Lotto Ekstraklasa. Dwa strzały zatopiły Arkę Gdynia. Korona tuż za podium

krk, sawZaktualizowano 
Korona pokonała w Gdyni Arkę 2:1 Przemyslaw Swiderski
Lotto Ekstraklasa. Arka Gdynia od falstartu rozpoczęła ligowe występy w 2019 roku. Przed własną publicznością żółto-niebiescy ulegli Koronie Kielce 1:2. Przyjezdni już do przerwy prowadzili dwoma trafieniami. Arkę stać było tylko na honorową bramkę. Mecz obejrzało ponad 6 tys. widzów.

Lettieri w swoim stylu Trener Gino Lettieri lubi ryzykować, ale na swój sposób i z reguły podejmuje dobre decyzje. Tak było też w Gdyni. Lettieri Nie zdecydował się wystawić do składu wychowanka Korony Piotra Malarczyka, choć miał kłopot w defensywie, bo Ivan Marquez musiał pauzować za kartki, a Adnan Kovacević nie był w pełni gotowy. Malarczyk zaczął jednak na ławce, bo Lettieri wykombinował inny zestaw defensorów. Z Kovą, który ostatecznie wyszedł w pierwszym składzie, choć trochę na własne ryzyko.

Gnjatić w obronie W pierwszym składzie zaczął też debiutujący w zespole Ognjen Gnjatić. Bośniak z chorwackim paszportem to nominalny defensywny pomocnik, ale Lettieri ustawił go na środku defensywy, obok Kovecevicia.
- Gnjatić może grać też na środku obrony - podkreślał Lettieri, gdy kielecki klub zatrudnił Bośniaka. Szkoleniowiec Żółto-Czerwonych lubi tasować między środkiem defensywy, a środkowymi pomocnikami. Kovacevicia, nominalnego środkowego obrońcę, często ustawiał jesienią jako defensywnego pomocnika.

Zaczął Cebula…
Korona zaczęła odważnie, a Arka bardzo ostro. Gospodarze kilkoma zdecydowanymi wejściami chcieli pokazać kto rządzi na bosku. Kielczanie z kolei od razu zaczęli atakować bramkę Pavelsa Steinborsa. Zaczął Marcin Cebula, który w 3 minucie uderzał 16 metrów, ale piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką.

Po kwadransie Korona zaczęła się Arce rewanżować równie zdecydowaną grą. Efekt był taki, że po faulu w środku pola, Jakub Żubrowski zobaczył ósmą żółtą kartkę w sezonie, która eliminuje go z gry w kolejnym meczu.

… trafił Forbes
Korona była groźniejsza i efekty jej dobrej gry w ofensywie przyniosły efekt w 27 minucie. Świetnie z rzutu rożnego z lewej strony dośrodkował w pole karne, a Felicio Brown Forbes doskonale złożył się do główki i dał prowadzenie Koronie. Kostarykańczyk z niemieckim paszportem bardzo dobrze prezentował się w Turcji w sparingach (w dwóch meczach cztery gole), zagrał wreszcie w ataku, a nie jak jesienią w pomocy i godnie zastąpił kontuzjowanego Elię Soriano. Dla Forbesa było to także pierwsze trafienie w barwach Korony w ekstraklasie.

Arka ruszyła, Korona strzeliła
Po stracie gola odważniej do przodu ruszyła Arka, ale defensywa Żółto-Czerwonych grała pewnie i zdecydowanie. W 35 minucie Koronie dopisało z kolei szczęście, gdyż po strzale Luki Zarandii z 14 metrów, świetnie interweniował Michał Gardawski, wybijając piłkę zmierzającą do pustej bramki. Grający na lewej obronie Gardawski jeszcze przed przerwą opuścił jednak boisko. Doznał urazu mięśniowego i musiał go zastąpić Łukasz Kosakiewicz.

W samej końcówce pierwszej połowy Korona zaciekle broniła prowadzenia i …zdobyła gola. Najpierw Jankowski nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji na wyrównanie, w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym sędzia podyktował rzut karny, gdyż Maksymilian Banaszewski nieprawidłowo powstrzymywał Olivera Petraka. Kovacević pewnie wykorzystał jedenastkę i kielczanie prowadzili już 2:0!

W drugiej połowie Korona grała uważnie, ale oddała inicjatywę. Nie zapominała jednak o tym, że najlepszą obroną jest atak. W 53 minucie huknął z ostrego kąta Pućko, bramkarz Arki był jednak na posterunku. Strzałów z dystansu próbował też Forbes Gospodarze wprawdzie atakowali zaciekle i zdobyli przewagę, a umiejętnościami technicznymi popisywał się były Koroniarz – Michał Janota.

Akcjom Arki długo brakowało wykończenia, lecz defensywę Korony udało im się rozmontować w 74 minucie. Po dośrodkowaniu z boku pola karnego z bliska trafił mocno wprowadzony na boisko Rafał Siemaszko i było już tylko 1:2.
Gospodarze strzelili kontaktowego gola, ale na więcej nie było już ich stać. Korona wywalczyła cenne punkty w Gdyni i awansowała w tabeli. A już w sobotę przed kielczanami wielkie wyzwanie. O godzinie 20.30 podejmować będą na Suzuki Arenie lidera – Lechię Gdańsk.

Piłkarz meczu: Felicio Brown Forbes
Atrakcyjność meczu: 5/10

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Wideo

Materiał oryginalny: Lotto Ekstraklasa. Dwa strzały zatopiły Arkę Gdynia. Korona tuż za podium - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3