Kierowca wyścigowy broni Roberta Kubicę po słowach Villeneuve. "Są absurdalne"

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Przed Robertem Kubicą i zespołem Williamsa Grand Prix Bahrajnu.
Przed Robertem Kubicą i zespołem Williamsa Grand Prix Bahrajnu. ROKiT Williams Racing
Jacques Villeneuve na początku tygodnia znów skrytykował powrót Roberta Kubicy do Formuły 1. Polaka broni były kierowca F 1 Lucas di Grassi. - Pod koniec roku jego wyniki będą mówić same za siebie - zapewnia.

- To straszna wiadomość dla dyscypliny - takimi słowami Jacques Villeneuve skomentował ponowne ściganie się w najbardziej prestiżowej serii Roberta Kubicy. - Mówiłem o tym w poprzednim roku i zdania nie zmieniam. Formuła 1 to elita, powinna być wyścigowym szczytem. Nie jest więc dobre, że ktoś z niepełnosprawnością może ją uprawiać. Być może w innych klasach tak, ale Formuła 1 musi być wymagająca i trudno osiągalna - dodał mistrz świata z 1997 roku. Zaznaczył jednak, że jest pod wrażeniem wyczynu Polaka.

- Jeśli odebrano ci coś, co kochasz, to będziesz pracował jeszcze ciężej, by do tego wrócić. Gdybym był w podobnej sytuacji, zrobiłbym to samo, co on. To oczywiście wielkie osiągnięcie wrócić po tylu latach, napraw-dę niewiarygodne - podkreślił 47-letni Kanadyjczyk.

- Te słowa są absurdalne - odniósł się do słów byłego mistrza świata Lucas di Grassi. Brazylijski kierowca, który w sezonie 2010 jeździł w zespole Virgin Racing, ocenił historię powrotu Polaka jako niesamowitą. Kubicy w Formule 1 nie było przez ponad osiem lat. W 2011 r. uległ wypadkowi podczas rajdu samochodowego, w którym o mało nie stracił życia. Konsekwencją tragedii była m.in. pogruchotana prawa ręka. Skutki zdarzenia widoczne są do dziś. Mimo przeszkód i długiej rehabilitacji jest w stanie rywalizować na torze F1. Szansę dał mu brytyjski zespół ROKiT Williams Racing. 17 marca przejechał swój pierwszy wyścig: w Grand Prix Australii zajął 17. miejsce.

- Nigdy nie można określać osoby przez jej niepełnosprawność. Raczej powinno się to robić na podstawie jej dokonań. Podkoniec roku jego wyniki będą mówić same za siebie - bronił Polaka di Grassi. Z kolei kierowca wyścigowy Tom Coronel ocenił, że Kubica jest dobry, ale nie natyle, by ścigać się w Formule 1.

34-letni krakowianin czeka na Grand Prix Bahrajnu, która odbędzie się w niedzielę. - Mam stamtąd dobre wspomnienia. W 2010 r. zdobyłem swoje pierwsze i jedyne jak na razie pole position, a w wyścigu zająłem trzecie miejsce - wspominał.

Bolid Roberta Kubicy w nowych barwach. "Mam nadzieję, że będzie miły w prowadzeniu"

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3