Leon nie zrobił różnicy, ale ekipa Heynena pokonała na Torwarze Vervę Warszawa Orlen Paliwa

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Verva Warszawa Orlen Paliwa - Sir Safety Perugia. Heynen i Leon na Torwarze sylwia dabrowa / polska press
W trzeciej kolejce Ligi Mistrzów i w zapełnionej kibicami hali Torwar Verva Warszawa Orlen Paliwa przegrała 1:3 z Sir Safety Perugia. Wicemistrzem Włoch, prowadzonym przez Vitala Heynena, a w którego składzie bardzo dobrze zagrał Wilfredo Leon, który został wybrany MVP spotkania.

Mniej więcej w połowie pierwszego seta dobrze grający do tego momentu Artur Udrys miał zagrywać. Atakujący Verva Warszawa nie trafił dokładnie w piłkę i ta nie doleciała nawet do siatki, przeszła pod nią, po odbiciu się jeszcze na połowie gospodarzy. Wprawdzie Udrys podszedł do sytuacji z dystansem, uśmiechnął się szeroko, ale od tej chwili zespół Andrei Anastasiego, który wtedy prowadził, stanął. W efekcie ekipa Sir Safety Perugia wygrała partię do aż 17.

Wilfredo Leon nie musiał więc podkręcać tempa. Choć początkowo miał problemy, bo popełnił kilka błędów, dodatkowo został zablokowany. Gospodarze grali na luzie. Wiedzieli, że faworytem jest rywal. A jak mówili jeszcze przed spotkaniem, rywalizacja z wicemistrzem Włoch to dla nich nagroda za poprzedni sezon, w którym zostali wicemistrzem Polski.

Co prawda mało brakowało, a klub by się rozleciał, ale zainwestował w niego PKN Orlen. I podczas takich meczów może być dumny ze swojej decyzji. Hala Torwar wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. A przecież z obu stron boiska dostawiono trybuny! Wprawdzie nieco zawiodło wchodzenie do budynku, bo gdy mecz się rozpoczął, sporo fanów stało jeszcze w kolejce. Ale co najwyżej stracili przywitanie z drużyną Vervy prezesa PKN Orlen, Daniela Obajtka, który po raz pierwszy w sezonie pojawił się na meczu.

W końcu okazja była wyjątkowa. Nie tylko przez Leona. Trenerem włoskiej drużyny jest selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen. Obaj zostali gorąco przywitani przez kibiców. W trakcie spotkania większy doping - o dziwo! - był dla gospodarzy. Co prawda stołeczni siatkarze przekonywali, że czasy, gdy fan w Warszawie przychodzi "dla rywala" odeszły do lamusa, ale trudno było nie odnieść wrażenia, że to bardziej ocena życzeniowa. A jednak... Wśród bijących brawo po udanych akcjach byli m.in. pani wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska i były reprezentant Polski w piłce nożnej Dariusz Dziekanowski, Wiktor Zborowski, Artur Barciś i Krzysztof Materna.

I w drugim secie stołeczni fani mieli powody do radości. Ich zespół pokonał w nim gwiazdozdbiór z Perugii. Choć dodajmy, że przecież w zespole jest trzech mistrzów świata, do tego były mistrz Europy czy zwycięzca Ligi Europy. Ten ostatni, Antoine Brizard, pod koniec partii zaserwował asa, Heynen próbował wybić z rytmu Bartosza Kwolka i Kevina Tillie, ale bezskutecznie. Luciano De Cecco, Aleksandar Atanasijević, Oleg Płotnicki, Marco Podrascanin, Massimo Colaci i Leon zostali zatrzymani!

W kolejnym secie rywalizacja znów była wyrównana. Jednak w zespole Vervy coraz gorzej grał Udrys. Jako jedyny miał kłopot, by skończyć atak. Na dodatek nie zagrażał gościom zagrywką. Nic dziwnego, że wkrótce Anastasi zastąpił go Janem Królem. I był to strzał w dziesiątkę, bo 30-letni przyjmujący, który z konieczności gra od początku sezonu na ataku spisywał się wcale nieźle. Po jego dobrych zagrywkach i atakach to wicemistrz Włoch musiał gonić wynik. Heynen w swoim stylu dyskutował z sędziami i wszystkimi wokół, gestykulując przy tym wylewnie. I przyniosło to efekty, podobnie jak kilka dobrych, choć nie tak atomowych jak zwykle, zagrywek i ataków Leona. W zespole gospodarzy odpowiadał Tillie, ale mimo doprowadzenia do remisu 24:24, Verva przegrała.

Dla Vervy to druga porażka w Lidze Mistrzów w trzecim meczu. Aktualnie jest trzecia w tabeli, choć VB Tours z Benfiką Lizbona zagrają w czwartek. Liderem jest ekipa z Perugii, która jest nie tylko faworytem grupy, lecz także rozgrywek.

Verva Warszawa Orlen Paliwa - Sir Safety Perugia 1:3 (17:25, 25:23, 21:25, 24:26)

Wilfredo Leon: W Gdańsku wykonaliśmy swoją pracę. Mam nadzieję, że w Tokio będzie tak samo

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3