Hejt na sportowcach. Radwańska, Lewandowscy, Majchrzak i Janowicz nie są wyjątkami. Niektórzy chcą walczyć z nienawistnymi komentarzami.

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Zaktualizowano 
- Po przegranym meczu dostaję obrzydliwe wiadomości - przyznał dwa lata temu Jerzy Janowicz i od tamtego czasu nic się nie zmieniło. A jeśli już to na gorsze. Niektóre gwiazdy mają już dość hejtu i chcą z nim walczyć - zapowiedziała to ostatnio Anna Lewandowska. Dość hejterów ma również m.in. Urszula Radwańska.

„Głupia polska dziwko, mam nadzieję, że ktoś połamie ci nogi i zakończy twoją gów***ną karierę” - takie m.in. „serdeczności” przeczytała pod swoim adresem Urszula Radwańska. Powód? Tu wiele wyjaśnia inny fragment wpisu. „Głupia, opóźniona w rozwoju dz***o. Jak mogłaś nie przełamać jej serwisu przy 1:5 i 15-30. Wszystko popsułaś, jak jakaś niedorozwinięta. A tamtej nawet nie chciało się grać”. Czyli wszystko jasne - ktoś postawił na grającą w turnieju ITF na Gwadelupie Polkę pieniądze w zakładach bukmacherskich i przegrał, bo nie wygrała dostatecznie szybko i wysoko.

https://www.instagram.com/p/BsyDIXhgKxP

Przegrał, a swoją frustrację odreagował w tak „subtelny” sposób. Młodsza Radwańska z kolei zdecydowała się upublicznić obrzydliwy tekst. „Nie rozumiem, jak człowiek może napisać takie rzeczy do drugiego człowieka? Jak można życzyć drugiej osobie, żeby ktoś jej połamał nogi?” - zapytała.

Raczej retorycznie, bo tego typu przejawy „sympatii” to niestety norma, a kolejne dowody dostajemy bez przerwy. Nie minęła nawet doba od wpisu Uli, a trener Kamila Majchrzaka Tomasz Iwański opublikował posty, jakie otrzymywał jego podopieczny. Te są jeszcze bardziej ohydne, bo uczestnikowi tegorocznego Australian Open sfrustrowany hazardzista dosłownie groził śmiercią. A w najlepszym razie ciężkim pobiciem.

„Znajdę cię i zapłacisz za to co zrobiłeś. Obiecuję. Piotrków Trybunalski to małe miasto, jeśli nawet cię w nim nie ma, to twoja dziewczyna na pewno jest” - pisze (po angielsku) hejter, skryty za pseudonimem Jake Samuelsson. Powodem znów były zakłady bukmacherskie, bo w pierwszej części wpisu Majchrzak mógł przeczytać, że jest oszustem ustawiającym mecze i został zgłoszony do TIU (Tennis Integrity Unit - organizacja zajmująca się walką z korupcją w „białym” sporcie). A na koniec, że hejter nie spełni swoich gróźb tylko pod warunkiem, że Polak powiadomi go z wyprzedzeniem o kolejnej ustawce. Jak miło...

Wyzwiska po polsku brzmią na tym tle całkiem niewinnie...

Radwańska i Majchrzak nie są pierwszymi tenisistami, którzy zdecydowali się upublicznić nienawistne wpisy.

„Jesteś ku***wsko beznadziejna. Mam nadzieję, że umrzesz powoli, ale w ku***wskich męczarniach”, „Zasłużyłaś na to! DZIWKO!”... Takie komentarze na swój temat przeczytała Amerykanka Nicole Gibbs. Między innymi, bo było ich znacznie więcej. Czym wzbudziła taką furię? W 2016 roku przegrała w pierwszej rundzie turnieju w Moskwie z wyżej od siebie sklasyfikowaną Rosjanką (35. wówczas w rankingu WTA) Jekateriną Makarową. Nietrudno zgadnąć, że ktoś stracił przez to pieniądze...

Choć tak naprawdę ofiarą hejtu można stać się w zasadzie z każdego powodu - koloru skóry, defektów urody, braku talentu czy zaangażowania. Siostry Radwańskie (zwłaszcza starszą) hejtowano za polityczne poglądy ich ojca, choć Agnieszka i Ula nigdy nie zabrały publicznie głosu na te tematy, a w wywiadach podkreślały, że grają dla wszystkich. Nie przeszkadzało to „życzliwym” obrażać ich na każdym kroku, zwłaszcza po porażkach starszej Radwańskiej na turniejach olimpijskich w Londynie i Rio de Janeiro.

