Maratoński etap Dakaru dla polskich quadowców! Jakub Przygoński także w czołówce

Tomasz Biliński
Maratoński etap Dakaru dla polskich quadowców! Jakub Przygoński także w czołówce
Maratoński etap Dakaru dla polskich quadowców! Jakub Przygoński także w czołówce Orlen Team
Maratoński etap Rajdu Dakar padł łupem Polaków, ścigających się quadami. Po środowym zwycięstwie Kamila Wiśniewskiego, w czwartek wygrał Rafał Sonik. Wśród kierowców aut w czołówce był Jakub Przygoński.

345 km w środę i 379 w czwartek. W międzyczasie brak pomocy mechaników, ewentualne naprawy możliwe własnymi rękami i tym, co się pod nimi ma. Odpoczynek też nieco inny niż zwykle, bo w jednym dużym pomieszczeniu, z karimatami na podłodze i piętrowymi łóżkami. Słowem - w spartańskich warunkach. Tak w dużym skrócie wyglądał maratoński etap Rajdu Dakar.

- Odcinek był trudny, jechaliśmy po urwanych wydmach, które były wysokie na pięć-osiem metrów. Trzeba było być bardzo czujnym, bo nigdy nie wiedzieliśmy, które z nich są urwane, a które nie. Na jednej z takich twardych wydm samochód uszkodził Fernando Alonso - opowiadał Jakub Przygoński.

Dwukrotny mistrz świata w Formule 1 dachował, stracił kilka elementów auta, ale po stanięciu na czterech kołach wystarczyło mu pięć sekund, by ruszyć w dalszą drogę. Mimo braku pełnej naprawy i tak w czwartek był ósmy. Przygoński, po drugim miejscu dzień wcześniej, zajął piątą pozycję.

- Na początku musieliśmy pokonać trudne wydmy, bo były bardzo mokre po deszczu. Trudno było na nich dohamować. Na szczęście przetrwaliśmy to i mieliśmy dobre tempo - relacjonował kierowca Orlen Teamu, który w klasyfikacji generalnej jest 20. (przez awarię skrzyni biegów na początku imprezy). Liderem jest Carlos Sainz, który pewnie zmierza po swojego trzeciego Beduina za zwycięstwo w rajdzie. Gonią go Nasir al-Atijja i Stephane Peterhansel, ale obaj mają ponad 10 minut straty do 57-letniego Hiszpana.

ZOBACZ TEŻ:

Jeśli na piątkowym, ostatnim etapie nie wydarzy się nic niespodziewanego, na podium imprezę zakończy Rafał Sonik. 53-letni kierowca quada wygrał czwartkowe ściganie i w generalce jest trzeci. Do pierwszego Chilijczyka, Ignacio Casale, traci nieco ponad godzinę. Przy „normalnym” ściganiu nie do odrobienia. Nad czwartym zawodnikiem „SuperSonik” ma zapas ponad dwóch godzin. Z kolei piąty jest Kamil Wiśniewski, który w środę odniósł swój życiowy sukces, wygrywając etap. W czwartek miał ósmy czas.

W kategorii UTV drugi na czwartkowym etapie był Aron Domżała i Maciej Marton. W klasyfikacji generalnej się jednak nie liczą, bo w środku tygodniu byli zmuszeni do wymiany silnika w swoim pojeździe, co kosztowało ich 50 godzin kary.

Jedynym Polakiem jadącym na motocyklu jest Maciej Giemza. 25-letni zawodnik Orlen Teamu był w czwartek 16., w generalce zajmuje 18. miejsce.

W piątek ostatni etap 42. edycji Rajdu Dakar. Na uczestników czeka 374 kilometrowy odcinek specjalny z metą w Al Qiddiya.

ZOBACZ TEŻ:

Jakub Przygoński: Fernando Alonso to superszybki zawodnik ale z innej dyscypliny

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24