Mundial U-20. Sebastian Walukiewicz jednak zagra z Tahiti?

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
W czwartek zniesiony na noszach, Sebastian Walukiewicz w niedzielę może ponownie wystąpić w pierwszym składzie. Rzecznik reprezentacji Polski U-20, Michał Zachodny, uspokaja kibiców mówiąc, że uraz zawodnika Pogoni Szczecin nie jest tak groźny.

- Stan zdrowia Sebastiana Walukiewicza jest dobry - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik reprezentacji Polski do lat 20 Michał Zachodny. Tym samym uspokoił kibiców Biało-Czerwonych. Po czwartkowym meczu z Kolumbią powodem do niepokoju była nie tylko porażka z rywalem z Ameryki Południowej 0:2.

W 55. minucie z boiska na noszach zniesiony został Sebastian Walukiewicz. Urodzony w 2000 roku obrońca problemy ze zdrowiem miał już w pierwszej połowie. Jedno ze zderzeń w polu karnym okazało się dla niego fatalnym w skutkach. Uderzenie w głowę sprawiło, że konieczna była interwencja lekarska. - W przerwie zbadał go nasz sztab medyczny i pozwolił na dalszą grę - opowiadał Zachodny. - Chwilę później okazało się, że nie może być ona jednak kontynuowana.

Wówczas na murawie pojawił się Jakub Bednarczyk. Defensor FC St. Pauli dał dobrą zmianę. Choć ustawiony na prawej obronie, był jedną z jaśniejszych postaci Biało-Czerwonych w ofensywie. To do niego należał jedyny celny strzał na bramkę Kolumbijczyków. Na boisku wolałby pojawić się w innych okolicznościach. Na pewno nie jest łatwo wejść na boisko przy stanie 0:1, kiedy drużyna najbardziej potrzebuje Ciebie i Twojego impulsu, żeby ruszyć do przodu, uratować jeszcze wynik. Wiedziałem, że muszę od razu ruszyć na pełnych obrotach - mówił, choć czasu na pełną rozgrzewkę nie miał.

W kolejnych dniach ponownie musi zawalczyć o miejsce w składzie, zwłaszcza że Walukiewicz prawdopodobnie ponownie będzie do dyspozycji trenera. - Ze stadionu od razu pojechał do szpitala, gdzie przeszedł szczegółowe badania - powiedział rzecznik. - Do nas do hotelu wrócił około pierwszej w nocy. Jest trochę obolały, ma siniaki. W piątek odpoczywa, ale już w sobotę wróci do treningów. Po tym ostatnim podejmiemy decyzję, czy zagra w niedzielę.

Jeżeli stoper Pogoni Szczecin nie będzie w stanie zagrać z Tahiti, ponownie zrobią to Serafin Szota oraz Jan Sobociński. Drugi z nich w czwartek był jednym z najlepszych Polaków na boisku.

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24