Klęska naszych piłkarzy na ubiegłorocznym mundialu była z kolei powodem do zmasowanego ataku na Roberta i Annę Lewandowskich. Ci dwoje od dawna byli solą w oku frustratów rodzimego chowu, o czym pisał po mistrzostwach „Newsweek”, próbując odpowiedzieć na pytanie, dlaczego rodacy mają ich dość. Powody wyszły w sumie cztery. Po pierwsze: są ładni. Po drugie: inteligentni. Po trzecie: szczęśliwi. Po czwarte: potwornie bogaci.

Był jeszcze piąty i szósty, bo kapitan naszej reprezentacji w Rosji - najdelikatniej mówiąc - nie błyszczał formą, a jego promująca zdrowy tryb życia małżonka chwilami sprawiała wrażenia, jakby zapomniała, że nie każda Polka ma męża milionera. Można ich było za to krytykować - fakt. Trudno jednak tłumaczyć szambo, jakie wylano Lewandowskim na głowy.

Stąd też zapewne inicjatywa Anny, która ogłosiła ostatnio, że chce walczyć z hejtem. - Należy głośno zacząć mówić o tym, że nikt w internecie nie jest bezkarny - podkreśla i zapowiada, że nie poprzestanie na słowach.

Jak z tym walczyć, bo nie każdy ma na tyle grubą skórę, by robić swoje i nie dać sobie wejść hejterom na głowę. Przekonaliśmy się o tym dawno temu, gdy obrażana w internecie siatkarka Dorota Świeniewicz zrezygnowała z tego powodu z gry w reprezentacji Polski.

Nie ona jedna miała dość. 38. na świecie w 2011 roku kanadyjska tenisistka Rebecca Marino dwa lata później zakończyła karierę, mając zaledwie 22 lata. Jako powód podała, że nie radzi sobie z falą hejtu pod swoim adresem. Wpadła przez to w depresję.

- Media społecznościowe odcisnęły na mnie piętno. Pisano do mnie, żebym zdechła, usmażyła się w piekle - przyznała Marino, która po zakończeniu kariery skasowała konta na Facebooku i Twitterze. W 2017 roku wróciła na korty, ale nigdy nie wróciła do dawnej formy.

Nowe wyzwania Anny Lewandowskiej. Jak radzi sobie z hejtem?

Wideo

Materiał oryginalny: Hejt na sportowcach. Radwańska, Lewandowscy, Majchrzak i Janowicz nie są wyjątkami. Niektórzy chcą walczyć z nienawistnymi komentarzami. - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosciu

Wymagacie od ludzi,zeby was kochali?Trzeba sobie na te milosc zasluzyc.

o
ola

Niedawno wszyscy byli molestowani, teraz są hejtowani. Co będzie następne?

g
gość

Piszesz o sobie?

P
Philozoph

każdy ,kto osiągnął sukces w jakiejkolwiek sferze swej działalnośći,a przy tym dorobił się znacznych pieniędzy musi być zhejtowany przez nieudaczników potrafiących pluć tylko jadem i nienawiśćią na ludzi ambitnych i z inicjatywą !!! TAK to jest POLACTWO !!! Chamskie ,ordynarne,szczególnie w wykonaniu obecnie rządzącej władzy !!!

M
Malkontent

To nie liczcie na prokuraturę ona nawet nie tknie palcem

m
my

po prostu boimy się przysłowiową lodówkę otworzyć, bo jeszcze Ania Lewandowska z niej wypadnie.

,,,,,,,,,,,,

starają się włączyć do walki i podpuszczają naszych na naszych
ślepi jesteście - co wyprawia TVN, GW i inne szczekaczki

g
gość

Najpierw jak ekshibicjonista obnaża siebie i całą swoją rodzinę w mediach, wypisuje bzdury, tworzy niestworzone historie, konfabuluje, żeruje na wszystkim by tylko o niej mówiono i pisano a potem płacze że spotyka się z nienawistnymi wpisami.

g
gość

Czy krytyczną opinię można nazwać hejtem. Jesli nie podoba mi się ta Lewandowska to piszę że mi się nie podoba bo za chude nogi i to ma być hejt.

n
normals

z mediów społecznościowych i zająć się treningiem fizycznym i mentalnym.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3