reklama

Mirosław Berliński, trener Zdunek Wybrzeża Gdańsk: Nie dopuszczam do siebie myśli, żebyśmy mieli ciężki mecz z Unią Tarnów

RRZaktualizowano 
Mirosław Berliński mówi, że zawodnicy Wybrzeża Gdańsk rwą się do jazdy w meczu z Unią Tarnów
Mirosław Berliński mówi, że zawodnicy Wybrzeża Gdańsk rwą się do jazdy w meczu z Unią Tarnów Piotr Hukało
Rozmowa z Mirosławem Berlińskim, trenerem Zdunek Wybrzeża Gdańsk, przed pierwszym meczem na torze w Gdańsku w sezonie 2019. W niedzielę, 7 kwietnia o godz. 14.30 nasi żużlowcy podejmą spadkowicza z PGE Ekstraligi, czyli Unię Tarnów.

Co wpłynęło na to, że Joel Kling w debiucie w Gnieźnie spisał się słabo i w czterech biegach zdobył tylko 2 punkty?
Był niesamowicie zestresowany i to było widać na torze. To nie była ta jazda, jak wcześniej na sparingach czy treningach w Gdańsku. Dałem mu dlatego szansę, wystawiając go na mecz z Unią. Tym meczem odpowie nam wszystkim, jakim jest zawodnikiem.

Przewaga Szweda nad Bradleyem Wilsonem-Deanem to przede wszystkim sprzęt?
Tak, ma przewagę w sprzęcie i otoczce team’owej. Samo przygotowanie do zawodów przemawia za Klingiem. Dlatego dostał jeszcze jedną szansę. Po meczu w Gnieźnie koledzy go pocieszali, był bardzo przygnębiony. Chciał jak najlepiej, a nie wyszło. To się zdarza. Wiem, jak zawodnik się czuje w takim momencie.

Pierwszy mecz w Gnieźnie udowodnił, że można liczyć na Krystiana Pieszczka, Mikkela Becha i Kacpra Gomólskiego. Oni będą liderami Wybrzeża?
Już kiedyś wspominałem, że każdy z nich chce udowodnić, że chce być tym liderem. Każdy jedzie tak, aby być lepszym od drugiego. Ale nie za wszelką cenę. Z głową, rozważnie. I to na razie się sprawdza.

Przed Wybrzeżem ważny mecz, bo przed własną publicznością, z Unią Tarnów. To zapewne będzie też duże wydarzenie dla Krystiana Pieszczka, prawda?
Krystian jest na tyle dojrzałym zawodnikiem, już jest tak objeżdżony na torach ekstraligowych, że sobie z tym powinien poradzić. Cały czas w niego wierzyłem, że wróci do Gdańska. Nastąpiło to teraz i bardzo fajnie. Pojedzie na swoim torze. Będąc w innych klubach, miał bardzo dobre występy w Gdańsku.

Czujecie, że od waszej postawy w meczu z Unią zależeć będzie czy kibice będą chętniej przychodzić w tym sezonie na Wybrzeże?
Zgadza się. Oczekiwania kibiców są duże, bo skoro wygraliśmy na wyjeździe, to jakie problemy moglibyśmy mieć w Gdańsku. To jest żużel, to jest sport, ale nie dopuszczam do siebie myśli, żebyśmy mieli jakiś ciężki mecz. Będziemy chcieli wygrać, żeby kibice byli zadowoleni.

W Unii Tarnów wiodący żużlowcy to Peter Ljung i znany w Gdańsku Artur Mroczka. Kogo z nich się pan bardziej obawia?
Wiadomo, że jeśli ma być wynik drużyny, to musi dobrze pojechać paru zawodników. Jeden zawodnik, jeżdżący bardzo dobrze, tego sukcesu jednak nie da. Mroczka, Czaja czy Kaczmarek to żużlowcy, którzy potrafią jeździć. Jednak to my będziemy na własnym torze. Moi zawodnicy rwą się do jazdy. Powinno być dobrze.

Jak wygląda powrót do zdrowia Jacoba Thorsella, który przed sezonem złamał rękę? Jest szansa, że rzeczywiście wróci na trzeci mecz sezonu w Daugavpils?
Będzie to jednak później. Jeszcze dwa tygodnie to jest minimum. Na torze czekamy na niego z niecierpliwością. W każdym momencie mu pomagamy z rehabilitacją. Na meczu z Unią będzie z nami.

W pierwszej kolejce sezonu Nice I Ligi Żużlowej wszystkie mecze były wyrównane. Tak raczej nie będzie na stałe. No i zespół z Rybnika wchodzi do gry…
Zgadza się. Wyniki pokazały, że I liga jest wyrównana. Wszystkie mecze na styku. Będzie się jeszcze działo, bo i Rybnik dołącza do gry.

W historii było 50 pojedynków gdańsko-tarnowskich. 40 razy wygrywali gospodarze. Przed meczem w Gdańsku to chyba miła statystyka?
Będziemy musieli to podwyższyć jeszcze.

A pan jak wspomina te mecze?
Jako zawodnik dobrze wspominam tę rywalizację. W Tarnowie zawsze bardzo dobry wynik robiłem. A jako pracownik klubu? Wyjazdowe mecze z Unią były ciężkie, a w Gdańsku zawsze sobie jakoś radziliśmy.

"Freestyle Heroes" zrobili show w Gliwicach
TVN Turbo

Wideo

Materiał oryginalny: Mirosław Berliński, trener Zdunek Wybrzeża Gdańsk: Nie dopuszczam do siebie myśli, żebyśmy mieli ciężki mecz z Unią Tarnów - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3