Robert Lewandowski dawno nie jechał... pociągiem. Tak Polacy pojadą do Berlina!

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Sylwia Dąbrowa / Polska Press
Sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski powiedział PAP, że wybór pociągu dla reprezentacji Polski jako środka transportu do Berlina na piątkowy mecz Euro 2024 z Austrią wynikał z kilku powodów. "Dzięki temu dotrzemy szybciej i na pewno w bardziej komfortowych warunkach" - dodał.

Na niedzielny mecz w Hamburgu z Holandią (1:2) kadra Michała Probierza podróżowała autokarem, podobnie będzie z trzecim spotkaniem w grupie - 25 czerwca z Francją w Dortmundzie. Natomiast na piątkową potyczkę z Austrią w Berlinie kadra wyruszy z Hanoweru - dzień wcześniej - pociągiem.

"Podjęliśmy taką decyzję już po wstępnych analizach odległości od naszej bazy do miejsc, gdzie rozgrywamy mecze. Na dwa spotkania fazy grupowej jedziemy autokarem, a na to z Austrią do Berlina pociągiem. Odległość jest dość znacząca, a czas podróży pociągiem znacznie krótszy niż autokarem. Dlatego z prostej matematyki wyszło nam, że tak będzie najlepiej" - powiedział w rozmowie z PAP Łukasz Wachowski.

"Mamy wynajęte dwa wagony na wyłączność - dla piłkarzy i sztabu, a także dla władz PZPN z prezesem Cezarym Kuleszą na czele. Myślę, że ta podróż będzie przebiegała komfortowo. Trenerzy właściwie nigdy nie lubią dłuższych podróży autokarami. A pociąg to lepsze rozwiązanie, można się przejść, rozprostować nogi. No i czas podróży, jak wspomniałem, jest zdecydowanie krótszy" - dodał.

Kadrowicze nie wydają się rozczarowani wyborem takiego środka transportu. Zresztą atmosfera w reprezentacji, mimo porażki z Holandią 1:2, wciąż jest bardzo dobra. Trudno przypuszczać, żeby te żarty i luz były tylko na pokaz, w świetle kamer.

"Zgadzam się. Trudno udawać emocje na dłuższą metę, szczególnie te pozytywne, więc nie wierzyłbym, że to jest jakaś gra ze strony piłkarzy i że wewnętrznie istnieją jakieś podziały, konflikty. Przeciwnie. Grupa jest zgrana, zawodnicy na pewno optymistycznie nastawieni, trener również. Na treningach widać w nich pasję, zaangażowanie i chęć zdobycia punktów. Pierwszy mecz był dobry w naszym wykonaniu, ale wiadomo, że w turnieju potrzebne są punkty. My ich potrzebujemy i to jest w tej chwili w głowach zawodników, żeby poprawić dorobek w meczu z Austrią" - podkreślił sekretarz generalny PZPN.

Przyznał, że po spotkaniu z Holandią wciąż dominują mieszanie uczucia.

"Na pewno byliśmy dumni, zadowoleni z tego, że nasza gra tak wyglądała. Bo naprawdę były dobre momenty. Oczywiście też takie, gdy Holendrzy spychali nas mocno do obrony. Ale oni są tak silni w ofensywie, że trudno mieć jakiekolwiek zarzuty. "Oranje" to fantastyczna drużyna i może zajść daleko w turnieju, więc z jednej strony duma, a z drugiej na pewno sportowa złość, że się nie udało dowieźć remisu do końca" - zaznaczył.

Wobec wyniku z Holandią piątkowy mecz z Austrią będzie "o wszystko". Również dla rywali, którzy w poniedziałek przegrali z Francją 0:1.

"Spotkają się drużyny o bardzo zbliżonym potencjale. Na pewno na korzyść Austriaków przemawia fakt, że już od kilkunastu meczów mają możliwość sprawdzenia tych wariantów, które trener Ralf Rangnick mocno im wbija do głowy. I faktycznie, w meczu z Francją wyglądali bardzo dobrze, szczególnie w próbie odbioru, w intensywności, itd. Ale z drugiej strony, mecz meczowi nierówny. Francja to zdecydowanie inna drużyna i na pewno Austriacy zagrają z nami trochę inaczej. Nasz sposób gry też będzie różnił się od tego, jaki widzieliśmy z Holandią" - przyznał Wachowski.

Bez względu na dalsze losy biało-czerwonych w turnieju, PZPN może być zadowolony z wyboru bazy. Mimo częstych opadów deszczu murawa głównego boiska w akademii Hannoveru 96 jest w dobrym stanie.

"My to już w pewnym sensie przewidzieliśmy wcześniej. To jest główne boisko dla drugiej drużyny Hannoveru 96, co przekłada się na to, że musi być dobre w każdych warunkach pogodowych. Ponieważ w trakcie meczu też musi tę wodę szybko odprowadzać. To się potwierdza - mimo tego, że pogoda jest bardzo zmienna i już kilka razy padał deszcz, wczoraj mieliśmy nawet oberwanie chmury, to murawa wciąż jest w świetnym stanie. Zresztą w razie czego możemy pójść tuż obok, na boczne boisko" - zakończył sekretarz generalny PZPN.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sportowy24.pl Sportowy 24