Mundial U-20. Kolumbia po dwóch tygodniach żegna się z Łodzią. Zadecydował gol Sikana

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Fot.Szymczak Krzysztof/Polska Press
W Łodzi Kolumbijczycy rozpoczęli swoją przygodę z mistrzostwami świata do lat 20 i tu też ją zakończyli. W ćwierćfinale przegrali z Ukrainą 0:1. O awansie ekipy z Europy zadecydował szybko strzelony gol zaledwie 18-letniego Danylo Sikana.

Przeszło dwa tygodnie temu meczem otwarcia Kolumbia zainaugurowała mistrzostwa świata do lat 20. Przy pełnych trybunach stadionu Widzewa Łódź pokonała 2:0 reprezentację Polski. To zwycięstwo pozwoliło im zająć drugie miejsce w grupie A i do "Serca Łodzi" powrócić już w 1/8. Znacznie mniej widzów, ale emocje jeszcze większe. Dopiro wygrany 5:4 konkurs rzutów karnych pozwolił im wyeliminować Nową Zelandię. Tak podopieczni Arturo Reyesa znaleźli się w ćwierćfinale.

Również i on przypadł Kolumbijczykom w Łodzi, w przeciwieństwie do swoich rywali nie musieli więc podróżować. Dwa dni wolnego poświęcili na odpoczynek, bo Ukraina miała nieco mniej rozegranych minut. Nasi południowi sąsiedzi bez większego problemu pokonali w poprzedniej rundzie Panamę. I jak dotąd - w całych mistrzostwach - nie wygrali tylko raz. Gdy ich awans do fazy pucharowej był już rozstrzygnięty, pozwolili sobie nieco odpuścić spotkanie z Nigerią. Zremisowali je 1:1.

Remisem nie mógł się zakończyć ćwierćfinał i dlatego zawodnicy Oleksandra Petrakova od razu ruszyli do ataku. Selekcjoner po raz pierwszy zmuszony był dokonać roszady w bramce. Jego dotychczasowy bramkarz - świetnie spisujący się między słupkami Andriy Lunin - wyjechał na zgrupowanie pierwszej reprezentacji. Szansę dostał więc golkiper Dynama Kijów Vladyslav Kucheruk.

Jego poprzednik dzięki dobrym interwencjom w meczu USA zachwycił cały kraj, Kucheruk takiej możliwości od Kolumbijczyków nie otrzymał. Podopieczni Reyesa, choć potrafili sobie stworzyć sytuacje pod bramką rywala, nie umieli uderzyć w światło bramki. Żaden z ich sześciu strzałów nie okazał się celnym. W tym także przeszkadzali im defensorzy rywala. Ci spisywali się na swojej połowie bardzo solidnie, dlatego najgroźniejsze próby przynosiły stałe fragmenty gry.

Ukraina co prawda tylu sytuacji co Kolumbia w pierwszej połowie ostatecznie sobie nie stworzyła, lecz okazała się skuteczniejsza. Trzy strzały celne, ale jeden najważniejszy. Zbyt pochopnie z bramki wyszedł Kevin Mier, nieporozumiał się z obrońcami i zostawił rywali samymi sobie. Trafienie zdobyte przez Danylo Sikana już w 11. minucie zadecydowało bowiem nie tylko o zwycięstwie w tym meczu, ale przede wszystkim o tym, że to Ukraina stała się pierwszym półfinalistą mundialu U-20.

I jest to w pewien sposób niespodzianka. Zwłaszcza dla kibiców z Kolumbii, którzy przez pełne 90 minut głośno dopingowali swoich ulubieńców. Choć mieli znacznie dalej, wyposażeni w bęben i wspomagani przez kilku Polaków, byli znacznie bardziej dostrzegalni niż fani z Ukrainy. Niekorzystny wynik czy kolejne nieudane sytuacje nie powstrzymał ich zapału. Swoich dopingowali nawet wówczas, gdy ci grali w dziesiątkę. W 79. minucie czerwony kartonik obejrzał bowiem wpuszczony wcześniej z ławki rezerwowych Johan Carbonero. Dla pomocnika był to dopiero drugi występ na mundialu. Teraz będzie też ostatnim, bo schodząc z murawy praktycznie pozbawił swoich kolegów szans na uratowanie wyniku.

Gry pozbawił także Denysa Popova, bowiem wejście w nogę Ukraińca zakończyło się koniecznością wtargnięcia służb medycznych. Piłkarza Dynama Kijów zniesiono na noszach i jego występ w ćwierćfinale stoi pod dużym znakiem zapytania. Wcześniej prezentował się całkiem solidnie, chociaż w drugiej połowie przeciwnicy zaczęli naciskać. Nie mieli nic do stracenia i całą drużyną ruszyli do ataków. Walczyli do końca, ale tym razem nie przyniosło to efektów.

Po dwóch tygodniach żegnają się więc z Łodzią i z mistrzostwami w Polsce. Ukraina natomiast przygotowuje się do półfinału, gdzie zmierzy się z pogromcą Polaków - Włochami lub rewelacyjnym Mali.

Kolumbia U-20 - Ukraina U-20 0:1 (0:1)
0:1 Danilo Sikan (11 min.)

Kolumbia:

Ukraina:

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3