Puchar Polski nie wróci do Kielc. Orlen Wisła Płock znów lepsza. W Kaliszu pokonała Barlinek Industrię 30:25

Paweł Kotwica
Paweł Kotwica
W rozegranym w Kaliszu finale Orlen Pucharu Polski, Orlen Wisła Płock wygrała z Barlinek Industrią Kielce 30:25.
W rozegranym w Kaliszu finale Orlen Pucharu Polski, Orlen Wisła Płock wygrała z Barlinek Industrią Kielce 30:25. PAP/Tomasz Wojtasik, Anna Benicewicz-Miazga/kielcehandball.pl
W finałowym meczu Orlen Pucharu Polski piłkarzy ręcznych, rozegranym w sobotę w Kaliszu, Barlinek Industria Kielce przegrała z Orlen Wisłą Płock 25:30. Płocczanie zdobyli to trofeum drugi raz z rzędu. W dodatku kielczanie, którzy za dwa tygodnie zagrają w Final Four Ligi Mistrzów, stracili kontuzjowanych Artioma Karalioka i Michała Olejniczaka.

Puchar Polski nie wróci do Kielc. Orlen Wisła Płock znów lepsza. W Kaliszu pokonała Barlinek Industrię 30:25

Barlinek Industria Kielce - Orlen Wisła Płock 25:30 (11:13)
Barlinek Industria Kielce: Kornecki (1-30, 49-60 min, 3/20 = 15%), Wolff (31-49 min, 0/10 = 0%), Błażejewski (na jednego karnego, 0/1 = 0%) – Nahi 4, Sanchez-Migallon – Sićko 2, Gębala – Karacić 5, Olejniczak, D. Dujszebajew – A. Dujszebajew 2 (1) – Kounkoud, Moryto 7 (4) – Karaliok 1, Tournat 4. Trener: Krzysztof Lijewski.
Orlen Wisła: Jastrzębski (1-60 min, 10/33 = 30%), Biosca (na jednego karnego 0/1 = 0%) - Mihić 3, Krajewski 1 – Kosorotow 8 (1), Lucin 3 (3) – Mindeghia, Żytnikow 6 – Piroch 2 – Daszek 3 – Serdio 2, Susnja 1, Dawydzik 1. Trener: Xavier Sabate.

Karne. Barlinek Industria Kielce: 5/5. Orlen Wisła: 4/5 (Kornecki obronił rzut Kosorotowa).

Kary. Barlinek Industria Kielce: 18 minut (Nahi – czerwona kartka za faul 56 min, Sanchez-Migallon 6 – czerwona kartka 40 min, Kounkoud, Karaliok, Gębala, D. Dujszebajew, A. Dujszebajew po 2). Orlen Wisła: 10 minut (Lucin 4, Kosorotow, Krajewski, Piroch po 2).

Sędziowali: Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf (Rzeszów).

Widzów: 3000.

Przebieg: 2:0, 2:2, 4:2, 4:3, 5:3, 5:4, 7:4 (‘13), 7:5, 8:5, 8:6, 9:6 (‘18), 9:9 (‘21), 10:9 (‘25), 10:12 (‘29), 11:12, 11:13 – 11:14, 13:14, 13:15, 14:15, 14:16, 15:16, 15:17, 6:17, 16:18, 17:18, 17:19, 18:19, 18:20, 19:20, 19:21, 20:21, 20:22, 21:22, 21:23, 22:23, 22:24, 23:24, 23:25, 24:25, 24:26, 25:26 (‘55), 25:30.

Barlinek Industria Kielce po raz drugi z rzędu przegrała finał Orlen Pucharu Polski z rywalem z Płocka. Ale trudno liczyć na sukces, kiedy przy nieźle grającej defensywie bramkarze odbijają trzy piłki… To nie był jedyny problem mistrzów Polski w tym spotkaniu, ale bardzo poważny.

Ostatnią konfrontację pomiędzy tymi zespołami, rozegrany 21 maja mecz decydujący o mistrzostwie Polski w Kielcach, prowadzili sędziowie Filip Fahner z Głogowa i Łukasz Kubis z Wrocławia. Po tym pojedynku klub z Płocka domagał się wyjaśnień od arbitrów, którzy, jego zdaniem, popełnili w tym meczu mnóstwo błędów, ale nieproporcjonalnie więcej na szkodę Orlen Wisły (34:6). Od tygodnia wydawano oświadczenia (trzy wydał klub z Płocka, jedno klub z Kielc, jedno Kolegium Sędziów przy Związku Piłki Ręcznej w Polsce), co jeszcze bardziej podgrzewało atmosferę przed ostatnim w tym sezonie spotkaniem pomiędzy ekipami. Kilka godzin przed meczem okazało się, że mecz poprowadzi para z Rzeszowa Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf.

