reklama

Puchar Polski. Legia II Warszawa poszła za ciosem i wyeliminowała kolejnego pierwszoligowca

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Zaktualizowano 
Kaja Krasnodębska
Choć w środowy wieczór oczy wszystkich kibiców Legii Warszawa skierowane były na mecz podopiecznych Aleksandara Vukovicia z Widzewem Łódź, to już zainaugurowane ponad dwie godziny wcześniej spotkanie w Ząbkach. Na Dozbud Arenie trzecioligowe rezerwy Wojskowych pokonały grającą na co dzień dwa poziomy wyżej Odrę Opole i awansowały do 1/8 Pucharu Polski.

W maju Legia II Warszawa potrzebowała dogrywki, by w finale Regionalnego Pucharu Polski pokonać IV-ligową Błoniankę Błonie. W strugach deszczu dopięła jednak swego, dzięki czemu wywalczyła sobie jeden z szesnastu biletów przeznaczonych dla zwycięzców wojewódzkich tryumfatorów pucharów. We wrześniu przystąpiła do centralnych rozgrywek. Wówczas niewielu przypuszczało, że jako jedyna z ekip grających na co dzień w ligach niecentralnych awansuje do 1/8 finału.

Tak się jednak stało. Podopieczni Piotra Kobiereckiego mają za sobą dwa zwycięstwa z pierwszoligowcami i piątego listopada wezmą udział w losowaniu par 1/8 Pucharu Polski. I bardzo rozbudzone apetyty. We wrześniu wyeliminowali bowiem walczące dwa poziomy wyżej Wigry Suwałki, a w środę powtórzyli swój sukces. Po golu strzelonym w drugiej połowie przez 18-letniego Patryka Konika okazali się lepsi od grającej na zapleczu ekstraklasy Odry Opole. I to bez pomocy zawodników pierwszej drużyny - ci ponad dwie godziny później przystąpili do arcyważnego kibicowsko starcia z Widzewem Łódź.

Ze względu na klasyk rozgrywany w "Sercu Łodzi" w środowy wieczór na trybunach Dozbud Areby w Ząbkach, gdzie swoje domowe mecze rozgrywają rezerwy Wojskowych tłumów nie było. Zaczęło się z problemami, dziesięć minut po planowanej godzinie rozpoczęcia. Po rozbrzmieniu premierowego gwizdka mocniej ruszyli goście. Opolanie weszli w to spotkanie wysokim pressingiem i starali się zamknąć Wojskowych na ich połowie. Taki obraz gry oglądać można było przez praktycznie całą pierwszą połowę.

Stojący w bramce gospodarzy Cezary Miszta nie dał się jednak pokonać. To golkiper, który sezon 2019/2020 miał spędzić na wypożyczeniu do Zagłębia Sosnowiec, ale ciężka kontuzja sprawiła, że po zaledwie kilku tygodniach wrócił do stołecznej ekipy. W środe po raz pierwszy miał okazję zmierzyć się w starciu o stawkę z ekipą z I ligi. Z początku najbardziej dawał mu się we znaki German Ruiz Gonzalez, ale niezwykle aktywny w ofensywie był także Arkadiusz Piech. Były piłkarz Legii miał w Warszawie coś do udowodnienia.

I choć kilkukrotnie uderzał na bramkę Wojskowych, nie dopiął swego. Nie zdołał wykorzystać żadnej z wielu sytuacji, a trzeba przyznać, że do przerwy opolanie mieli nad rywalem sporą przewagę. W drugą część spotkania Wojskowi, którym dużo pewności dały efektowne interwencje Miszty, weszli znacznie odważniej. Jedyne sytuacje tworzyli sobie jednak po stałych fragmentach gry, a Kacper Rosa momentami mógł się nudzić. Być może to uśpiło go w 75. minucie, kiedy to padła jedyna bramka tego spotkania. Świetnym strzałem z dystansu szybko kontratak gospodarzy wykończył Patryk Konik.

Chwilę wcześniej przyzwoitą szansę wykreował sobie także Piotr Cichocki i te dwa momenty nieco wstrząsnęły podopiecznymi Piotra Plewni. W końcówce, nie mając nic do stracenia, jeszcze mocniej ruszyli do przodu. Nie zdołali jednak doprowadzić do wyrównania i w 1/16 kończą swoją przygodę z Pucharem Polski. W poprzedniej rundzie po golu Miłosza Trojaka pokonali Arkę Gdynia, ale teraz bardzo trudno o optymizm. Przegrali z grającą dwa poziomy niżej, bardzo młodą Legią II. Do tego Odra po 15. kolejkach zamyka pierwszoligową stawkę. Jak dotąd zebrała zaledwie dziesięć punktów.

Legia II na co dzień plasuje się w górnej połowie tabeli III ligi grupy I. O awans do 2. ligi w tym sezonie już bardzo ciężko. Mają za sobą jeden mecz mniej niż reszta stawki (czeka ich jeszcze zaległe spotkanie z Ruchem Wysokie Mazowieckie), ale do pierwszego, jedynego dającego awans miejsca, tracą aż siedem punktów. Ze sporą przewagą przewodzi Sokół Ostróda.

Legia II Warszawa - Odra Opole 1:0 (0:0)
1:0 Patryk Konik (75 minuta)

Legia II: Cezary Miszta - Nikodem Niski, Ariel Mosór, Radosław Pruchnik, Mateusz Grudziński - Piotr Cichocki (82. Radosław Cielemęcki), Łukasz Łakomy, Aleksander Waniek, Michał Mydlarz (46. Patryk Konik), Kamil Orlik - Mikołaj Neuman (70. Szymon Włodarczyk).

Odra: Kacper Rosa - Piotr Żemło, Mateusz Wypych, Adam Mesjasz, Łukasz Winiarczyk (62. Dawid Błanik) - German Ruiz (80. Szymon Skrzypczak), Miłosz Trojak, Kamil Słaby, Thijs Timmermans (77. Mateusz Czyżycki) - Hubert Sobol, Arkadiusz Piech.

Peter Schmeichel z wizytą w Polsce

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
CAPITALO

Brawo! Druga druzyna Legii jest lepsza od pierwszej druzyny Wisly Krakow.Graja ciagle w Pucharze Polski.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3