GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice 2:2 ZDJĘCIA KIBICÓW...

GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice 2:2 ZDJĘCIA KIBICÓW GieKSa uratowała punkt

Zdjęcie autora materiału

Rafał Musioł

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

GKS Katowice - Chojniczanka
GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice: 2:2. Byliście wśród kibiców na Bukowej? Odszukajcie się na zdjęciach! Zobaczcie też najlepsze zdjęcia z gry. &
1/65

Przejdź do
galerii zdjęć

©Arkadiusz Gola

Po dwóch zwycięstwach piłkarze GKS-u Katowice także mecz z Chojniczanką rozpoczęli w świetnym stylu. Potem wpadli w kłopoty, ale rzutem na taśmę uratowali punkt, który jednak musi pozostawić u nich uczucie niedosytu.

GKS Katowice - Chojniczanka



Zobacz zdjęcia:

Zobacz galerię

Piłkarze GKS-u Katowice potrzebowali 39 sekund, by strzelić pierwszego gola w meczu z Chojniczanką. Podanie z linii obrony trafiło do Tymoteusza Puchacza, pomocnik gospodarzy włączył piąty bieg, znalazł się sam przed Radosławem Janukiewiczem i z zimną krwią wygrał ten pojedynek dając swojej drużynie prowadzenie.

Kwadrans później był już jednak remis.
Zespół Macieja Bartoszka odpowiedział strzałem głową Krzysztofa Danielewicza i mecz, w którym czas odmierzał nie tylko zegar elektroniczny, ale także historyczny, świeżo zamontowany na Bukowej po renowacji, zaczął się od nowa.

I wciąż toczył się w niezłym tempie, a piłkarze agresywnie walczyli o piłkę. Mniej skoncentrowani byli chyba arbiter Sebastian Krasny i jego asystent, którzy w 25 minucie nie zauważyli zagrania ręką Pawła Zawistowskiego w polu karnym i pomimo gorących protestów katowiczan jedenastka nie została podyktowana. Krakowski sędzia nie miał za to żadnych wątpliwości uznając gola, którego po kolejnych pięciu minutach strzelił głową dla Chojniczanki Janusz Surdykowski po dośrodkowaniu Zawistowskiego z rzutu rożnego.

GKS z kolei doczekał się jednak swojego rzutu karnego w 43 minucie, gdy sędzia dostrzegł faul na Puchaczu. Do piłki podszedł Adrian Błąd i kopnął ją wysoko nad poprzeczką bramki...



W drugiej połowie wciąż trwała twarda walka, ale dzięki niej goście kradli kolejne upływające sekundy, i o ile to można zrozumieć, to dziwił fakt, że do tego procederu dołączyli się sami katowiczanie leżący na murawie po ostrych starciach zdecydowanie zbyt długo. Ostatnie słowo należało jednak do nich, gdy w doliczonym czasie gry obrona gości kompletnie się pogubiła i Bartosz Śpiączka w wyskoku wkopał piłkę do ich siatki.


GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice 2:2 (1:2)
1:0
Tymoteusz Puchacz (1), 1:1 Krzysztof Danielewicz (16), 1:2 Janusz Surdykowski (30), 2:2 Bartosz Śpiączka (90+2)
GKSKatowice Pawełek - Lisowski, Jędrych, Wawrzyniak, Mączyński - Błąd (67. Śpiączka), Habusta (46.RzoncaI), Poczobut, Puchacz, Anon - Woźniak. Trener: Dariusz Dudek.
Chojniczanka Janukiewicz - Kobryn, Wołąkiewicz (59. Boczek), Sylwestrzak, Pietruszka - Przybecki (75. Podgórski), Danielewicz, Mikołajczak,Zawistowski, Grzelczak - Surdykowski(83. Żyra). Trener: Maciej Bartoszek.
Żółte kartki: Rzonca - Boczek
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków)
Widzów 1.930


POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




Krzysztof Piątek o reprezentacji Polski


F1: Co się dzieje z Robertem Kubicą?



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Sportowy24 na Facebooku