Kort za 30 tys euro i sparingi z Andy'm Murray'em, czyli...

Kort za 30 tys euro i sparingi z Andy'm Murray'em, czyli tenisista Romeo Beckham. Synowie znanych sportowców nie zawsze idą ślady ojców

Zdjęcie autora materiału

Hubert Zdankiewicz

Sportowy24

Aktualizacja:

Sportowy24

Romeo Beckham

Romeo Beckham ©SAEED KHAN/AFP/East News

Nie jest łatwo być synem znanego piłkarza i samemu grać w piłkę, bo nie da się uniknąć porównań do ojca. Nierzadko surowych. Między innymi właśnie dlatego wielu z nich próbuje innych zajęć. Najnowszy przypadek to Romeo Beckham. Syn Davida, byłego gwiazdora Manchesteru United i Realu Madryt, również interesował się piłką nożną. Doszedł jednak najwyraźniej do wniosku, że ojcu nie dorówna, albo po prostu chciał spróbować czegoś innego.
Romeo Beckham

Romeo Beckham ©SAEED KHAN/AFP/East News

Postawił więc na tenis i choć drugim Andy’m Murray’em być może nigdy nie zostanie (choć w brytyjskich mediach już trwają spekulacje, czy wygra kiedyś Wimbledon), to traktuje swoje zajęcie bardzo poważnie. A dzięki rodzicom ma ku temu warunki, o jakich mogą pomarzyć inni adepci białego sportu.




Młody Beckham często trenuje na kortach Queen’s Clubu, podczas swoich wizyt w Londynie. W doborowym towarzystwie, bo odbijał już piłki z Novakiem Djokoviciem, Grigorem Dimitrowem, Kyle’em Edmundem, Simoną Halep, Karoliną Woźniacką i wspomnianym na wstępie Murray’em. Ostatnio rodzice zainwestowali również 30 tys. funtów i wybudowali mu kort (ze sztuczną trawą) na terenie ich posiadłości w Cotswolds.




Tenisistą został również Serhij Bubka junior, syn legendarnego tyczkarza. Raczej przeciętnym, bo więcej niż o sukcesach na korcie mówiono o jego (zakończonym już) związku z byłą nr 1 na świecie, Białorusinką Wiktorią Azarenką. W ślady ojców piłkarzy nie poszli ani Regan Gascoigne (syn Paula), ani Philippe Tłokiński (Mirosława). Pierwszy próbował swoich sił jako model, drugi został aktorem. Polscy widzowie będą mogli obejrzeć go niebawem w nowym filmie Władysława Pasikowskiego „Kurier”. Wcieli się w nim w rolę Jana Nowaka-Jeziorańskiego.



Zdarza się również oczywiście, że synowie idą w ślady ojców i świetnie sobie radzą.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jaki ojciec, taki syn, czyli piłkarskie rodziny w polskiej piłce

Czasem zostają nawet jeszcze lepszymi piłkarzami, jak Paolo Maldini (syn Cesare), albo Michael i Bryan Laudrupowie (synowie Finna). Ale już Jordi Cruyff i Stephan Beckenbauer nawet nie zbliżyli się do klasy Johanna i Franza (podobnie jak Maciej Terlecki nie dorównał Stanisławowi). Zmarły trzy lata temu na raka mózgu Beckenbauer junior przez całą karierę musiał wysłuchiwać docinków złośliwych porównań do ojca.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Sportowy24 na Facebooku