MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Legia - Śląsk. Portugalczycy murem za Cafu. Piech twierdzi, że legionista go opluł

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Cafu i Carlitos
Cafu i Carlitos Bartek Syta
Ricardo Sa Pinto nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi kiepskiego stylu Legii. Trener Wojskowych broni też Cafu, który w meczu ze Śląskiem dostał czerwoną kartkę za oplucie Arkadiusza Piecha.

Gdy przyszedłem do klubu, byliśmy na piątym miejscu w tabeli [po czterech kolejkach – red]. Teraz jesteśmy wiceliderem z dwoma punktami straty, a wy nie widzicie stylu? To wasza opinia i muszę ją uszanować. Nie tracimy głupich bramek, gramy kompaktowo, często dominujemy rywali, kreujemy okazje strzeleckie. Jeśli tego nie widzicie, trudno mi to zmienić. Mamy sześć punktów więcej, niż w tym samym momencie w poprzednim sezonie. Jeśli nie zadowala was styl Legii, to mogę sobie tylko wyobrazić, co mówicie o Lechu czy Jagiellonii – odparł na zarzuty o przeciętną grę Legii w sobotnim meczu ze Śląskiem trener Ricardo Sa Pinto.

>> SEKSOWNA DZIENNIKARKA SPORTOWA ROZEBRAŁA SIĘ, BY POMÓC ZWIERZĘTOM [ZDJĘCIA] <<

„Dominująca” Legia w pierwszej połowie meczu ze Śląskiem oddała pięć strzałów na bramkę rywali, w tym trzy celne (wrocławianie 1/0). Po przerwie Wojskowi ruszyli do ataku, a dzięki rzutowi karnemu za zagranie ręką Igorsa Tarasovsa prowadzenie dał im Carlitos. Po stracie bramki drużyna Vítezslava Lavicki zamknęła jednak gospodarzy na ich połowie. Dwie bardzo dobre interwencje zaliczył zastępujący Radosława Majeckiego Radosław Cierzniak. Żaden z dziewięciu strzałów (w tym cztery celne) Śląska w drugiej połowie nie znalazł jednak drogi do siatki. W doliczonym czasie gry sędzia podyktował nawet rzut karny dla gości, ale po analizie VAR zmienił decyzję.

O ile w tej sytuacji trudno mieć do Daniela Stefańskiego pretensje, to chwilę później doszło do bardzo kontrowersyjnego zdarzenia. Pomiędzy zawodnikami obu drużyn wywiązała się przepychanka, arbiter znów podbiegł do monitora VAR i po obejrzeniu powtórki pokazał czerwoną kartkę Cafu. Za oplucie Arkadiusza Piecha.

>> WIECZNE DERBY BELGRADU JAK WEHIKUŁ CZASU DO LAT 90. [RELACJA, ZDJĘCIA] <<

– Rozmawiałem z Cafu. Tłumaczył, że stał obok Piecha, mówił do niego szybko po portugalsku, a ślina wydostała się z jego ust. Widziałem sytuację na powtórkach. Oplucie rywala nie było jego zamiarem. Moim zdaniem nie zrobił niczego, co powinno skutkować czerwoną kartką – tłumaczył Sa Pinto.

– Byłem niedaleko sytuacji. Z boiska nie wyglądało to na nic szczególnego. Widziałem powtórkę kila razy. To niesłychane, że dostał za to czerwoną kartkę. On nic nie zrobił, tylko krzyczał. Znam Cafu bardzo dobrze. Mogę poświadczyć, że nigdy by nikogo nie opluł – dodał Andre Martins.

>> ANDRE MARTINS: SKORZYSTAŁEM NA RADACH CRISTIANO RONALDO [WYWIAD] <<

Po obejrzeniu powtórek trudno jednak bronić tezy Portugalczyków. Pokrzywdzony czuje się też Piech. – Dostałem żółtą kartkę, niby za prowokację. Zareagowałem dopiero po tym, jak Cafu powiedział kilka niepotrzebnych słów. A później mnie opluł. Sędzia to zauważył i pokazał mu słuszną czerwoną kartkę – tłumaczy.

Jeśli Komisja Ligi zinterpretuje sytuację tak jak Stefański, Cafu czeka kilka meczów zawieszenia. Następna kolejka za dwa tygodnie, po przerwie na mecze reprezentacji.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Radosław Cierzniak po meczu Legia Warszawa - Śląsk Wrocław: Ufam sędziemu i jego decyzjom w tym meczu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24