reklama

Koszykarki lubelskiej Pszczółki przegrały wysoko we własnej hali z mistrzyniami Polski

SZUPTIZaktualizowano 
Koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin przegrały przed własną publicznością z ekipą CCC Polkowice 55:35 w 19 kolejce Energa Basket Ligi Kobiet. Najskuteczniejsza w potyczce z mistrzyniami Polski była Ukrainka Kateryna Rymarenko, która rzuciła 22 punkty, dodając do tego 8 zbiórek.

Podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego do niedzielnej konfrontacji przystąpiły osłabione brakiem swojej liderki, Amerykanki Brianny Kiesel. Przyjezdne po dwóch minutach gry prowadziły 5:0, ale chwilę potem po trójce Serbki Dajany Butulji oraz rzucie za dwa punkty Martyny Cebulskiej szybko doprowadziły do remisu. W 6 minucie, gdy ponownie celnie przymierzyła Butulija akademiczki wyszły na prowadzenie 10:8. Do końca pierwszej kwarty trwała wyrównana walka, a wynik premierowej odsłony celnym rzutem zza linii 6,75 m ustaliła reprezentantka Bośni i Hercegowiny Irena Vrancic (17:18).

Po minucie gry w drugiej kwarcie polkowiczanki odskoczyły na 22:17. Trójka Cebulskiej i rzut za dwa punkty Magdaleny Szajtauer spowodowały, że na tablicy wyników ponownie był remis. Miejscowe w14 minucie wyszły ponownie na prowadzenie po kolejnym udanym rzucie Szajtauer (24:23). W ostatnich sześciu minutach drugiej kwarty ekipa CCC wypracowała sobie jednak 7-punktową zaliczkę (34:27).

Po zmianie stron team z Polkowic zdecydowanie dominował na boisku. CCC od stanu 34:30 zanotowało serię 18:0, wychodząc na prowadzenie 52:30. Niemoc w ofensywie Pszczółki przełamała dopiero celną trójką Butulija, w 26 minucie gry. Mistrzynie Polski nadal powiększały jednak swoją przewagę, wygrywając trzecią kwartę aż 34:11. Przed decydującą odsłoną prowadziły różnicą 30 oczek (68:38). Czwarta kwarta była już wyrównana (17:17), a cały mecz zakończył się ostatecznie 30-punktową wygraną przyjezdnych (85:55).

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin - CCC Polkowice 55:85 (17:18, 10:16, 11:34, 17:17)
Pszczółka: Rymarenko 22, Butulija 10, Cebulska 5, Adamowicz 5, Vrancic 4, Szajtauer 4, Greene 3, Poleszak 2, Grygiel, Datsko, Mistygacz. Trener: Wojciech Szawarski
CCC: Hayes 18, Fagbenle 16, Kizer 16, Thomas 11, Leedham 10, Tyszkiewicz 5, Gajda 4, Owczarzak 3, Puss 2, Kaltsidou Trener: Maroś Kovačik
Sędziowali: Tomasz Trojanowski, Bartosz Puzoń, Agata Maj
Widzów: 500

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Koszykarki lubelskiej Pszczółki przegrały wysoko we własnej hali z mistrzyniami Polski - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan

Janusze takich rzeczy nie rozumieją i nigdy nie zrozumieją. Niestety 8 miejsce to playoff z Polkowicami mającymi budżet pewnie z 3 razy taki jak my. Czas przedłużać umowy...i rozglądać się na rynku europejskim na europejkami (ja uważam, że Amerykanki zawsze można znaleźć mniej lub bardziej ciekawe)

M
Michał

Należy już zacząć myśleć o kolejnym sezonie, bo w tym już praktycznie wiadomo, że będzie ósme miejsce. Dlatego władze klubu powinny rozpocząć rozmowy z Kiesel, Greene, Rymarenko, Adamowicz, Szajtauer, Mistygacz, Butuliją i Cebulską na temat przedłużenia umów. Na miejsce Vrancić trzeba natomiast poszukać solidnej zawodniczki na obwód, no i przydałaby się jeszcze jakaś młoda, wysoka i mobilna zawodniczka podkoszowa. Tych dwóch nowych koszykarek należałoby poszukać na Ukrainie, Litwie czy Łotwie, względnie na Bałkanach. Bez 10 zawodniczek (w tym co najmniej solidnych zmienniczek) nie będzie raczej szansy na realną walkę o pierwszą czwórkę. Taka niestety jest rzeczywistość, czy to się podoba, czy też nie.

R
Raul

Zwyczajnie słowacki trener CCC wyciągnął właściwe wnioski po 2 kwartach i w 3 na parkiecie zagrała najmocniejsza piątka Polkowic, czyli 4 zawodniczki grające w 2018 roku w WNBA i reprezentantka Polski - Gajda. Przy słabym dniu Greene i nieobecności Kiesel nie było szans, by w takiej sytuacji nawiązać w miarę wyrównaną walkę z tym zespołem przez cały mecz.

c
czapak

Bo jak inaczej nazwać rzeż niewiniątek w 3 kwarcie ? Nie można było brać przerw?

P
Pszczolki

Naprawde to ciężko coś napisac i skomentowac po tym meczu. Niby nasze Pszczólki nie graja zlego meczu z ekipa z Polkowic a na koniec meczu jest wynik ktory pokazuje ze nasze koszykarki ze zostaly''Rozstrzelane'' szczerze to rywalki wygladaly nawet lepiej przygotowane fizycznie niz nasze dziewczyny , mimo ze Polkowice poza nasza liga graja w eurolidze praktycznie co 3-4 dni mialy mecze
. Ktos kto nie byl na meczu a zobaczy tylko na sam wynik to pomysli ze nasza druzyna w tym spotkaniu nie istniala
Wiec ten mecz pokazal z jednej strony ze mozna jak rowny z rownym walczyc z tymi rywalkami a z drugiej strony sa mimo wszystko poza naszym zasiegiem
Brawo dziewczyny szczegolnie za 20 minut meczu i dobry wynik przez 2 kwarty, o porazce w tym meczu glownie zdecydowala 3 kwarta ktora przegralysmy 11 do .... 34!!!co do meczu to slabiej zagrala dzis Green
i czasem sie zastanawialem czemu gdy nasza druzyna byla w ataku to Nicki Green grala tak daleko od kosza rywalek , czym utrudniala sama sobie zdobywanie punktow czy nawet zbiorki pilek po nieudanych rzutach
Co do gry IRENY rowniez mam duzy problem , byly momenty gdzie grala naprawde dobrze a byly i proste i glupie bledy w jej wykonianiu , no i na minus 5 fauli przez co wczesniej musiala opuscic plac gry.Teraz juz wsrode trudne spotkanie w toruniu ,
i potem w niedziele o 17 przyjedza do nas Poznan , wiec mecz ktory trzeba rozegrac i dopisac sobie 2 punkty do tabeli. Rudne zasadnicza jesli nie bedzie jakiegos dramatu czy katastrofy zakonczymy najpewniej na 8 miejscu , bo na 7 miejsce trzeba jakiegos cudu
a zajumujac miejsce 8 wtabeli , jak wskazuja wszystkie znaki na niebie i ziemi wpadamy na Polkowice.... Jak to sie mowi trzeba mimo wszystko walaczy dopoki pilka w grze , I przypomniam ze 3 marca o 17 mecz z Poznaniem w hali mosir.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3