Liga Mistrzów. PGE VIVE Kielce w ćwierćfinale po trudnym rewanżu z Motorem Zaporoże [ZDJĘCIA, VIDEO]

Paweł KotwicaZaktualizowano 
W meczu 1/8 Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, PGE VIVE Kielce wygrało z Motorem Zaporoże. W pierwszym meczu był remis, do 1/4 awansowali kielczanie, którzy zmierzą się w nim z Paris Saint Germain Handball. Pierwszy mecz w Kielcach 27 lub 28 kwietnia, rewanż w Paryżu pomiędzy 1 a 5 maja.

PGE VIVE Kielce - Motor Zaporoże 34:29 (17:12)

PGE VIVE: Cupara (1-60 min, 10/36 – 28 procent, 1 gol), Ivić (na dwa karne, 0/2 – 0 procent), – Jachlewski 1, Fernandez 2 – Kulesz 6, Mamić 1 – Cindrić 3, Jurkiewicz 2 - A. Dujszebajew 6 – Janc 4 (1), Moryto 3 (1) – Karaliok 4, Aginagalde 1 (1). Trener: Talant Dujszebajew.

Motor: Komok (1-30 min, 4/15 – 27 procent), Kiriejew (31-60 min, 12/26 – 46 procent) - Soroka, Denisow 3 – Puchowski 2, Szynkiel 1 – Malasinskas 5 (2) – Doncow 4 – Kubatko 1, Kozakiewicz 7 (2) – Babiczew 4, Kus, Doroszczuk 2, Peszewski. Trener: Mykoła Stiepaniec.

Kary. PGE VIVE: 4 minuty (Mamić, A. Dujszebajew po 2). Motor: 8 minut (Soroka 4, Malasinskas, Denisow po 2).

Sędziowali: Ivan Cacador, Eurico Nicolau (Portugalia).

Widzów:4000.

Przebieg: 2:0, 2:1, 3:1, 3:2, 5:2, 5:4, 7:4, 7:5, 9:5 (‘17), 9:6, 10:6, 10:7, 11:7, 11:9, 12:9, 12:10, 13:10, 13:12 (‘26), 17:12 – 17:14, 18:14, 18:15, 19:15, 19:17 (‘36), 22:17 (‘39), 22:18, 23:18, 23:19, 24:19, 24:20, 26:20 (‘43), 26:23 (‘47), 27:23, 27:24, 28:24, 28:25, 29:25, 29:26 (‘53), 31:26 (‘55), 31:27, 33:27 (‘58), 33:28, 24:28, 34:29.

To nie był dla kielczan łatwy mecz, choć łatwiejszy niż ten w Zaporożu, zremisowany 33:33. - VIVE było drużyną lepszą i zasłużenie awansował do ćwierćfinału – mówił były zawodnik PGE VIVE w barwach Motoru, Mateusz Kus.

Kielczanie zagrali bez Daniela Dujszebajewa, Krzysztofa Lijewskiego i Michała Jureckiego, u gości zabrakło wypożyczonego z PGE VIVE Pawła Paczkowskiego, który na środowym treningu zerwał więzadła w kolanie i czeka go kilkumiesięczna przerwa oraz Jewgienija Buinienki, który w pierwszym meczu, w Zaporożu złamał palec.

Spotkanie od początku przebiegało z przewagą gospodarzy, którzy nieźle, twardo bronili, mieli w bramce mocny punkt w osobie Władymira Cupary. Większość bramek Żółto-Biało-Niebieskich była dziełem rozgrywających, którzy z 17 goli kielczan w pierwszej połowie zdobyli 11. Szczególnie podobały się akcje Władysława Kulesza, który nie tylko rzucał z wyskoku, ale i dwa razy zaskoczył bramkarza Motoru rzutami z podłoża. W 16 minucie właśnie po golu białoruskiego lewego rozgrywającego było 9:5.

Nieco słabiej nasz zespół zagrał między 20 a 26 minutą, kiedy zmarnował kilka akcji i w 26 minucie wygrywał tylko 13:12. W tym okresie zaporożanie próbowali grać siedmioma zawodnikami w polu, przy wycofaniu bramkarza. Szybko zostali za to ukarani, bo rzutem przez całe boisko popisał się kielecki golkiper, Władymir Cupara, który zdobył swojego trzeciego gola w Lidze Mistrzów, ale pierwszego w barwach PGE VIVE. W ostatnich czterech minutach pierwszej części, również dzięki interwencjom serbskiego bramkarza, który obronił między innymi rzut karny, drużyna z Kielc nie straciła gola. Pięciobramkowa przewaga, z którą schodziła do przerwy, była jej najwyższą w tej połowie.

Ten sam manewr, grę siedmiu na sześciu, trener gości Mykoła Stiepaniec stosował przez całą drugą połowę. - To była dla nas niespodzianka – przyznał potem Alex Dujszebajew. Wprawdzie mistrzowie Ukrainy stracili w ten sposób kilka łatwych bramek, ale dwaj obrotowi wmieszani w naszą strefę obronną stwarzali wyraźny problem i taki wariant długo trzymał Motor w grze. Tym bardziej, że PGE VIVE musiało sobie radzić bez kontuzjowanego w pierwszej połowie Luki Cindricia.

ZOBACZ>>> Kontuzja Luki Cindricia w meczu z Motorem. Dujszebajew: "Nie chcieliśmy ryzykować" [VIDEO]

Świetną zmianę w bramce gości dał Wiktor Kiriejew, który seryjnie bronił rzuty kielczan i przez pół godziny gry miał aż 46-procentową skuteczność. Głównie dzięki jego interwencjom prowadzenie zespołu z Kielc długo nie mogło nabrać przekonywujących rozmiarów. Mało tego, Motor zaczął zmniejszać straty. W 47 minucie było tylko 26:23, sześć minut później – 29:26. Za moment Kiriejew obronił karnego i dobitkę Julena Aginagalde. Na szczęście w końcówce nasi szczypiorniści zmusili rywali do błędów, dwa razy przytomnie, przechwytując piłkę, zachował się Angel Fernandez, dwa razy kielczanie rzucali do pustej bramki i w 58 minucie po golu Blaża Janca z kontrataku było 33:27.

Kolejny mecz, ostatni w rundzie zasadniczej PGNiG Superligi, PGE VIVE rozegra w najbliższy wtorek w Gdańsku. Jego rywalem będzie Energa Wybrzeże.

ZOBACZ WYPOWIEDŹ TALANTA DUJSZEBAJEWA, TRENERA PGE VIVE

ZOBACZ WYPOWIEDŹ MYKOŁY STIEPANCA, TRENERA MOTORU

ZOBACZ WYPOWIEDŹ MATEUSZA KUSA, ZAWODNIKA MOTORU

ZOBACZ WYPOWIEDŹ ALEXA DUJSZEBAJEWA, ZAWODNIKA PGE VIVE

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów. PGE VIVE Kielce w ćwierćfinale po trudnym rewanżu z Motorem Zaporoże [ZDJĘCIA, VIDEO] - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3