Regionalny Puchar Polski. Marcin Truszkowski pożegnał się z...

Regionalny Puchar Polski. Marcin Truszkowski pożegnał się z Koroną Ostrołęka zdobyciem trofeum

Zdjęcie autora materiału
Tomasz Dębek

Aktualizacja:

Sportowy24

Korona Ostrołęka - MKS Przasnysz (2:0), 24.11.2018
1/38
przejdź do galerii

Korona Ostrołęka - MKS Przasnysz (2:0), 24.11.2018 ©Tomasz Dębek

Piłka nożna. Grał w prawie każdej lidze, od klasy A po ekstraklasę. Z prowadzonym przez Oresta Lenczyka Bełchatowem zdobył wicemistrzostwo Polski. Doświadczenia z boiska przekłada na pracę trenera. 35-letni Marcin Truszkowski w sobotę pożegnał się z Koroną Ostrołęka zwycięstwem w okręgowym Pucharze Polski.
W 2007 r. był wicemistrzem Polski z GKS Bełchatów. Grał też m.in. w Jagiellonii Białystok, Górniku Łęczna i Siarce Tarnobrzeg. Po latach wrócił do rodzinnej Ostrołęki. Tym razem nie do Narwi, w której był napastnikiem przez łącznie dziewięć sezonów, ale do Korony. Objął zespół ze środka tabeli ligi okręgowej, wprowadził go do IV ligi, w zeszłym sezonie zajął w niej trzecie miejsce, ocierając się o awans. W sobotę Marcin Truszkowski poprowadził drużynę do zwycięstwa w regionalnym Pucharze Polski w okręgu Ciechanów - Ostrołęka. Jego Korona pokonała w finale MKS Przasnysz 2:0.

- Zdobycie tego trofeum to dla nas duża rzecz. Powiedziałem chłopakom przed meczem, żeby doceniali takie okazje. Być może niektórzy nie będą już mieli okazji zagrać w finale Pucharu Polski, nawet okręgowego. Gdyby przegrali, coś by im uciekło. W sporcie nikt nie pamięta o tych, którzy zajmują drugie miejsce - podkreśla trener Korony. - Każde trofeum to pamiątka na lata. Zdjęcie z pucharem zostanie nam na zawsze - dodaje.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. W PIASECZNIE STAWIAJĄ NA MŁODZIEŻ I CHCĄ NAWIĄZAĆ DO SUKCESÓW Z LAT 90. <<

Trenerem Korony został w maju 2016 r., jeszcze jako zawodnik III-ligowego ŁKS Łomża. W klubie nie grał jednak z powodu kontuzji, a po zakończeniu sezonu postanowił skupić się na pracy szkoleniowej. 35-latka nie kusi, by pomagać swoim zawodnikom na boisku.

- Jako zawodnika nauczono mnie ciężkiej pracy na treningach. Zdaję sobie sprawę z tego, że aby grać, trzeba być przygotowanym. Wiem, jak zespół pracował na treningach przez ostatnie 2,5 roku. Chłopaki poprawili się w każdym elemencie. Choćbym chciał, nie ma szans, żebym im pomógł. Wręcz przeciwnie, przeszkadzałbym im - uważa.

Warsztat Truszkowskiego, który trenował m.in. pod okiem Oresta Lenczyka (w Bełchatowie), wysoko cenią zawodnicy.

- Grałem dla bardzo wielu trenerów, ale to ścisła czołówka. Jest perfekcyjnie przygotowany pod każdym względem. Podczas meczów, na treningach, poza boiskiem. A trzeba podkreślić, że jest bardzo młody, dopiero zaczyna pracę w zawodzie. Udowodnił, że poradziłby sobie też w wyższych ligach - przekonuje Andrzej Łyziński, bramkarz Korony, który z Truszkowskim występował w barwach Narwi.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. WOJCIECH WOCIAL - LEGENDA VICTORII SULEJÓWEK, KTÓRA MOŻE TRAFIĆ NA JEGO UKOCHANĄ LEGIĘ <<

Podobnie jak „Łyżwy”, dla którego sobotni mecz był ostatnim w karierze, trenera Truszkowskiego wiosną w Koronie nie zobaczymy. Już wcześniej ogłosił, że po zakończeniu rundy odejdzie z klubu.

- Postawiłem zawodników w trudnej sytuacji. Niepewność, z kim będą pracować wiosną, na pewno im nie pomagała. Ale od kiedy ogłosiłem odejście, nie przegraliśmy w siedmiu meczach z rzędu. To pokazuje siłę drużyny i wartości, jakie udało mi się przekazać chłopakom. Bardzo dziękuję im za to, że chcieli pracować. Stworzyli prawdziwy zespół z charakterem i duszą, a nie zbiór przypadkowych ludzi. Jestem z nich dumny - chwali drużynę trener.

Zobacz galerię

- Odejście trenera to dla nas wielka bolączka. Robiliśmy, co mogliśmy, ale nie udało się zatrzymać go chociaż do końca sezonu. Mamy nadzieję, że pójdzie w szkolenie wyższych lig, lepszych klubów. Oby się rozwijał. Jesteśmy dumni z tego, że zaczynał u nas - podkreśla Artur Laskowski, prezes obchodzącej 20-lecie istnienia Korony.

Na razie Truszkowski ma zamiar trenować młodzież. - Chcę się trochę wycofać, odpocząć. Dostałem propozycję zbudowania pionu sportowego akademii, która rusza w nowym roku. Wierzę, że jesteśmy w stanie stworzyć coś naprawdę dużego jak na nasz region - przekonuje. - Do piłki seniorskiej prędzej czy później wrócę. Uwielbiam adrenalinę, którą wyzwala - dodaje.

>> REGIONALNY PUCHAR POLSKI. NAPRZÓD SKÓRZEC POKAZUJE, ŻE PIENIĄDZE NIE GRAJĄ <<

Z nowym trenerem Korona będzie walczyła o utrzymanie w grupie północnej IV ligi. Po 16. kolejkach klub jest „nad kreską”, zajmuje 11. miejsce. O wymarzony awans w najbliższej przyszłości będzie jednak trudno.

- Zespół na III ligę musi mieć co najmniej 800-900 tys. zł budżetu. Jeśli w Koronie rozmawiamy o kwotach rzędu 300 tys. na cały klub, to nie widzę szans na taki przeskok. Najpierw trzeba zbudować solidne podstawy. W wielu klubach pojawiają się pieniądze, ale kiedy nie idzie za nimi wynik, właściciel zakręca kurek i klub upada - ostrzega Truszkowski.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz regionalny PP

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej