James Rodriguez odrodził się na Copa America. Od kilku lat był cieniem piłkarza

Damian Świderski
Instagram/James Rodriguez
James Rodriguez dekadę temu zaszokował świat. Podczas mundialu 2014 w Brazylii strzelił sześć goli, a Kolumbia dotarła do ćwierćfinału. W kolejnych latach piłkarz słabł w oczach. Nie poradził sobie w Realu Madryt, Bayernie czy Evertonie. Po dekadzie od największego sukcesu w karierze. Rodriguez znowu jest na szczycie, a jego bramki wprowadziły reprezentację Kolumbii do finału Copa America.

Spis treści

James Rodriguez odrodził się na Copa America. Od kilku lat był cieniem piłkarza
Instagram/James Rodriguez

James Rodriguez gwiazdą mundialu 2014. Co było potem?

James Rodriguez dał się poznać w sezonie 2013/2014. Grał wówczas w Monaco. Po sezonie został powołany do reprezentacji Kolumbii na mundial 2014 w Brazylii. Kadra Nestora Pekermana była silna, ale brakowało jej gwiazd. Na turniej nie mógł pojechać Radamel Falcao. James Rodriguez już w pierwszym meczu był gwiazdą. W meczach grupowych z Grecją, Wybrzeżem Kości Słoniowej i Japonią strzelił po golu, a w meczu 1/8 trafił dwukrotnie do siatki Urugwaju, w tym raz z półobrotu. W ćwierćfinale z Brazylią także trafił do bramki, ale Kolumbia przegrała 1:2. Rodriguez jednak został królem strzelców imprezy. Rodriguez zagrał też na mundialu w 2018 roku. Tym razem nie strzelił gola, ale miał dwie asysty.

James Rodriguez odrodził się na Copa America. Pobił rekord

Rodriguez na Copa America zagrał cztery razy, w 2015, 2016, 2019 i 2024 roku. Wystąpił łącznie w 19 meczach i strzelił trzy gole. Kolumbijczyk jednak przez ostatnie lata głównie zawodził. Po trzech latach podziękował mu Real Madryt, potem Bayern, a następnie Everton. Potem James grał w Katarze i Grecji, ale nie przypominał tam wielkiej gwiazdy. Od trzech lat gra w brazylijskim Sao Paulo. 32-latek nie gra tam dobrze, a jednak dalej jest jednym z najważniejszych piłkarzy reprezentacji Kolumbii.

James Rodriguez podczas Copa America w USA gra ponownie jak na mundialu w Brazylii. James swoją grą przyczynił się do awansu do finału turnieju. Strzelił co prawda tylko jedną bramkę, ale zanotował aż sześć asyst. To nowy rekord Copa America. Po awansie Rodriguez popłakał się w wywiadzie i powiedział, że jest bardzo szczęśliwy, oraz że czeka na triumf z reprezentacją od lat. Rodriguez prowadzi też Kolumbię do pewnego awansu do mundialu 2026. Po sześciu meczach "Los Cafeteros" ma trzynaście punktów i zajmuje trzecie miejsce. Ta pozycja gwarantuje awans na mundial.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24