Ma 19 lat, mówi o nim cały świat. Na Erlinga Brauta Haalanda już polują największe kluby

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
VEGARD WIVESTAD GRØTT/Imago Sport and News/East News
Hat-trick w debiucie w Lidze Mistrzów to niejednorazowy błysk. Urodzony w 2000 roku Erling Braut Haaland regularnie strzela w lidze, podczas mundialu w Polsce był królem strzelców. Interesują się nim największe kluby. Pójdzie śladem ojca i trafi do Anglii?

Prawie 30 tysięcy osób na trybunach, w tym skauci piętnastu klubów Premier League. W pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów w Salzburgu padło aż osiem goli. Lokalny RB wygrał z belgijskim KRC Genk 6:2, a trzy z tych bramek zdobył zaledwie 19-letni Norweg Erling Braut Haaland. Dla urodzonego w 2000 roku napastnika był to pierwszy występ w tych rozgrywkach. Jesse Marsch nie miał wątpliwości i wystawił go w wyjściowym składzie. Nastolatek w poprzednich ośmiu meczach aktualnego sezonu strzelił czternaście goli (z tego jedenaście w lidze, dzięki czemu po siedmiu kolejkach przewodzi klasyfikacji strzelców). W najważniejsze klubowe rozgrywki w Europie wszedł jeszcze mocniejszym akcentem: jeszcze przed przerwą popisał się klasycznym hat-trickiem, trafiając w 34., 36. i 45. minucie. Tym samym został pierwszym nastolatkiem od czasu Wayne’a Rooneya, który w swym pierwszym meczu w Lidze Mistrzów trafił do siatki trzykrotnie.

Nie po raz pierwszy usłyszał o nim świat. Norweg w czerwcu został przecież królem strzelców mistrzostw świata do lat 20. Wszystkie dziewięć bramek zdobył w Lublinie podczas meczu z Hondurasem. Choć jego reprezentacja odpadła w grupie, nikt nie zdołał przebić tego osiągnięcia. Na ten turniej Haaland pojechał po pół roku gry w RB Salzburg. Austriacy kupili go za 5 milionów euro, sprzedadzą najpewniej dużo drożej. Wcześniej nastolatek reprezentował barwy Molde FK. W pierwszej drużynie rozegrał 50 meczów i strzelił 20 goli. Debiutował jeszcze przed 18. urodzinami, a jego talent dostrzegł Ole Gunnar Solskjaer, teraz menadżer Manchesteru United. Jak podają angielskie media Norweg jest mocno zainteresowany ściągnięciem swojego rodaka. Transfer z ligi austriackiej wydaje się bowiem jedynie kwestią czasu, choć napastnik ma ważny kontrakt w Salzburgu do końca czerwca 2023 roku.

Dla 19-latka byłby to powrót na Wyspy Brytyjskie, gdzie się urodził. Jego ojciec Alf Inge Haaland był wtedy zawodnikiem Leeds United. Obrońca występował również w Nottingham czty Manchesterze City, a jego karierę szybko zakończyła kontuzja kolana, której doznał po brutalnym faulu Roya Keane’a w starciu z Manchesterem United. Ojciec w reprezentacji Norwegii rozegrał 34 spotkania, jego syn ma szansę zajść znacznie dalej. Na jego korzyść działają także dobre warunki fizyczne - Erling mierzy 194 centymetry, co wykorzystuje również podczas walki w polu karnym przeciwnika. Jest silny i szybki. Gdzie się zatrzyma?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie