Kwalifikacje Tokio 2020. Polska - Francja. Wielki mecz biało-czerwonych w Ergo Arenie. Trójkolorowi rozbici w trzech setach! [zdjęcia]

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Zaktualizowano 
Polacy pozbawili Francuzów wszystkich ich atutów i ze wsparciem prawie 10 tysięcy kibiców wygrali 3:0 Karolina Misztal
Siatkarskie kwalifikacje Tokio 2020. Polscy siatkarze zrobili w sobotę drugi, bodaj najważniejszy, krok w kierunku igrzysk olimpijskich w 2020 roku. Wygrali zdecydowanie 3:0 z najmocniejszą drużyną, jaka przyjechała na turniej kwalifikacyjny do Ergo Areny. To był majstersztyk Vitala Heynena i jego zawodników.

W piątek wieczorem Polska pokonała Tunezję 3:0 (25:15, 25:19, 25:19). Biało-czerwoni nie zmęczyli się, grali 81 minut (czas samej gry), a Vital Heynen mógł rotować składem. Po nich na boisko Ergo Areny wyszli Francuzi i Słoweńcy. Trójkolorowi także rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyć w trzech setach. Wygrali 3:0 (26:24, 25:20, 25:23) po 91 minutach.

Mecz z Francją był kluczowy dla losów walki o pierwsze miejsce w turnieju, które to premiuje awansem na igrzyska. Trener Heynen zdecydował się w pierwszym składzie posłać na boisko Macieja Muzaja, który dzień wcześniej atakował nad siatką piłkę na zasięgu 3,42 metra, oraz dwóch libero - Pawła Zatorskiego i Damiana Wojtaszka.

Francuzi od początku starali się pokazać, że będą kąsać zagrywkami. Ryzykowali w tym elemencie, ale drużynie biało-czerwonych pomagały trybuny. Każde rozpoczęcie gry przez Trójkolorowych wiązało się z przeraźliwymi wizgami i gwizdami. To na pewno wpływało na gości, którzy się mylili. Czasem pomagał także spryt i doświadczenie zawodników. Tak było chociażby w akcji, w której Earvin Ngapeth atakował przez potrójny blok, Michał Kubiak w ostatnich chwili schował ręce i gwiazdor Francji posłał piłkę w aut.

Tak było na trybunach!

Kwalifikacje Tokio 2020. Kibice na meczu Polska - Francja w ...

Polacy w ogóle byli znakomici w pierwszej partii. Grali skoncentrowani. Każda udana akcja wiązała się z ekspresyjnym okazywaniem emocji. To już nie był mecz-sparing, jaki rozgrywali w piątek z Tunezją. Waga spotkania była wszystkim znana.

Francuzi przegrali inauguracyjnego seta 21:25 i w drugim zaczęli z jeszcze większą agresją. Początkowa faza drugiej partii to wyrównana gra, punkt za punkt. Tyle, że od stanu 8:8 Polacy odskoczyli na 12:8. A później było już tylko lepiej. Mylił się Jenia Grebennikov, kiedy źle rozgrywał - z przymusu - piłkę. Ngapeth nadziewał się na potrójny blok Polaków, a wiadomo, że tego typu akcje dodają zawsze jeszcze więcej energii. Nasi siatkarze grali jak natchnieni. Wypracowali sobie przewagę (20:12) i mogli grać bardziej rozluźnieni. Tylko dlatego Trójkolorowi zdołali zdobyć jeszcze siedem kolejnych punktów.

W trzecim secie sytuacja się powtórzyła. Tyle tylko, że pewni swojej siły Polacy zaczęli bawić siebie i kibiców udanymi akcjami. Maciej Muzaj potrafił flotem zdobyć asa. W ogóle właśnie flotem biało-czerwoni grają w ostatnim czasie najchętniej, a wyjątki od tej reguły to chociażby akcje Michała Kubiaka. Fabian Drzyzga kiwał na siatce Kevina Tillie'go. Kubiak potrafił zmieścić piłkę tuż za potrójnym blokiem rywali. Plasowany atak Wilfredo Leona (zdobył łącznie 17 punktów i pokazał, że jest wielką gwiazdą), bez bloku gości, wpadał w boisko. Po takich akcjach na twarzach Francuzów było widać coraz większe rozgoryczenie i bezradność.

- Powtarzamy to kolejny raz, ale Wilfredo jest jednym z najlepszych siatkarzy na świecie. W ataku chyba najlepszy. Dobrze jest do niego wystawić piłkę, bo w 60-70 procentach je skończy. "Misiek" (Michał Kubiak - przyp.) nie musi nic nikomu udowadniać. Gra na wysokim poziomie nieprzerwanie od kilku dobrych lat - powiedział po meczu Mateusz Bieniek, środkowy naszej reprezentacji.

Tytuł MVP meczu trener Heynen przyznał... publiczności. Podziękował przy tym wszystkim, którzy wspierali jego zespół w sobotnie popołudnie.

- Duży szacunek, naprawdę. Myślę, że publiczność była ważnym elementem tego spotkania. Doping, który nie był jedynym, ale kluczowym elementem do zwycięstwa. Ja się bardzo, bardzo cieszę, że w składzie reprezentacji Polski jest trzech zawodników związanych w przeszłości z Treflem Gdańsk, bo i Grzegorz Łomacz i Piotr Nowakowski i Maciej Muzaj. Super. To też nasz wkład do zwycięstwa. Ja myślałam, że wygramy raczej 3:2, po walce. A tutaj, proszę bardzo, duża niespodzianka. Siedziałam blisko przedstawicieli federacji francuskiej. Z każdą piłką mieli coraz mniej tęgie miny. Po meczu rozmawialiśmy chwilę. Bardzo byli poruszeni kibicami, ale też bardzo chwalili nasz obiekt i miasto, z czego jestem bardzo dumna - powiedziała nam Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która kibicowała drużynie narodowej w Ergo Arenie.

Polska wygrała więc pewnie 3:0 i w niedzielę o godz. 15 podejmie Słowenię. Jeśli wygra choćby seta z ostatnim rywalem w tym turnieju, to zapewni sobie awans do igrzysk w Tokio 2020. Ale takiego minimalistycznego podejścia biało-czerwoni nawet nie biorą pod uwagę.

- Jeszcze jutro mecz ze Słowenią. Oby też 3:0, pakujemy się i jedziemy na igrzyska. Jeden set wystarczy? Kibice mają chyba ochotę na więcej - dodaje prezydent Dulkiewicz.

Polska - Francja 3:0 (25:21, 25:19, 25:20)

Polska: Drzyzga 5, Nowakowski 6, Muzaj 9, Leon 17, Kubiak 11, Bieniek 9, Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Konarski, Śliwka

Francja: Toniutti, Tillie 7, Ngapeth 8, Le Roux 3, Boyer 9, Barthelemy 7, Grebennikov (libero) oraz Patry 2, Brizard 2, Le Goff 3, Lyneel 2, Brizard 2, Rossard

Sędziowali: Vladimir Simonović (Serbia), Anderson Cacador (Brazylia)

Widzów: 9970

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Kwalifikacje Tokio 2020. Polska - Francja. Wielki mecz biało-czerwonych w Ergo Arenie. Trójkolorowi rozbici w trzech setach! [zdjęcia] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ali

Francuzom niechcialo sie tam pchac i oddali to za pare zl

P
Puchatek

Jaki to był piękny łomot! Prześliczny.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3