, któremu w roli statystyka pomagał w trakcie turnieju Robert Kaźmierczak, wreszcie grali tak, jak w drodze do półfinału, gdy sensacyjnie rozprawili się m.in. z broniącą tytułu Francją (faza grupowa) i Włochami (ćwierćfinał). Choć może w tych słowach jest sporo przesady, bo poziom spotkania o trzecie miejsce był słaby, a punkty dla Belgów wynikały w dużej mierze z katastrofalnej obniżki dyspozycji Serbów. Już nie tylko Kovacević, ale cała drużyna sprawiała wrażenie, jakby straciła jakąkolwiek motywację. Jednak po przegranej w trzecim secie, w czwartym ekipa Grbicia podjęła walkę i mecz się wyrównał.

Na pierwszej przerwie technicznej Serbowie prowadzili 8:6. Rezerwowy Belgów Kevin Klinkenberg dobrą zagrywką i odbiorami doprowadził do wyrównania (14:14), ale na drugiej przerwie technicznej znów to rywale mieli dwa punkty przewagi (16:14). Losy spotkania się odmieniły, drużyna Heynena znów zawodziła w ataku i musiała przystąpić do tie-breaka.

W nim, już mocno zmęczeni, oddali Serbom trzy pierwsze punkty i ich trener poprosił o czas. Pomogło, atak Sama Deroo i aut Drazena Luburicia, a następnie skuteczny blok Belgów przyniosły im wyrównanie. W decydującym momencie już nikt nie odpuszczał, trzypunktowa przewaga wypracowana w kolejnych minutach (7:4) przyniosła Serbom autentyczną radość. Zmiana stron nastąpiła przy stanie 8:6. Kolejnego zwrotu akcji już nie było.





[/cs]

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Sportowy24 na Facebooku