Koniec pięknego snu Lulu Sun. Nowozelandkę czeka ogromny skok rankingowy!

Łukasz Konstanty
Fot. PAP/EPA/Tim Ireland
Chorwatka Donna Vekić pokonała w ćwierćfinale Wimbledonu kwalifikantkę z Nowej Zelandii Lulu Sun 5:7, 6:4, 6:1 i w 43. podejściu po raz pierwszy awansowała do półfinału tenisowego turnieju wielkoszlemowego. Pokonana zawodniczka mimo porażki ma jednak pełne prawo być zadowolona, osiągnęła bowiem największy w karierze sukces w turnieju wielkoszlemowym.

Życiowe osiągnięcie Lulu Sun

Pierwsza partia wtorkowego meczu, dzięki przełamaniu w 12. gemie, padła łupem 123. na liście światowej Sun. Urodzona w Te Anau leworęczna zawodniczka pierwsza straciła podanie w drugim secie, ale szybko odrobiła straty dzięki serii podwójnych błędów serwisowych Vekić. Chorwatka jednak błyskawicznie opanowała nerwy i po kolejnym przełamaniu wyrównała stan pojedynku na 1:1. Decydujący set to już wyraźna przewaga bardziej doświadczonej Chorwatki, która pewnie zwyciężyła 6:1.

Sun, której matka jest Chinką, a ojciec Chorwatem, tym samym nie poszła w ślady Amerykanki Alexandry Stevenson i nie została pierwszą od ćwierć wielu kwalifikantką, która zagra w półfinale londyńskiej imprezy. Nowozelandka ma jednak pełne prawo być zadowolona ze swojej postawy, w najśmielszych snach przed turniejem w Londynie nie zakładała bowiem, że może znaleźć się w ćwierćfinale odbywającej się na trawie wielkoszlemowej imprezy.

Pierwsze takie zwycięstwo w karierze

Tegoroczny Wimbledon był dopiero czwartym podejściem do jednego z czterech najważniejszych turniejów tenisowych urodzonej w 2001 roku tenisistki. Dwa pierwsze kończyły się już w kwalifikacjach, z kolei w styczniu tego roku w Melbourne odpadła w pierwszej rundzie. Teraz w Londynie pokazała się z bardzo dobrej strony - nie tylko przebrnęła przez kwalifikacje i dotarła do ćwierćfinału, ale też po raz pierwszy w życiu wygrała z tenisistką klasyfikowaną w czołowej dziesiątce światowego rankingu (w pierwszej rundzie wyeliminowała Chinkę Qinwen Zheng). Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że do tej pory grywała głównie w imprezach ITF, rzadko miała okazję, by rywalizować nie tylko z rywalkami z ścisłej czołówki światowej, ale nawet z czołowej setki rankingu.

Sytuacja ta powinna ulec zmianie po udanym dla niej turnieju w Londynie. Dotarcie do ćwierćfinału pozwoli jej zyskać ponad 450 punktów, dzięki czemu wykona skok o ok. 70 miejsc i w klasyfikacji wyprzedzi m.in. naszą Magdalenę Fręch. Nowozelandka, która wyląduje w poniedziałek około 53-54. lokaty, tym samym po raz pierwszy w karierze znajdzie się wśród stu najlepszych tenisistek świata.

Lulu Sun zagra w Polsce?

Niewykluczone, że rewelację tegorocznego Wimbledonu kibice będą mogli zobaczyć już niebawem w Polsce. Tenisistka znajduje się bowiem na liście zgłoszeń do challengera (WTA 125), który w dniach 22-28 lipca zostanie rozegrany w Warszawie. Nie można jednak wykluczyć, że po długich i wyczerpujących zmaganiach w Londynie Nowozelandka zmieni swoje plany i zrezygnuje z gry w naszym kraju.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24