Plan minimum wykonany. Kolejne progi mogą być jednak za wysokie - polskie drużyny w europucharach

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Golem w drugiej połowie spotkania Igor Angulo zapewnił Górnikowi zwycięstwo nad Zarią.
Golem w drugiej połowie spotkania Igor Angulo zapewnił Górnikowi zwycięstwo nad Zarią. Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse
Choć wszyscy polscy pucharowicze rozpoczęli zmagania w I rundzie od zwycięstw, nie ma powodów do optymizmu.

Nie sprowadzeni podczas aktualnego okienka Jesus Jimenez czy Jose Kante, a Igor Angulo i Michał Kucharczyk musieli ratować swoje drużyny przed prawdziwym blamażem w pierwszej rundzie europejskich pucharów. Zarówno Górnik Zabrze, jak i Legia Warszawa znacznie niżej ocenianych rywali pokonały skromnie 1:0. Większe rozczarowanie swoim fanom przynieśli chyba ci pierwsi. 19,5 tysiąca kibiców, które pojawiło się czwartkowym wieczorem na trybunach Areny Zabrze, mogło się tylko przyglądać, jak ich ulubieńcy marnują kolejne akcje w meczu przeciwko ostatniej ekipie ligi mołdawskiej.

- Mieliśmy swoje sytuacje. Nie stuprocentowe, ale zawsze i z tego należy się cieszyć. Mniej optymistycznie prezentuje się już nasza skuteczność. Będziemy nad nią pracować - obiecywał Szymon Matuszek. Tej pracy będzie sporo, bowiem zaledwie pięć z 22 szans Górnika zakończyło się strzałem w bramkę.

Nie jest to jedyny powód do zmartwienia dla Marcina Brosza. Trener, który w aktualnym okienku stracił m.in. Mateusza Wieteskę i Damiana Kądziora, w Mołdawii nie będzie mógł skorzystać również z Szymona Żurkowskiego. Pomocnik obejrzał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Wieteska w Europie z Górnikiem nie zagra, pojawił się natomiast we wtorkowym meczu Legii z Cork City. Warszawianie zagrali w nowym ustawieniu 3-5-2, a obok 21-latka wystąpił Inaki Astiz. Dla Hiszpana był to 250. występ w barwach Wojskowych. Nie może zaliczyć go do udanych, bo choć wygrali z mistrzem Irlandii 1:0, to w kolejnych rundach muszą zagrać już lepiej. Mieli kłopot z kreowaniem sytuacji, nie uniknęli błędów w obronie, a nieliczne strzały oddawali po stałych fragmentach gry. Tak też padła bramka Kucharczyka. - Rozegranie takiego rzutu wolnego ćwiczyliśmy na treningach. Wiedziałem, że „Kuchy” strzeli, ale nie spodziewałem się, że aż tak efektownie - mówił w rozmowie z legia.com Sebastian Szymański.

Najlepiej, bo zwycięstwem 2:0 przygodę z pucharami rozpoczął Lech. Oba gole zdobył Cristian Gytkjaer. - To nie był piękny mecz w naszym wykonaniu, ale wygraliśmy i to jest najważniejsze - powiedział Duńczyk, który podobnie jak cały zespół, dobrze zaczął to spotkanie. W miarę upływu czasu Kolejorz prezentował się jednak coraz słabiej, a w końcówce meczu w pustą bramkę nie trafił powracający z wypożyczenia Paweł Tomczyk. - Teraz zespół nie może jeszcze wyglądać idealnie, bo przygotowanie drużyny jest pewnym procesem. Bardziej bym się martwił, gdybyśmy wygrali np. 8:0 i nie byłoby już co poprawiać - powiedział debiutujący w roli szkoleniowca Ivan Djurdjević. Na ostatnie szlify zostało mu zaledwie kilka dni. Rewanżowe starcia Kolejorza i Górnika już 19 lipca.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Plan minimum wykonany. Kolejne progi mogą być jednak za wysokie - polskie drużyny w europucharach - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
podatnik

Plan minimum dla piłki nożnej w PRL'u bis to natychmiastowa dymisja prezesa Bońka za blamaż na Mundialu w Rosji!

j
jasse basse

co za pie***lenie o jakims "planie minimum". Co to wogole jest? Jakis beznadziejny wynalazek (pseudo)dziennikarski, a dla pilkarzy i trenerow tylko jakies alibi. "Plan minimum", wiekszej durnoty nie slyszalem, a kazdy o tym trabi. Masakra jakas.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3