Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk. I-ligowiec znowu zagra odważnie. "My się tuzów polskiej piłki nie boimy"

ŁŻZaktualizowano 
Na zdjęciu: piłkarze Lechii Gdańsk
Na zdjęciu: piłkarze Lechii Gdańsk Karolina Misztal
Już w środę poznamy drugiego finalistę Totolotek Pucharu Polski. W finale na PGE Narodowym wystąpi ktoś z pary Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk. W szeregach gospodarzy spotkania panuje... względny spokój.

Marek Papszun, szkoleniowiec lidera I ligi, stara się przede wszystkim zrzucić nieco presję dotyczącą środowego spotkania na piłkarzy Lechii. Słusznie zresztą. Bo nie ma się co czarować. To biało-zieloni są zdecydowanymi faworytami konfrontacji.

- Gramy z liderem. Lechia to zespół, który zmierza po mistrzostwo Polski. My, mimo, że prowadzimy w tabeli, to nadal jesteśmy tylko pierwszoligowcem. Musimy podejść rozsądnie do tego spotkania. To Lechia jest faworytem. Mają zespół bardziej doświadczonych piłkarzy. Każdy mecz ma jednak swoją historię i nie wiadomo co się wydarzy - powiedział Papszun w rozmowie dla oficjalnej telewizji klubowej Rakowa.

CZYTAJ TAKŻE: Jon Jones, mistrz UFC, "udusił" fana na jego prośbę. Młody kibic był... szczęśliwy [wideo]

Lechia może i jest bardziej doświadczonym zespołem, ale Raków udowodnił już w tej edycji Pucharu Polski, że w roli kopciuszka świetnie sobie radzi. W końcu na rozkładzie ma już m.in. Legię Warszawa.

- Można powiedzieć, że w tym momencie dzieli nas przepaść. Mimo to, pokazaliśmy już, że nie boimy się grać przeciwko tuzom polskiej piłki. Lechii też zamierzamy postawić duży opór - zapewnia Papszun.

Zarówno Raków jak i Lechię dzieli już tylko jeden krok od wymarzonego finału na PGE Narodowym, który odbędzie się 2 maja. W zespole z Częstochowy nie ma jednak pospolitego ruszenia przed środową potyczką.

- Nie powiedziałbym, że jest jakaś wielka ekscytacja. My natomiast przygotowujemy się tak, jak do każdego spotkania. Nic nie zmieniamy - dodał Papszun.

CZYTAJ TAKŻE: Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk, Totolotek Puchar Polski. Przez Częstochowę na PGE Narodowy

Przypomnijmy, że na drugiego finalistę czeka już zespół Jagiellonii Białystok, który we wtorek ograł Miedź Legnica 2:1.

Początek spotkania Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk w środę o godz. 18.

Lukas Haraslin po meczu Lechia Gdańsk - Lech Poznań: Strzeliliśmy bramkę, wygraliśmy, idziemy dalej

Wideo

Materiał oryginalny: Raków Częstochowa - Lechia Gdańsk. I-ligowiec znowu zagra odważnie. "My się tuzów polskiej piłki nie boimy" - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3