Podium w Gorzowie i rosnąca przewaga Bartosza Zmarzlika w FIM Speedway Grand Prix

Materiał informacyjny PKN ORLEN
Udostępnij:
Sobotnia runda FIM Speedway Grand Prix w Gorzowie skończyła się zajęciem wszystkich miejsc na podium przez reprezentantów miejscowej Stali. Największym przegranym biegu finałowego okazał się Patryk Dudek, który wystartował świetnie,ale jak sam potem przyznał, zostawił zbyt wiele miejsca rywalom zajmując ostatecznie czwartą pozycję. Trzecie miejsce na podium wywalczył reprezentant ORLEN Team Bartosz Zmarzlik, który podobnie jak zwycięzca zawodów Duńczyk Anders Thomsen postanowił zrobić coś, o czym będziemy długo pamiętać.

Na rywalizację w Gorzowie od początku wpływała sytuacja, która miała miejsce podczas prezentacji zawodników, kilkanaście minut przed rozpoczęciem turnieju. Rzęsisty deszcz jaki przeszedł nad stadionem im. Edwarda Jancarza zmienił nawierzchnię i utrudniając rywalizację w początkowej części zawodów. Dwa upadki zaliczył w ten sposób Szwed Fredrik Lindgren, raz nie zdołał utrzymać równowagi Jack Holder z Australii.

Na zdradliwym torze najlepiej prezentowali się młodzi Brytyjczycy Robert Lambert, a przede wszystkim świetny stylowo Daniel Bewley.

W pierwszej fazie zawodów szybkość i skuteczność w rywalizacji osiągał i prezentował ulubieniec publiczności Bartosz Zmarzlik. Solidniej od niego prezentował się inny zawodnik gorzowskiej Stali Martin Vaculik. Chwilami dotrzymywał mu kroku Anders Thomsen. Pozostali Reprezentanci Polski - Paweł Przedpełskiw swoim drugim starcie przewrócił się uszkadzając sobie dłoń. Bez błysku na gorzowskim torze prezentował się Maciej Janowski, jadący chwilami zachowawczo i bezbarwnie. „Magic” tego wieczoru nie czarował, a zmagania zakończył niepotrzebnym upadkiem w swoim pożegnalnym występie.

W sporcie zawsze najpiękniejsze są niespodzianki – ta reguła potwierdziła się w podczas wielkiego finału, kiedy na prowadzeniu znalazł się Anders Thomsen przed bardzo szybkim i skutecznym tego wieczoru Słowakiem. Duńczyk nigdy wcześniej nie wygrał turnieju SGP, dlatego jego klubowi koledzy wykonali - ku uciesze gorzowskiej publiczności - przed wejściem na podium wspaniały taniec radości.

Był to jednak dopiero początek najciekawszych wydarzeń tej piątej rundy Speedway Grand Prix. Chwilę potem na najniższy stopień podium wkroczył zawodnik ORLEN Team Bartosz Zmarzlik z synem Antonim na rękach. Potomek naszego dwukrotnego mistrza świata zaliczył tym samym pierwsze w życiu podium w wieku – uwaga – mająć zaledwie 15 miesięcy!

Po odkorkowaniu szampanów dla zwycięzców, zawartość butelek trafiła głównie zakombinezon duńskiego zwycięzcy. Przesiąknięty bąbelkami Thomsen był tak podekscytowany, że postanowił zrzucić przemoczony kombinezon, by wyjechać na kolejną rundę honorową na motocyklu w… samej bieliźnie. Prawdopodobnie był to najbardziej oryginalny obrazek w 28-letniej historii cyklu Speedway Grand Prix, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Zwłaszcza że Anders dziesięć dni wcześniej po wypadku, jaki zanotował w lidze duńskiej, miał podejrzenie skomplikowanego krwotoku wewnątrzczaszkowego i perspektywę wielotygodniowej rekonwalescencji.

Speedway Grand Prix czeka teraz kilkutygodniowa przerwa. Kolejna runda rywalizacji o miano najlepszego żużlowca świata zaplanowana została na 13 sierpnia w Cardiff.
Zawody na trudnym torze zakończyły się idealnie dla Zmarzlika, który w klasyfikacji generalnej powiększył przewagę nad Duńczykiem Leonem Madsenem do 18 punktów . Maciej Janowski spadł z drugiej lokaty na czwartą, ale różnice za plecami lidera wciąż się niewielkie. Kibice już teraz mogą nastawiać się na wielkie emocje podczas kolejnych rund walki o tytuł indywidualnego mistrza świata.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Więcej informacji na stronie głównej Sportowy 24