Kielczan z ławki poprowadził drugi trener Krzysztof Lijewski, ponieważ Talanta Dujszebajewa nadal obowiązuje zawieszenie za czerwoną kartkę z półfinału Pucharu Polski z 2021 roku.

Obie drużyny przystępowały do meczu zmobilizowane. Kielczanie, bo rok temu na rzecz Orlen Wisły pierwszy raz od 2008 roku stracili Puchar Polski, płocczanie, bo była to dla nich ostatnia szansa na zdobycie w tym sezonie jakiegoś trofeum.

Mistrzowie Polski zaczęli tak mocno w defensywie, że rywale pierwszy rzut w kierunku bramki Mateusza Korneckiego oddali dopiero w 6. minucie gry. Dzięki temu zespół z Kielc od razu objął prowadzenie, a w 13 minucie przewaga wynosiła już trzy trafienia (7:4), mimo że w ataku kieleckiej drużynie nie zawsze wszystko wychodziło. W pierwszej fazie meczu jedynym zagrożeniem dla obrony Żółto-Biało-Niebieskich był Siergiej Kosorotow.

W dalszej fazie to Nafciarze uszczelnili defensywę i to drużyna z Kielc zaczęła mieć problemy ze zdobywaniem bramek. W drugim kwadransie gry zdobyła tylko trzy gole. W efekcie w 24 minucie Orlen Wisła doprowadziła do remisu 9:9, a pięć minut później wygrywała 12:10. Przy ostatniej bramce w tej połowie dla zespołu z Płocka, zdobytej przez Kosorotowa, kontuzję odniósł Artiom Karaliok, który spadając na boisko po próbie bloku, skręcił staw skokowy. Resztę meczu Białorusin przesiedział na ławce z lodem na kostce, co niepokoi w kontekście gry w Final Four Ligi Mistrzów.

W 37 minucie zespół z Kielc stracił kolejnego zawodnika – przy kontrataku kostkę również skręcił Michał Olejniczak, który został zniesiony z boiska przez kolegów. Jakby tego było mało, w 40 minucie kielczanie postradali trzeciego podstawowego gracza defensywy – trzecią karę dostał Miguel Sanchez-Migallon i po czerwonej kartce powędrował na trybuny.

Potem bardzo długo mecz układał się tak, że Orlen Wisła odskakiwała na dwie bramki, a Barlinek Industria za moment zmniejszała straty do jednego gola. Mimo takich strat, całkiem nieźle grała defensywa, choć z rzutami Kosorotowa i Dmitrija Żytnikowa zupełnie sobie nie radziła. W ekipie z Kielc brakowało wsparcia w bramce – Andreas Wolff, który wyszedł na boisko od początku drugiej połowy, przez 20 minut nie odbił ani jednej piłki. Z kolei w ataku zaskakująco słaby mecz rozegrał Alex Dujszebajew, który był niemal całkowicie bezproduktywny.

W ostatnich ponad pięciu minutach drużyna ze Świętokrzyskiego nie zdobyła już gola, rzucając nieskutecznie, bądź popełniając błędy techniczne. W 56 minucie z boiskiem pożegnał się kolejny czołowy obrońca kielczan, Dylan Nahi, który zobaczył czerwoną kartkę za faul na Kosorotowie. Za chwilę Orlen Wisła po trafieniu Tina Lucina z karnego zwiększyła prowadzenie do trzech bramek (28:25), a za moment Chorwat powtórzył skuteczny rzut z siedmiu metrów i było po meczu.

Orlen Wisła zdobyła swój dwunasty Puchar Polski w historii, Barlinek Industria musi na razie poprzestać na siedemnastu.

17 i 18 czerwca Barlinek Industria Kielce zakończy sezon udziałem w Final Four Ligi Mistrzów w Kolonii.

Ostróda gościła najlepszych motocrossów w Polsce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
Od dawna brakuje drugiego bramkarza. Kornecki nadaje się tylko na słabych rywali.
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24
Dodaj ogłoszenie