Okręgowy Puchar Polski. Radosne derby Nowego Światu czyli...

Okręgowy Puchar Polski. Radosne derby Nowego Światu czyli #DnoDna3

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Sportowy24

Okręgowy Puchar Polski. Radosne derby Nowego Światu czyli #DnoDna3
1/30
przejdź do galerii

©Kaja Krasnodębska


Dwa lata temu wygrali oni, przed rokiem my. W decydującym spotkaniu znowu my, więc chyba kwestia prymatu na Nowym Świecie jest rozstrzygnięta - mówił Tomasz Zieliński.
Na co dzień komentator Elevensports, po godzinach szkoleniowiec drużyny Kartofliska. Syn Jacka Zielińskiego, który w sobotę doznał z Arką trzeciej porażki w tym sezonie, miał w sobotę powody do radości. Prowadzony przez niego zespół pokonał w pierwszej rundzie Pucharu Polski okręgu Warszawa ETV Ulubioną 7:3. Na stadionie PKS-u Radość odbyła się już trzecia edycja zawodów określanych mianem Dno Dna. Mierzące się w tym spotkaniu drużyny łączy wiele: obie nie grają w rozgrywkach ligowych oraz mają siedzibę w barze Ulubiona przy Nowym Świecie w Warszawie. Dzieli natomiast fakt, że w przeciwieństwie do ETV Kartofliska zagrają w kolejnej rundzie rozgrywek. 15 sierpnia zmierzą się z B-klasową Victorią Warszawa.

- Wiedzieliśmy, że jesteśmy lepsi od nich. Nie jesteśmy mocarzami, ale wierzyłem w swój zespół. Teraz przez najbliższy rok możemy cwaniakować - mówił kapitan zwycięzców Radosław Rzeźnikiewicz. To on zdobył pierwszą bramkę dla swojej drużyny w tym meczu. Wcześniej prowadziła Ulubiona, ale Kartofliska podniosły się w drugiej połowie, kiedy to strzeliły aż cztery gole i podobnie jak przed rokiem dalej pozostają w grze o trofeum.



- Ostatnio przegraliśmy 0:7, co uważam za dobry wynik. Teraz jak przegramy mniej niż 0:15, też będę zadowolony. Victoria nam dołoży, nie ma co się oszukiwać - kontynuował Rzeźnikiewicz. - Tym spotkaniem chcę zrealizować kolejne ze swoich marzeń, czyli wybiec na murawę w polskim Wisconsin czyli Wiskitkach. A jakby się jeszcze udało coś strzelić...

W tym meczu nie zagra Łukasz Cielemęcki. Były dziennikarz „Przeglądu Sportowego” w sobotę oficjalnie zakończył karierę piłkarską, czemu towarzyszyła oprawa stworzona z białych i pomarańczowych rac oraz brawa od tłumnie zgromadzonych kibiców i zawodników obu ekip. Nie jest tajemnicą, że ci piłkarze znają się doskonale. - W piątkowy wieczór solidnie trenowaliśmy w siedzibie klubu. Również zawodnicy Kartoflisk tam byli. Widocznie ich reżim treningowy był lepszy, ciężej walczyli - tłumaczył Maksymilian Kardas, piłkarz pokonanych. Szukanie wymówek było konieczne, gdyż według bukmacherów to Ulubiona była faworytem tego spotkania. Na jej zwycięstwo liczyli także wyposażeni w koszulki oraz szaliki kibice.



- Co mogę powiedzieć? Trochę jesteśmy dziadami - dodał pomocnik. Nie krył też rozczarowania niektórymi decyzjami sędziego. W rolę arbitra wcielił się Paweł Kapusta, dziennikarz „Sportowych Faktów” i autor książki „Agonia”. Na murawie rozdzielał wielu kolegów po fachu. W ekipie Ulubionej wystąpił bowiem m.in. rzecznik reprezentacji Polski U-21 Emil Kopański, natomiast Kartofliska reprezentowali fotograf Piotr Kucza, Żelisław Żyżyński czy właściciel portalu 90minut.pl Paweł Mogielnicki.



- Od początku widać było, że jesteśmy lepszą drużyną. Zwłaszcza w drugiej połowie stało się jasne, że to spotkanie musi zakończyć się naszym zwycięstwem - przyznał ten ostatni. - Niedosyt, że nie strzeliłem gola, ale jak to zawsze mówią piłkarze: najważniejsze jest zwycięstwo. Za cztery dni powalczymy o trzecią rundę. Wypadałoby trochę zmęczyć przeciwnika.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz regionalny PP

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej