Lewis Hamilton myślał, że to już koniec. To mogła być jego ostatnia przygoda

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Emiliano Arano pexels.com
Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton lubi wysoko adrenalinowe aktywności szczególnie, kiedy znajduje się poza swoim bolidem Mercedesa. Teraz wyjawił historię, która kiedyś prawie doprowadziło go do jego śmierci w przerażającym wypadku podczas uprawiania ulubionego hobby.

Lewis Hamilton ujawnił przerażające przeżycia z pogranicza śmierci, które nie miało nic wspólnego z jego "normalnie" niebezpieczną karierą w Formule 1. Przypomniał o fatalnym incydencie, występując w najnowszym odcinku podcastu "Hot Ones".

Podczas programu 39-letni Hamilton mówił o tym, jak bliski śmierci był kiedyś podczas surfowania. Brytyjczyk uwielbia znajdować się na falach, ale raz prawie kosztować go to mogło życie, gdy znalazł się u wybrzeży Hawajów w 2021 roku z legendą surfingu Kelly Slater.

Hamilton wyznał: - Tam były 20-metrowe fale i Kelly powiedział: "Nie ma mowy, żebyś tam się znalazł'. Gdy zacząłem próbować wiosłować, zostałem wciągnięty do strefy śmierci. Odwracam się i widzę nadciągające cztery fale. Pomyślałam: "To koniec, to już koniec".

Zeskoczył z deski i zanurkował pod wodę, aby usunąć się z drogi nadciągającej gigantycznej fali. Musiał to zrobić jeszcze kilka razy, ponieważ deska została połamana i musiał walczyć o przeżycie.

Hamilton kontynuował: "Słyszałem, jak ta fala rozbija się nade mną. Moja deska została oderwana i złamana na pół. Wróciłem na górę, z trudem łapiąc powietrze, ale nadchodziła następna, więc zszedłem z powrotem na dół. Już brakowało mi powietrza, prawie utonąłem".

Na szczęście Brytyjczykowi udało się jakoś zebrać siły, by dopłynąć z powrotem do linii brzegowej. Mimo tej dramatycznej przygody surfing wciąż pozostaje jednym z jego ulubionych hobby., Po raz pierwszy pływania na desce spróbował w 2014 roku, a pięć lat później opowiadał profesjonalnemu surferowi Kaiowi Lenny'emu, jak wielką ma obsesję na punkcie tego sportu.

Hamilton powiedział wtedy: "Ilości surfingu, który oglądałem w tym roku, jest szalona. Każdego dnia oglądam surfing online - wszystko, co mogę złapać. Surfing to najlepsze uczucie na świecie. Jestem taki szczęśliwy. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo kocham surfing. Kiedy wstajesz i otym pomyślisz, po prostu nie ma drugiego takiego uczucia".

Hamilton próbował zarazić pasją swojego kolegę z zespołu Mercedesa, George'a Russella. Brytyjczycy zostali sfotografowani razem przed Grand Prix Australii 2022, pozując z deskami po tym, jak wyskoczyli na fale w okolicach Melbourne.

Hamilton zażartował, że nie była to ostatnia wymagająca odwagi aktywność, na którą zamierzał nakłonić swojego kolegę z zespołu. Publikując zdjęcie w mediach społecznościowych, siedmiokrotny mistrz F1 napisał w podpisie: "Następny w kolejce, aby @GeorgeRussell63 skoczył ze spadochronem".

Nie jest tajemnicą, że Hamilton w wolnych chwilach lubi sobie wyskoczyć z samolotu i trochę polatać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24