Legia skorzystała z prezentu od bramkarza Lecha. Żuraw: "Mają otwartą drogę do mistrzostwa Polski"

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Lech - Legia
Lech - Legia Mateusz Kostrzewa/Legia.com
PKO BP Ekstraklasa. Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań w hicie kolejki. Stołeczną drużynę goni Piast Gliwice, który rozgromił Wisłę Kraków 4:0. Przewaga drużyny Aleksandara Vukovicia wynosi jednak aż osiem punktów.

Długie 83 dni czekali piłkarze Legii na mecz w PKO Ekstraklasie. W sobotę wrócili do gry, i to od razu klasykiem w Poznaniu. Ich występ nie zachwycił, ale zrobili wystarczająco, by zdobyć cenne trzy punkty. Choć do końca sezonu pozostało jeszcze 10 kolejek, sytuacja w wyścigu o mistrzostwo Polski wydaje się być bliska rozstrzygnięcia.

- Muszę pogratulować rywalom zwycięstwa i otwartej drogi do mistrzostwa. Niestety muszę to powiedzieć, bo po tej porażce, teraz w każdym kolejnym meczu musimy walczyć o trzy punkty, żeby zająć jak najwyższe miejsce w lidze - przyznał po ostatnim gwizdku trener Lecha Dariusz Żuraw.

- Nie zagraliśmy na najwyższym poziomie. Nie mogliśmy złapać właściwego rytmu. Skupiliśmy się na walce o zadowalający wynik. Wiedzieliśmy, że to będzie „mecz o sześć punktów”. Przed nami dziesięć kolejnych egzaminów w lidze. Całą siłę musimy skupić na każdym kolejnym spotkaniu. Oczywiście cieszę się z wygranej, bo w Poznaniu nigdy nie jest łatwo. Nawet, kiedy trybuny są puste - dodał Aleksandar Vuković.

Hit kolejki nie był wielkim widowiskiem. Kluczowa okazała się sytuacja z 17. minuty. Po dośrodkowaniu Waleriana Gwilii bramkarz Kolejorza Mickey van der Hart wypiąstkował piłkę prosto w plecy Djordje Crnomarkovicia. Futbolówka przelobowała zaskoczonego Holendra, odbiła się od poprzeczki i trafiła w stojącego tuż przed linią bramkową Tomasa Pekharta.

- Znalazłem się we właściwym miejscu o właściwym czasie - skromnie skomentował Czech. - Jestem dumny z drużyny. To nie było w naszym wykonaniu najlepsze spotkanie. Pokazaliśmy jednak charakter, walczyliśmy do końca. Dzięki temu wygrywa się nawet brzydkie mecze - dodał 31-latek, dla którego był to czwarty mecz w barwach Legii. Po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie, zdobył już drugą bramkę.

ZOBACZ TEŻ:

Wojskowi mieli sytuacje na podwyższenie wyniku, to jednak gospodarze byli bliżej wyrównania. Świetne sytuacje marnowali jednak Tymoteusz Puchacz i Timur Żamaletdinow. Za prezent od van der Harta zrewanżować się mógł Andre Martins, jego niefortunna interwencja skończyła się jednak na strachu i obiciu poprzeczki. Do siatki trafił Crnomarković, ale był na minimalnym spalonym.

W rundzie zasadniczej pozostały do rozegrania trzy kolejki, w całym sezonie 10. Gdyby przed podziałem na grupy mistrzowską i spadkową wciąż dzielono punkty, sprawa tytułu wciąż byłaby otwarta. Wobec ośmiu punktów przewagi nad wiceliderem legioniści musieliby się jednak naprawdę postarać, by zmarnować szansę na odzyskanie mistrzostwa.

Rywale muszą liczyć na potknięcia Legii, lecz nie mają zamiaru oddać jej tytułu bez walki. Po przerwie z bardzo dobrej strony pokazał się Piast, który rozniósł Wisłę Kraków 4:0. Duża w tym zasługa Jorge Felixa (gol i dwie asysty) oraz Piotra Parzyszka, autora dwóch trafień.

ZOBACZ TEŻ:

- Fantastyczny mecz w naszym wykonaniu. Wynik bardzo wysoki, ale gra również mogła się podobać. Spodziewałem się, że to będzie trudny mecz i rzeczywiście łatwo nie było. Tylko dzięki naszej skuteczności rywalizacja potoczyła się w ten sposób, że w wielu fazach mogliśmy ją kontrolować - cieszył się po meczu trener Piasta Waldemar Fornalik.

Wysoko wygrało też Zagłębie Lubin (3:0 w Szczecinie z Pogonią). Z kolei kolejny krok w kierunku degradacji zrobił ŁKS, który przegrał na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze (0:1) i do bezpiecznej pozycji w tabeli traci już 11 punktów.

- Możemy mieć pretensje tylko do siebie. W pierwszej połowie byliśmy przestraszeni. Nie wiem, czemu wyszliśmy na boisko z taką bojaźnią. Trema? Presja? Presję mają lekarze. My uprawiamy najpiękniejszy zawód świata. Dopóki są matematyczne szanse na utrzymanie, będę wierzył i zaszczepiał to w innych. Ale umówmy się, sytuacja jest dramatyczna - przyznał bramkarz ŁKS Arkadiusz Malarz.

Trwa głosowanie...

Kto zostanie mistrzem Polski 2019/20?

ZOBACZ TEŻ:

Oto jedenastka kolejki 35. kolejki ekstraklasy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stomilowiec
31 maja, 20:00, Piastek:

Przepraszam ale co to za ŻAŁOSNA ankieta. Piast Gliwice jest Mistrzem Polski i na dodatek w tym sezonie na chwilę obecną jest wiceliderem. Czemu nie ma Piasta w ankiecie?

Racja. Niektórych klubów tu się nie uznaje i mało się o nich pisze a niektóre codziennie są wychwalane.

P
Piastek

Przepraszam ale co to za ŻAŁOSNA ankieta. Piast Gliwice jest Mistrzem Polski i na dodatek w tym sezonie na chwilę obecną jest wiceliderem. Czemu nie ma Piasta w ankiecie?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3