Pięć wniosków po meczu Legia Warszawa – Piast Gliwice. Fornalik nadal pracuje według swojego planu

Kaja KrasnodębskaZaktualizowano 
Dziennik Bałtycki
Waldemar Fornalik zachował spokój i przed - być może - najważniejszym meczem tego sezonu nie dokonał rewolucji w składzie czy taktyce. To przyniosło zwycięstwo na Łazienkowskiej i przedłużone marzenia Piasta o mistrzostwie Polski jeszcze w tym roku. Gol Gerarda Badii dał nie tylko trzy punkty, ale też parę wniosków dotyczących gry obu ekip.

Kapitan wciąż za sterami

Choć w tym sezonie, również ze względu na kontuzję, Gerard Badia grał mniej, nadal jest jedną z najważniejszych postaci Piasta. Ulubieniec kibiców i kapitan gliwickiej drużyny, w tym roku dużą część spotkań oglądał z trybun lub ławki rezerwowych. Waldemar Fornalik nie bał się jednak postawić na niego w kluczowym meczu z Legią Warszawa, a ten odwdzięczył się bramką w pierwszej połowie. – Choć gram mniej, czuję się ważną postacią w zespole. Zasuwam na treningach, więc Jorge Felix też musi bardzo mocno się starać, by utrzymać miejsce w składzie. Napędzamy się wzajemnie – mówił w przedmeczowych wywiadach. Słowa potwierdził na boisku, lewym skrzydłem napędzając zespół do ataku.

Ma prawie 200 meczów w ekstraklasie, ale już nie jest solidnym ligowcem

Choć we wrześniu skończy dopiero 26 lat, na swoim koncie ma już prawie 200 występów w Lotto Ekstraklasie. Długo uważany za typowego „solidnego ligowca”, w tym sezonie rozwinął skrzydła. Zimą przestawiony z prawej pomocy na skrzydło, daje swojej drużynie znacznie więcej niż pewność w defensywie. To po jego celnym podaniu już w 13. minucie Gerard Badia dał Piastowi prowadzenie. Luis Rocha na prawym skrzydle nie miał z nim łatwo, podobnie zresztą jak w poprzednich spotkaniach nie radzili sobie z nim rywale. To jego siódma asysta w sezonie, okaże się tą najważniejszą?

Mecze o najwyższą stawkę nie muszą być „meczami walki”

Czwartkowy finał Pucharu Polski czy poprzednie ligowe starcia pomiędzy najbogatszymi w punkty zespołami Lotto Ekstraklasy przyzwyczaiły nas do niskiej jakości widowiska. Szkoleniowcy bali się otwartej gry, w obawie o stratę gola, a w konsekwencji oczek. Poprzednie starcia Wojskowych – jak to przeciwko Lechii Gdańsk, nie należały do najciekawszych. Tym razem licznie zgromadzeni na trybunach kibice, nie mogli narzekać. Po jednej, ani po drugiej stronie nie zabrakło groźnych sytuacji, a końcowy wynik to jedynie efekt dobrych interwencji bramkarskich oraz obijanych poprzeczek. Szybkie tempo, futbolówka pędząca z jednego pola karnego na drugie – emocji nie brakowało po końcowe minuty.

Dać Vukoviciowi głos w sprawie letnich transferów[b]
- Gdybym decydował o czymś w tym klubie, Jakub Czerwiński nadal byłby zawodnikiem Legii – grzmiał na konferencji prasowej Aleksandar Vuković, podkreślając umiejętności defensorów Piasta. I patrząc na formę stopera gliwiczan, ciężko się nie zgodzić. Obrońca nie rozczarował także p zeciwko Wojskowym i wraz z Aleksandarem Sedlarem skutecznie hamował ofensywne zapędy z równo Carlitosa jak też Sandro Kulenovicia. I choć w kilku sytuacjach gościom pomógł słupek, n pracę w defensywie nie można narzekać.
[b]Nadchodzi zmiana pokoleniowa bramkarzy

Ten sezon w bramkach swoich drużyn rozpoczęli Arkadiusz Malarz (Legia Warszawa) i Jakub Szmatuła (Piast Gliwice). W poprzednim sezonie byli jednymi z najważniejszych zawodników w swoich zespołach, w dużej mierze decydując o końcowych wynikach. W sobotę obaj musieli zadowolić się jedynie ławkami rezerwowych. Ze względu na swoiste perypetie szansę w poprzednich miesiącach otrzymali Radosław Cierzniak oraz Frantisek Plach. Obaj ją wykorzystali i teraz są numerami jeden w dwóch najlepszych ekipach ligowej tabeli. O ich poprzednikach niewielu już pamięta. Zwłaszcza po spotkaniu przy Łazienkowskiej, kiedy to kolejne świetne interwencje powstrzymywały rywali przed strzeleniem goli.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3