reklama

Mistrzynie Polski bezradne w starciu z mistrzem Rumunii. MKS Perła Lublin przegrał w Bukareszcie z CSM w trzecim meczu Champions League

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
W trzecim meczu w Lidze Mistrzyń piłkarki ręczne MKS Perła Lublin poniosły trzecią porażkę. Tym razem przegrały w Bukareszcie z CSM 19:35. Mistrz Polski w starciu z jedną z najlepszych ekip w Europie był bezradny głównie między 25. a 55. minutą meczu, przegrywając ten okres 6:20 (przy skuteczności zaledwie 15 procent).

CSM Bukareszt – MKS Perła Lublin 35:19 (16:10)
CSM: Dedu, Ion, Grubisic – Pintea 6, Curea 5, Torstensson 5, Moisa 4, Perianu 3, Omoregie 3, Valcan 3, Cvijic 2, Klikovac 2, Marin 1, Grbic 1, Jipa. Kary: 4 min. Trener: Adrian Vasile
MKS: Gawlik, Besen – Blazevic 4, Matuszczyk 3, Nocuń 3, Łabuda 2, Moldrup 2, Achruk 2, Szarawaga 1, Gęga 1, Gadzina 1, Olek, Królikowska, Nosek. Kary: 0 min. Trener: Robert Lis
Sędziowały: Tatjana Prastalo i Vesna Balvan (Bośnia i Hercegowina)

Szansa gry z najlepszymi drużynami w Europie jest cennym doświadczeniem, ale lekcje handballa udzielane przez topowe zespoły wydają się momentami wyjątkowo bolesne dla lubelskich zawodniczek. Tak na pewno było w Bukareszcie, gdzie mistrz Polski spotkał się z mistrzem Rumunii. Różnica klas była aż nadto widoczna.

Wprawdzie zaczęło się dobrze dla MKS Perła, bo po trafieniach Anety Łabudy, Valentiny Blazevic i Kingi Achruk, przyjezdne za każdym razem wychodziły na jednobramkowe prowadzenie. - Przed meczem nigdy nie oceniam, który zespól jest faworytem i nigdy w tej roli nie stawiam swojej drużyny. Mieliśmy bardzo dużo szacunku dla Lublina, ponieważ zagrali niezły mecz u siebie z Esbjerg - mówił po końcowym gwizdku Adrian Vasile, szkoleniowiec CSM.

Po dobrych pięciu minutach otwierających spotkanie, do głosu zaczęły coraz mocniej dochodzić gospodynie. Jeszcze w 25. minucie MKS przegrywał tylko 8:11, ale pod koniec pierwszej połowy rywalki rzuciły pięć bramek z rzędu i lublinianki odpadły z wyścigu o zwycięstwo.

- CSM grało bardzo dobrze. Dla nas był to ciężki mecze, ale próbowałyśmy walczyć. Myślę, że pokazało to pierwsze 15 minut

– uważa Mia Moldrup, rozgrywająca MKS.

Nieporadność w ostatnim fragmencie pierwszej części okazała się zwiastunem problemów, z którymi nasz zespół męczył się przez niemal całą drugą połowę. Ten fragment meczu był świadectwem olbrzymiej różnicy dzielącej rozgrywki polskiej PGNiG Superlig a Champions League.

Szczypiornistki MKS Perła popełniały proste błędy, które na tym poziomie zawsze kończą się stratą łatwej bramki. Niedokładne podania Polek napędzały rywalki, u których piłka w ataku pozycyjnym chodziła niezwykle szybko z rąk do rąk, świetnie rozciągając grę i tworząc czystą pozycję do rzutu jednej z zawodniczek. Natomiast atak lublinianek kończył się albo na bloku defensywy, albo udaną interwencją Denis Stefani Dedu.

W 38. minucie CSM odskoczyło na 10 bramek i trener Robert Lis poprosił o przerwę. Kilka przekazanych uwag niewiele pomogło, bowiem Rumunki systematycznie powiększały przewagę. Po następnych 10 minutach, i kolejnej akcji MKS zakończonej podaniem piłki praktycznie w ręce rywalek, które odpowiedziały kontrą, gospodynie wygrywały 30:14.

Szkoleniowiec MKS znów poprosił o czas, bo rzeczywiście jego drużynie należało się kilka ostrych słów. Na ławkę usiadła wtedy Valentina Blazević (w drugiej połowie nie wykorzystała rzutu karnego), a jej rolę na środku rozegrania przejęła Kinga Achruk.

W 53. minucie Rumunki wybroniły akcję mistrzyń Polski, a dalekim podaniem przez całe boisko została obsłużona Crina Elena Pintea, która nie dała szans Weronice Gawlik i powiększyła przewagę CSM już do 17 bramek (31:14). Po tym zagraniu spiker w hali Polivalenta krzyknął „showtime” i trudno było inaczej opisać to, co gospodynie wyczyniały z lubelską drużyną.

- Rezultat może świadczyć, że był to dla nas łatwy mecz, natomiast dla mnie najważniejsze jest to, że zespół przez 60 minut utrzymywał dyscyplinę w grze - stwierdził trener Rumunek.

W ostatnich pięciu minutach, głównie za sprawą trzech bramek Dagmary Nocuń, polski zespół zmniejszył nieco rozmiary porażki. Ale tak naprawdę, dopiero w 58. minucie obejrzeliśmy ładną i składną akcję MKS, w której Marta Gęga i Kinga Achruk zakręciły rumuńską defensywą tak, że spod opieki uwolniła się Sylwia Matuszczyk i kołowa MKS po raz trzeci wpisała się na listę strzelczyń.

- Graliśmy z jedną z najlepszych drużyn w Europie, z zespołem, który występował w Final Four. Próbowaliśmy walczyć i grać jak najlepiej – podsumował trener Robert Lis.

W drugim meczu grupy B Team Esbjerg pokonał u siebie Rostow Don 31:26. Na półmetku fazy grupowej, z dwoma zwycięstwami i remisem, prowadzi CSM Bukareszt. MKS Perła zamyka tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. 3 listopada lublinianki zagrają rewanż z Rumunkami w hali Globus.

Były duże szanse na zwycięstwo, ale MKS Perła Lublin ostatec...

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Mistrzynie Polski bezradne w starciu z mistrzem Rumunii. MKS Perła Lublin przegrał w Bukareszcie z CSM w trzecim meczu Champions League - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Gramy oklepana, schemastyczna piłkę ręczna, naszpikowana własnymi indywidualnymi błędami.!!!! Taka gra nie robi wrażenia na przeciwniczkach. Pod względem taktyczny, i schematów i nowinek w grze stoimy w miejscu od kilku lat.

k
kibic 69

Wynik do przewidzenia .Za duzo bledow ;podania chwytu.Niektore zawodniczki mogly zagrac lepiej.Ten wynik pokazuje stan naszej pilki klubowej.Slaba obrona i tym samym bramka.Tej druzynie potrzebne sa 2,4 topowe zawodniczki europejskie.Ale takie chca zaabiac okolo 10 tys ero.Dzieki za to co pokazalisciie.Wycia gnac wnioski i szukac sponsorow 'Dyrektorzy obudzie sie .....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3