Kosta Runjaic: Od początku graliśmy dobrze, agresywnie, do przodu

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Sebastian Wołosz
Udostępnij:
Opinie trenerów po meczu Pogoń Szczecin – Śląsk Wrocław (2:1)

Jacek Magiera, Śląsk
Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy do bardzo dobrze zorganizowanego przeciwnika, który budowany jest od dawna i ma swój styl gry. Taktyka była taka, by przez 20-30 minut dać pograć Pogoni. I to zrobiliśmy, bo byliśmy ustawieni nisko w tyłach. Męczyliśmy Pogoń podaniami w środkowej strefie. Gdy trochę wyżej się ustawiliśmy, to zaczęliśmy grać lepiej, a po stratach Pogoni były nasze kontry i dwie groźne sytuacje. W poprzednich meczach chcieliśmy od początku dominować, ale dziś był inny pomysł.

W II połowie gol Pogoni i bardzo szybka nasza odpowiedź po bardzo ładnej akcji. Później dobrze trzymaliśmy tyły, a drugi gol znów padł po naszym błędzie. Złe wybicie Matusa - rekontra, faza przejściowa, wszyscy byliśmy w zasadzie źle ustawieni i tak tracimy gola. Zabrakło później jakości, a mecz był do zremisowania. Pogoń była drużyną, która grała swoją piłkę, wygrała zasłużenie, ale mimo to mógł paść remis.

Bramkarz był w meczu naszym pewnym punktem. W I połowie wybronił bardzo groźny strzał, w drugiej też pomagał. My dobrze graliśmy jako zespół w obronie, ale wciąż najwięcej tracimy po indywidualnych błędach. Uczymy się wciąż być lepsi, a ostatnie wyniki nam tego nie ułatwiają.

Obserwujemy zawodników na treningów i podejmujemy decyzje na bieżąco. Adrian Łyszczarz dostaje coraz więcej minut, dziś zagrał od połowy II połowy. Jego zmiana miała przebudzić naszą ofensywę. Cały czas dostaje szanse.

Kosta Runjaic, Pogoń
Kibice powinni być zadowoleni po dzisiejszym meczu. Od pierwszej sekundy graliśmy dobrze, agresywnie, do przodu. Były momenty, gdy brakowało mi determinacji, brakowało mi nas w polu karnym. Do 16 m wszystko jednak wyglądało dobrze. Wiedziałem, że II połowa będzie podobna. Dwie ładnie wypracowane bramki to na plus, a na minut szybko stracony gol. Potrafiliśmy jednak dobrze wrócić do gry po tym wyrównaniu, co takie łatwe nie jest. Mieliśmy dużo posiadania piłki, oddaliśmy sporo strzałów, więc to zwycięstwo jest jak najbardziej zasłużone. Cieszę się, że i piłkarze rezerwowi też dołożyli się do tego zwycięstwa. Teraz czekamy już na kolejny mecz, który będziemy chcieli oczywiście wygrać.

Wiedzieliśmy, że Śląsk jest niebezpieczny, więc chcieliśmy im przeszkadzać i być blisko ich bramki. Biegaliśmy więcej choć mieliśmy dużą przewagę w posiadaniu piłki.

Jean Carlos usłyszał ode mnie wskazówki, bo nie zawsze pokazuje swój potencjał piłkarski na boisku. To fajny człowiek, stara się robić dobrą atmosferę w szatni, stara się też być coraz lepszym piłkarzem. Były dwie sytuacje, gdy mógł zrobić coś indywidualnie, a nie odgrywać do kolegów.

Luka też należy do zawodników, którzy potrzebują dłużej aklimatyzacji w nowym miejscu. Bardzo zaangażowany w każdy trening, niedawno po raz drugi został ojcem i to też go zmieniło mentalnie. W poprzednim sezonie miał wiele okazji, ale nie trafiał. Była to kwestia głowy. Teraz jest inaczej. Nie ma prostej recepty, jak pomóc – najważniejszy jest dobry trening.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Materiał oryginalny: Kosta Runjaic: Od początku graliśmy dobrze, agresywnie, do przodu - Głos Szczeciński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie