Naga fanka przerwała mecz, wbiegając na boisko. "Chciałem ją...

Naga fanka przerwała mecz, wbiegając na boisko. "Chciałem ją klepnąć, ale żona ogląda skróty"

red/bill

Sportowy24

Aktualizacja:

Sportowy24

Ochrona meczu nie kwapiła się, by usunąć z boiska gorącą fankę.
1/6
przejdź do galerii

Ochrona meczu nie kwapiła się, by usunąć z boiska gorącą fankę. ©Pro Shots Photo Agency/Sipa USA/East News

W niedzielę w drugiej lidze holenderskiej Rijnsburgse Boys przegrali u siebie z AFC 2:6. Jednak nie o wyniku w kontekście tego meczu się mówi. W 20. minucie spotkanie przerwała fanka, która wbiegła na boisko. Nie byłoby to nic niespotykanego, gdyby nie fakt, że miała na sobie tylko buty i getry. - Ma niewiarygodnie piękne piersi - ocenił bohater meczu, który dla gości strzelił dwa gole, Raily Ignacio.
W 20. min niedzielnego starcia Rijnsburgse Boys - AFC na twarzach członków obu drużyn pojawił się grymas. Trzeba było poczekać, aż ochrona upora się z nadpobudliwym kibicem. Wyrazy ich twarzy zmieniły się, gdy okazało się, że niepożądanym na murawie gościem jest naga fanka. Zrezygnowanie zastąpił uśmiech, tym bardziej, że ochroniarze nie kwapili się, by złapać nagą fankę. Zamiast tego stanęli jak wryci.




Nie niepokojona więc przez nikogo blondynka hasała sobie po murawie. By nie zaliczyć wpadki, zostawiła na nogach buty. A żeby podkreślić przywiązanie do klubu, zabrała ze sobą flagę Rijnsburgse Boys. Okazało się, że to członkini grupy "Hard Core Rijnsburg", która słynie z oryginalnych i zabawnych akcji podczas meczów. Ma to być odpowiedź na rygorystyczny regulamin ligi w kwestii kibiców. Wbiegnięcie na boisko miało miejsce pierwszy raz.

Natomiast na boisku ekscesów, co sugerowałaby nazwa grupy, nie było. Kibicka jedynie kusiła jednego z piłkarzy gospodarzy, wypinając krągłe i pomalowane w barwy klubu, czarny i żółty, pośladki. - Chciałem ją klepnąć, ale moja żona ogląda podsumowania kolejki, więc tego nie zrobiłem - przyznał Tillema.




Z szerokim uśmiechem o sprawie w rozmowie z omroepwest.nl opowiadał prezes klubu Ad Hendriksen. - Wszyscy patrzyli w inną stronę, bo akurat kibice rzucali konfetti. Gdy odwróciliśmy głowy, ona była już na boisku! Dobrze, że miała buty, bo lepiej nie wiedzieć, co by się stało, gdyby bosą stopą przebiegła się po mokrej i śliskiej murawie.

Gorąca fanka po krótkim wystąpieniu została w grzeczny sposób wyprowadzona ze stadionu i odwieziona do domu.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Waszym zdaniem

Kto zostanie siatkarskim mistrzem Polski 2018/19?