F1. Zdecydowany komentarz byłego wicemistrza świata w sprawie włoskiego zespołu. ,,Ferrari zgubiło drogę do poprawy''. Problemy teamu?

Mateusz Pietras
Problemy wiceliderów w klasyfikacji konstruktorów.
Problemy wiceliderów w klasyfikacji konstruktorów. PAP/EPA/ANDREW BOYERS/POOL
Ferrari zgubiło drogę do poprawy i bardzo mnie to martwi – przyznał po niedzielnym wyścigu Formuły 1 na torze Silverstone Monakijczyk Charles Leclerc z tego zespołu, który został sklasyfikowany na 14. pozycji.

Spadek formy Ferrari po ósmej rundzie?

Charles Leclerc stracił do zwycięzcy, siedmiokrotnego mistrza świata Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z Mercedesa jedno okrążenie i w klasyfikacji sezonu na półmetku jest trzeci ze stratą ponad 100 pkt do lidera, obrońcy tytułu Holendra Maxa Verstappena z Red Bulla. Z kolei do wicelidera Brytyjczyka Lando Norrisa repezentującego McLaren traci 21 ''oczek''.

Monakijczyk zauważył, że po zwycięstwie w Monako, a na najniższym stopniu podium stanął jego kolega z zespołu Hiszpan Carlos Sainz Jr., team Ferrari nie poczynił żadnych widocznych postępów. Przeciwnie, rywale Mercedes czy McLaren coraz bardziej włoskiej ekipie odjeżdżają.

Chęć zakontraktowania znanego inżyniera przez konkurencję?

Generalnie atmosfera wokół ekipy z Maranello nie jest najlepsza. Kierownictwu zespołu zarzuca się, że nie podjął stanowych działań mających na celu sprowadzenie do Scuderii inżyniera Adriana Newey'a., który wcześniej współpracował z 3-krotnym mistrzem świata i obrońcą tytułu Verstappenem.

A ten podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii odwiedził siedzibę McLarena. O czym konkretnie rozmawiano? - nie wiadomo, choć można przypuszczać, że nie o pogodzie.

Szef Scuderii Fred Vasseur wielokrotnie pytany o Newey'a, nie chce zdradzić, na jakim etapie są te rozmowy.

Zmiany kadrowe we włoskiej ekipie

Tymczasem w poniedziałek po wyścigu na Silvertone rezygnację ze stanowiska dyrektora technicznego obszaru podwozia w Ferrari złożył Enrico Cardile. 49-latek po 19 latach pracy w Maranello przechodzi do Aston Martina.

Silverstone ponownie potwierdziło, że model SF-24 ma wady związane z podwoziem i zawieszeniem, bolidem trudno jest pokonywać zakręty przy dużych prędkościach.

– Myślę, że w ten weekend zrobiliśmy krok do przodu, przynajmniej z technicznego punktu widzenia

– powiedział Vasseur. Dodał, że technicy "mają już jasny obraz sytuacji".

Vasseur zapowiada, że za trzy tygodnie na Hungaroringu bolid Ferrari będzie już poprawiony.

Wciąż włoski zespół zajmuje drugą lokatę wśród konstruktorów, jednak ich przewaga nad Mclarenem i Mercedesem zmalała do odpowiednio do siedmiu i osiemdziesięciu jeden punktów.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24