MKTG Sportowy i Gol - pasek na kartach artykułów

Przebiliśmy irlandzki mur! Zwycięstwo reprezentacji Polski w pierwszym meczu na Euro

Remigiusz Poltorak
Remigiusz Poltorak
Bramka Milika dała biało-czerwonym trzy punkty
Bramka Milika dała biało-czerwonym trzy punkty Claude Paris
Adam Nawałka wpisał się na karty historii. Jego reprezentacja po bramce Arkadiusza Milika pokonała w niedzielę Irlandię Północną i wygrała pierwszy w historii biało-czerwonych mecz na mistrzostwach Europy. W czwartek Polacy zmierzą się z Niemcami.

Są takie mecze, które należy wygrać. Bez względu na wszystko. Bo ma się kolosalną przewagę, bo umiejętności są dużo większe, bo rywal zwyczajnie nie zasługuje na to, aby zdobyć choćby jeden punkt. I nieważne wtedy, że zwycięstwo jest okupione wielkimi męczarniami.

Długo przebijaliśmy w niedzielę w Nicei irlandzki mur, ale wreszcie się udało. Dlatego gol Arkadiusza Milika na początku drugiej połowy – plasowanym strzałem po ziemi, po bardzo dobrym zagraniu Kuby Błaszczykowskiego – zadziałał jak wybawienie.

Polska - Irlandia Północna 1:0

MAMY TO!!! Gol Milika dał wygraną nad Irlandią Północną! Wie...

Coś, na co czekaliśmy tak naprawdę od ośmiu lat i czterech dni, gdy w Euro 2008 zaczynała się polska przygoda z tą imprezą.

To gol, który dał ekipie Adama Nawałki drugi oddech i przede wszystkim spuścił ogromne ciśnienie, które gromadziło się w ostatnich dniach.

Polacy wiedzieli, że to będzie twardy mecz (w 30 sekundzie przekonał się o tym późniejszy strzelec gola), ale już po kilku minutach stało się jasne, że największym wyzwaniem okaże się to, czy zdołamy przedrzeć się przed zwartą obronę Irlandii Północnej.

Rywale ustawili na własnej połowie prawdziwą fortecę, pokazując przy okazji, skąd wzięło się nie tylko dwanaście kolejnych meczów bez porażki, ale również utrzymanie czystego konta bramkowego od kilku spotkań.
Przed meczem było jeszcze kilka niewiadomych, bo selekcjoner przyzwyczaił do tego, że lubi zaskakiwać, ale podstawowe pytanie brzmiało: kto ostatecznie wystąpi na lewym skrzydle i atakami z boku będzie starał się sforsować irlandzki mur.

Walka z czasem, aby na pierwszy mecz Euro przywrócić do pełnej dyspozycji Kamila Grosickiego – po tym jak skrzydłowy Rennes doznał urazu stawu skokowego tydzień temu w meczu z Litwą – zakończyła się powodzeniem, choć po ostatnim treningu Adam Nawałka doszedł do wniosku, że na występ od początku jest jeszcze za wcześnie. Wpuścił zawodnika dopiero na końcowy kwadrans.

Czy gra reprezentacji bardzo na tym ucierpiała? Można tylko przypuszczać, że nie, patrząc na to, z jaką łatwością i bez żadnych kompleksów zadebiutował w pierwszej jedenastce w meczu o punkty Bartosz Kapustka. 19-letni piłkarz Cracovii został tym samym pierwszym nastolatkiem na tych mistrzostwach, który wyszedł w wyjściowym składzie. Debiut mógł być idealny, gdy pod koniec pierwszej połowy nasz skrzydłowy lepiej przymierzył z linii pola karnego. Bramkarz Michael McGovern końcówkami palców wybił piłkę na rzut rożny. Uściski od trenera Nawałki przy zejściu z boiska świadczą jednak o tym, że Kapustka zdał egzamin bardzo dobrze.

Polacy od początku zamknęli rywali na ich połowie. Irlandczycy nie potrafili nawet przedostać się pod nasze pole karne, a jeśli im się to już udawało, szansa na oddanie celnego strzału była zerowa. Dosłownie. Zresztą najlepiej pokazały to statystyki po 45. minutach gry. Przeciwnicy uderzali zaledwie dwukrotnie, ale ani razu w światło bramki. To pierwszy taki przypadek od 2000 roku!

Zawodnicy Adama Nawałki opanowali całkowicie środek pola, ale przed długie minuty walili głową w mur. Jeszcze raz okazało się, że posiadanie piłki to nie wszystko, a z wypracowywaniem sytuacji bramkowych było krucho. Choć Polacy starali się wszelkimi sposobami, głównie skrzydłami. Duża w tym zasługa nie tylko ustawienia, ale przede wszystkim zmiany pozycji, bo Kapustkę co chwila ściągało do środka, a dzięki temu z boku pojawiało się więcej miejsca, które mógł wykorzystać Jędrzejczyk.

Dopiero po dwóch kwadransach stworzyliśmy sobie pierwszą bramkową sytuację. Ale za to idealną! Łukasz Piszczek przedarł się w starym dobrym stylu na pole karne, minął Shane’a Fergusona i znakomicie wycofał, gdzie nadbiegał Arkadiusz Milik. Napastnik Ajaksu zrobił wszystko poprawnie, wyczekał, ominął obrońcę, wystarczyło tylko precyzyjnie strzelić z siedmiu metrów pod poprzeczkę. Milik za bardzo się jednak odchylił i piłka poszybowała o wiele za wysoko.
W drugiej połowie okazało się jednak, że co się odwlecze…

Polskie kibicki na Euro 2016 są najpiękniejsze! Czarujące Po...

Jedyną prawdziwą chwilę niepewności przeżyliśmy na kilka minut przed końcem, gdy Artur Jędrzejczyk dał się zwieść Stevenowi Davisowi. Na szczęście bez konsekwencji.

Jest wreszcie zwycięstwo, a więc plan minimum został wykonany. Ale to dopiero początek drogi. Teraz czas na Niemców. Już bez takiej presji.

Polska - Irlandia Północna 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Milik 51; Sędziowali: Ovidiu Hategan oraz Octavian Sovre i Sebastian Gheorghe (wszyscy z Rumunii); Widzów: 35 000.

Polska: Szczęsny – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski (79 Grosicki), Krychowiak, Mączyński (78 Jodłowiec), Kapustka (88 Peszko) – Milik, Lewandowski.

Irlandia Północna: McGovern – McLaughlin, Cathcart, Evans, McAuley – MacNair (46 Dallas), Norwood, Davis, Baird (76 Ward), Ferguson (67 Washington) – Lafferty.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24